Czy Śląsk musi się zmienić? DZ pyta przed debatą

    Czy Śląsk musi się zmienić? DZ pyta przed debatą

    Marek Twaróg

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Czy Śląsk musi się zmienić? DZ pyta przed debatą
    Debata o Śląsku w Warszawie? Dlaczego nie. Kongres Kultury może być dobrą okazja, by odpowiedzieć na kilka pytań o nasz region. Być może nawet okazją lepszą, niż powtarzanie wciąż tych samych tez w gronie wciąż tych samych ludzi. Ludzi ważnych, niekiedy nawet wielkich, którzy jednak – jak słyszę od nich w rozmowach – sami czują, że przepytywani po raz sto pięćdziesiąty trzeci o to samo – nie inspirują już w śląskiej dyskusji nowych myśli i refleksji. Dlatego z zainteresowaniem spojrzeliśmy na debatę na Kongresie Kultury, która odbędzie się 7 października. Podobno będzie można usłyszeć nowy głos ze Śląska – tak zapowiadają w każdym razie pomysłodawcy dyskusji, czyli Justyna Szlachta-Misztal, literaturoznawczyni z Uniwersytetu Warszawskiego i Marcin Musiał, śląski aktywista i literaturoznawca z Katowic.
    Czy Śląsk musi się zmienić? DZ pyta przed debatą
    Już w ten piątek, 7 października, o 16 w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie spotkają się paneliści: prof. Maria Szmeja  z AGH, prof. Ewa Michna z UJ, dr Artur Czesak z UJ, dr Marek Mikołajec z UŚ, Ilona Chylińska (raperka, blogerka), Krzysztof Karwat (publicysta DZ, redaktor naczelny "Fabryki Silesia"), Jerzy Ciurlok (pisarz, satyryk) oraz Martin Grabowski (którego też publikujemy w DZ, ostatnio znany przede wszystkim z tego, że zainicjował tłumaczenie Facebooka na śląski).


    Organizatorzy chcą odpowiedzieć na pytanie: „Co musi się stać, żeby "nowy Ślązak" zastąpił w ogólnopolskich wyobrażeniach "starego Ślązaka"? A to dlatego, że – według pomysłodawców debaty - w Polsce nadal postrzega się Ślązaków jako ludzi niewykształconych, trudniących się wydobyciem węgla albo separatystów.

    Kongres Kultury w Warszawie


    Nie jesteśmy pewni w DZ, czy tak zadane pytanie jest do końca trafne. Dlatego jeszcze przed kongresową dyskusją zadaliśmy panelistom inne pytania, z pełną świadomością, że są zaczepne: „A dlaczego w ogóle „nowy Ślązak” powinien zastąpić „starego Ślązaka?”, „Gdzie jest wartość takiej zmiany?” „Dlaczego uważają, że powinno nas interesować , co myślą o nas w Polsce, skoro sami jesteśmy z siebie dumni?”.
    Oto odpowiedzi:
     
    Prof. Maria Szmeja z Wydziału Humanistycznego Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie
    Śląsk musi się zmieniać, bo czasy się zmieniają. O tym, co działo się na Śląsku dawniej nikt nie wiedział, bo nie było takiego przepływu informacji, jaki jest dzisiaj. Ślązacy mogą pokazywać, że nie wszyscy fedrują na grubie, muszą nauczyć się sprzedawać wszystko, co mają – piękne zamki na Śląsku Opolskim, piękne góry na Śląsku Cieszyńskim, ludzi, którzy tworzą. Henryk Mikołaj Górecki, Wojciech Kilar, pisarze, którzy są ze Śląska... Oni w Polsce nie są znani. Henryka Góreckiego ludzie kojarzyli jako kompozytora, ale nie wiedzieli, że jest spod Rybnika. W związku z tym trzeba uświadamiać i pokazywać inny Śląsk, nie tylko Katowice.



    Wrocław potrafi doskonale „sprzedać się”, sięgając do swojej historii i do mówienia o noblistach, którzy ze Śląska się wywodzą. Chodzi mi o to, żeby samemu przestać mówić o przemyśle ciężkim, o restrukturyzacji, bezrobociu, a zacząć pokazywać cały Śląsk. Inaczej mówiąc - trzeba zacząć od punktu wyjścia: nie ma jednego Śląska. Nie ma go (jednego Śląska – przyp.red.) również z tego powodu, że na Śląsk zawsze przypływali inni ludzie. Śląsk był na przecięciu szlaków komunikacyjnych i wraz z rozwojem przemysłu mnóstwo ludzi – nie tylko Niemców – na Śląsk napływało. Oni zostali wessani i w tej chwili uważani są za Ślązaków. Jednak co zrobić z ludźmi, którzy mieszkają na Śląsku od trzech, czterech pokoleń? Czy pojęcie „śląskości” powinno się poszerzyć tak dalece? To są sprawy otwarte, ale wydaje mi się, że trzeba zacząć od tego, że nie ma jednego Śląska, że takie stereotypowe wyobrażenie „pyrlik i młotek”, to za mało. 

    Martin Grabowski, doktorant na Uniwersytecie Kraju Basków, inicjator śląskiego Facebooka, felietonista, Ślązak 
    Stereotypy są zarówno pozytywne, jak i negatywne. Jakie są o Ślązakach? Są postrzegani jako pracowici, ale też jako prości, niewykształceni i nie umiejący posługiwać się językiem polskim. Stereotypy wpływają na tożsamość danej grupy. Stary Ślązak powinien zmienić się w nowego. Dla przykładu: o Katalończykach mówiło się dawniej, że są skąpi, a teraz że są oszczędni. Nastąpiło przewartościowanie. Tak samo negatywne stereotypy o Ślązakach powinny nabrać nowego znaczenia, chociażby w kwestii posługiwania się gwarą. To nie musi oznaczać, że Ślązak nie umie języka polskiego, może przecież być dwujęzyczny. Śląską godkę trzeba promować.



    Dlaczego stereotypy powinny się zmienić z negatywnych w pozytywne? Bo Ślązacy odczuwają dyskryminację, często czują się gorsi, niż ci, którzy nie posługują się gwarą. Ślązak już powoli się zmienia. Teraz już nie tylko jest to górnik, ale też student godający po śląsku, zdobywający wykształcenie wyższe, człowiek sukcesu. Ślązacy powinni czuć się wyjątkowi. Tożsamość śląska istnieje. Studiowałem w Katalonii, na doktorat wybrałem się do kraju Basków, pomieszkuję w Andaluzji. Na innych terytoriach obserwuję, że każda grupa czuje się wyjątkowa. Mają swoją mowę, próbują zachować kulturę i tradycję przekazywaną w rodzinie. Na Śląsku też tak jest. Tyle że nie wszyscy Ślązacy czują się tu wyjątkowi. Śledziłem strony innych grup etnicznych i dlatego postanowiłem stworzyć śląskiego Facebooka. Po to, by promować śląskość i śląską godkę, ale też dlatego, że ta gwara zmieniła się w nowoczesną mowę ludzi młodych i myślę, że portal społecznościowy w śląskiej godce jest potrzebny. Sądzę, że ma już między 50, a 100 tysięcy użytkowników. 

    Krzysztof Karwat, publicysta DZ, redaktor naczelny „Fabryki Silesia”
    Na kongresie jestem tylko gościem, więc mogę wyrazić swój rodzaj oczekiwania wobec tego, co może się tam wydarzyć. Samo hasło panelowe jest bardzo ogólnie sformułowane. Będziemy mówić nie tylko o stereotypach, ale o prawach mniejszości. Będą także poruszane sprawy języka regionalnego, czy kwestie tożsamości śląskiej. Powszechnie na Górnym Śląsku mówi się, że w Warszawie nas, mieszkańców województwa śląskiego, nikt nie rozumie. Jest w tym wiele prawdy, więc panel to dobra okazja, aby powiedzieć, że pewne aspiracje dotyczące manifestowania swej etnicznej odmienności nie muszą iść w parze z rewizją natury politycznej.


    To normalne, że chcemy pokazać, że kultura naszego województwa jest częścią pewnej mozaiki kulturowej Rzeczypospolitej Polskiej. Stereotypy pojawiają się tam, gdzie brakuje wiedzy i dobrej woli. Dlatego mam nadzieję, że taka dyskusja pozwoli na sformułowanie postulatu, że jesteśmy cząstką większej całości, ale jednocześnie mamy prawo manifestować, czy pokazywać, że nasza historia przebiegała inaczej. Dlatego nie dziwię się, że odczuwanie dzisiejszej współczesności może być lekko inna z naszej strony, a ta tożsamość nie musi być jednolita, by mogła mieścić się w ramach demokratycznego państwa. Czy Ślązacy muszą się zmienić, by stereotypy zniknęły? Nie możemy oczekiwać, że ktoś będzie uginał się pod pręgierzem większości, bo nie chodzi o to, żeby zmieniać się i dopasowywać do pewnych wyobrażeń. Tym bardziej, że te wyobrażenia mogą być zbudowane na jakichś fałszywych przesłankach czy stereotypach. Najlepszą formułą jest dialog i wyzbycie się agresji. Nie powinno być tak, że będziemy się naginać, ale być może w języku debaty publicznej należy rezygnować z agresji i jednoznacznych ocen, które wykluczają duże grupy społeczne z ogólnego dialogu o Polsce. Obecnie dokonuje się regres. Kiedy wydawało się, że podstawowe spory są za nami, to okazuje się, że dorobek ostatnich 25 lat można łatwo zniszczyć. Budowanie starych i nowych stereotypów na antyniemieckości i stawianiu w stan podejrzenia grupy etnicznej, jaką są Górnoślązacy, znowu powraca. W związku z tym proces ten wcale nie został wyhamowany, a nawet wydaje się, że w ostatnim czasie znowu zagraża nam wszystkim, bo odbiera poczucie jasnego i optymistycznego spojrzenia w przyszłość.

    Jerzy Ciurlok, dziennikarz, pisarz, satyryk
    Oczywiście nikt nie musi się zmieniać, natomiast uważam, że powinniśmy, ponieważ ta nasza śląskość jest czasem – powiedziałbym kolokwialnie – bardzo przaśna. Ale nawet ta przaśność wyrasta z bardzo głębokiego, historycznego fundamentu, o którym niektórzy nie chcą słyszeć, a inni nie mogą, bo nie mają takiej wiedzy. Uważam, że powinniśmy do tego fundamentu sięgać, bo nie da się budować czegoś od dachu albo od okienka w tym dachu. Fundament jest niezbędny, a to jest fundament pewnych podstawowych wartości, które tutaj na Śląsku przez stulecia zostały wytworzone i które ukonstytuowały istnienie tego społeczeństwa oraz fenomen tego regionu. Bo był to fenomen w skali europejskiej. Nawet te najprostsze sprawy, jak rzetelność i solidność w codziennym działaniu, one wyrastają z głębszych, historycznych wartości. Jakie to są wartości? To literalne poszanowanie prawa, przywiązanie do samorządności, szacunek dla nauki (książęta śląscy już w XIII wieku nakazywali proboszczom uczyć chłopskie dzieci), tolerancja dla innego, no i zamiłowanie do sztuki, które objawiało się mecenatem czy zdobieniem chłopskich domów (widać to zwłaszcza na Opolszczyźnie) na wzór renesansowych kamieniczek miejskich. To są wartości, na których Górny Śląsk został założony.


    My, współcześni Ślązacy nie tylko powinniśmy, ale mamy obowiązek korzystać z tych wartości, podtrzymywać je i popularyzować. Czy powinniśmy obraz Śląska odwracać? No właśnie powinniśmy. Śląsk ma do zaoferowania Polsce coś znacznie bardziej wartościowego niż węgiel, którym karmił wyroby przemysłowe przez 20 lat przedwojennych i kilkadziesiąt powojennych. To są właśnie te wartości, o których mówimy. Uważam, że gdyby Polska w pewnym momencie zechciała odrobić śląską lekcję i zapoznała się z gmachem cywilizacyjnym, który wyrósł na mieszczaństwie, na światłym chłopstwie, na rycerstwie, które było równe wszystkim klasom, to być może miałaby o połowę mniej problemów niż ma dzisiaj. Powinniśmy z warstwy symbolicznej, wrócić do wartości, które są naszymi korzeniami. Wtedy ten obraz Śląska będzie ciekawszy w zewnętrznym oglądzie. Być może spowoduje to, że zaczną na nas inaczej patrzeć i w ten sposób przestaną się również nas bać. Bo chociaż do tego się nie przyznają, to w głosach zewnętrznych słychać, że troszkę się nas boją, boją jakieś rewolty. A przecież nie o to chodzi. 

    Dr Artur Czesak z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dialektolog, leksykograf
    W swoim wystąpieniu nie będę skupiać się na znalezieniu odpowiedzi na pytanie: „Co musi się stać, żeby "nowy Ślązak" zastąpił w ogólnopolskich wyobrażeniach "starego Ślązaka?". Jako językoznawca zwrócę uwagę na język Ślązaków, który się przeobraża. Można powiedzieć, że mamy dziś do czynienia z językiem śląskim, który wchodzi w nowe aspekty rzeczywistości. Śląszczyzna przenika do pisarstwa, literatury, wkracza w różne kręgi tematyczne. Powstają nowe zjawiska gramatyczne. Mówiąca po śląsku młodzież swobodnie korzysta z zapożyczeń polskich i angielskich. Język młodych Ślązaków staje się więc w pewien sposób nowym językiem śląskim.


    Warto pokazać Ślązaków i Śląsk z innej perspektywy, przełamać stereotypy Ślązaka-górnika czy Ślązaka-rolnika, związanego ze swoją familią. Warto, aby mieszkańcy całej Polski przekonali się, że Ślązacy są też znakomitymi informatykami czy designerami. Jestem ostatnią osobą, która chciałaby mieć wpływ na to, co Ślązacy mają myśleć. Ale wartością dyskusji jest to, aby przełamać stereotypy, aby Polacy przekonali się, jaki naprawdę jest dzisiejszy Ślązak, patrząc na niego nie tylko pod kątem związków z Niemcami i historycznych zaszłości. Warto rozmawiać o różnych aspektach śląskości i tożsamości Ślązaków.
    Głosy zebrały: Kamila Rożnowska, Anna Zielonka, Iwona Makarska i Bartłomiej Wortolec

    Czytaj także

      Komentarze (64)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      My som u siebie i żodyn gorol niy bydzie nom godoł jak momy godać

      Zygfryd ⚒ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Sza­lenie łat­wo zer­wać łączność z człowiekiem, jest to prze­de wszys­tkim kwes­tia zmiany tonu.

      Zdjęcie autora komentarza
      Jak można mówić, że gwara śląska korzysta z zapożyczeń polskich? Wariat?

      Sandman

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 8

      Ten doktor Czesak jest nieźle zakręcony. Jak dialekt śląski języka polskiego może korzystać z polskich zapożyczeń? To tak jakbym ja pożyczał sobie samemu pieniądze przekładając je z jednej kieszeni...rozwiń całość

      Ten doktor Czesak jest nieźle zakręcony. Jak dialekt śląski języka polskiego może korzystać z polskich zapożyczeń? To tak jakbym ja pożyczał sobie samemu pieniądze przekładając je z jednej kieszeni do drugiej. Bzdura. Kwacz. A Der DZ publikuje te głupoty bez żadnego komentarza i śmieje się przy tym z niemiecka.zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      hehe jest na odwrót

      Hans bleib do

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      pseudoniemiecka lewacka prasa mainstreamowa w DE próbuje rozmyć niemiecką tożsamość pieprząc o otwartych i kolorowych Niemczech" (buntes Deutschland)
      a w Polsce chce rozmyc tożsamość górnośląską-...rozwiń całość

      pseudoniemiecka lewacka prasa mainstreamowa w DE próbuje rozmyć niemiecką tożsamość pieprząc o otwartych i kolorowych Niemczech" (buntes Deutschland)
      a w Polsce chce rozmyc tożsamość górnośląską- pieprząc o regionie województwie śląskim multi-kulti z sosnowcem i perfidnie przenosząc DZ do czerwonego zagłębiazwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Han-s od Beułt? Musiało tobą wstrząsnąć jakieś potężne wydarzenie?

      Kormelowice Zeitung (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9

      Widzę, że już atakujesz na oślep Deutschland. Niech zgadnę. Zakwestionowali twoje papiery i cofnęli wypłatę zasiłku?.. Czy też stałeś się dla nich za mało kolorowy? Takie ciężkie czasy spadły na...rozwiń całość

      Widzę, że już atakujesz na oślep Deutschland. Niech zgadnę. Zakwestionowali twoje papiery i cofnęli wypłatę zasiłku?.. Czy też stałeś się dla nich za mało kolorowy? Takie ciężkie czasy spadły na karlusow. Jak nie masz z pięć żon, to nie masz po co jechać do Niemiec.zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      Ależ Hans.

      Sandman

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      to ja na tym forum jestem starym, zgredliwym dziadkiem, marudzącym na wszyjsko i wszyjskich. Proszę cię nie wchodź w moje role...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pytanie konkursowe: Czyje to słowa?

      Kormelowice Zeitung (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 6

      "Ułomna społeczność śląska sama z siebie dała sobie odebrać to, co śląskie? W dodatku nie protestowała?
      Wychodzi na to, że jest to społeczność o słabym kodzie kulturowym, skoro można jej spokojnie...rozwiń całość

      "Ułomna społeczność śląska sama z siebie dała sobie odebrać to, co śląskie? W dodatku nie protestowała?
      Wychodzi na to, że jest to społeczność o słabym kodzie kulturowym, skoro można jej spokojnie napisać tożsamość. To jest mój zarzut.

      Dlaczego sami Ślązacy dali się na to nabrać? Autor swoim ziomkom nie szczędzi krytyki. Bo tak im było wygodnie, bo są koniunkturalistami, o słabym kodzie kulturowym. Żyli więc w przekonaniu, że w rzeczywistości są więcej warci niż na to wskazują, że skrzywdzeni, bo zawsze rządzili nimi obcy.
      (...) bezlitośnie rozprawia się z syndromem śląskiej krzywdy mocno wyolbrzymianej. Bo ta rzekoma krzywda wręcz stała się chorobą destrukcyjną. Dotyczy przekonania przekonanych, że mówią językiem zakazanym, albo przynajmniej niemile widzianym, że nie wolno było im się zrzeszać itp."
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kormelowice Zeitung

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      narazie, to chorobliwo jest twoja niynawisc do Ślonzokow
      i milosc do lekko zarobionego Pfynika,
      jakby niy bylo, to Ślonzok by takij prostytutki z siebie niy zrobiol.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tytol bziku, to jest konkurs. Gra idzie o flaszeczkę prawdziwego żuru z Kormelowic.

      Kormelowice Zeitung (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz, bo swoją głupotą jeszcze bardziej osłabiasz ten rachityczny śląski kod kulturowy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tukej cza zacznyc od tego

      Rybniczanin -Slonzok (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

      ze tyn stary juz niby Slazak ni ma Slonzokym onymu se uno tak zdo jo znom duzo starych Slonzoków i zodyn nie pisze i nie godo taj jal on wszyscy godaja po Slonsku żodyn stary Slonzok by nie...rozwiń całość

      ze tyn stary juz niby Slazak ni ma Slonzokym onymu se uno tak zdo jo znom duzo starych Slonzoków i zodyn nie pisze i nie godo taj jal on wszyscy godaja po Slonsku żodyn stary Slonzok by nie napisoł zdaje sie gdzies pod rybnikiem jak juz to by padoł zdo mi se ze tukej kas kas koło Rybnika on se czuje obcy na swojim Slasku hahahaha A kaj to je tyn twoj Slask hahahahah w Białej Podlasce bos ty je Obcy buhahahahahazwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No wiecie panowie z promowaniem slaskiej godki

      Stary juz Slazak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 9

      trzeba niekiedy miarkowac bo sie okazac moze ze pedzicie autostrada pod prad ! Podaje przyklad nieznajomosci gwary przez rzekomych Slazakow co to ja chca promowac nawet w lesie . Otoz przy lesnej...rozwiń całość

      trzeba niekiedy miarkowac bo sie okazac moze ze pedzicie autostrada pod prad ! Podaje przyklad nieznajomosci gwary przez rzekomych Slazakow co to ja chca promowac nawet w lesie . Otoz przy lesnej drodze zdaje sie gdzies pod Rybnikiem postawiono znak o tresci " a teraz drzi , wiela sie do " co mialo znaczyc chyba grzej ile wlezie badz dla wiekszego zrozumienia "koniec ograniczenia predkosci " Tyle ze po slasku nie padajom teraz a drzi to chyba od drzec a drzec to wiadomo ,mozna pysk po kieliszku. Niekiedy kiedy czuje sie obco na swoim Slasku, przypominam sobie wtedy miny potomkow pierwszych osadnikow z Ameryki , ktorzy pierwszy raz odwiedzili kraj przodkow wysiadajac z autobusu zdumieni czytali transparent z napisem .... aaaaa zostawie to bo to nic nie da , sami sobie krzywde robicie .zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Stary juz Gorol

      Buhahahaha (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      No to drzi zolowy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ha, ha, ha...

      O/S (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      ale sie usmialem, nie wiedzialem, ze aby byc wyksztalconym czlowiekiem trzeba mowic czysto po polsku...myslalem, ze wystarczy np. dyplom inzyniera lub tytul magistra

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Slask

      Josef (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Czy wy wiecie o czym wy wszyscy godocie Slonsk to nima wojewodztwo Slaskie , tak ze nie uzywjecie tego slowa jak nie wiecie co oune znoczy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zaczna od tego

      Rybniczanin -Slonzok (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

      ze Sandman i karmelowy nawet nie sa starymi Slonzokami a co dopiero nowymi i jeszcze odpowiedz do bytomianina i innych goroli jeszcze zodyn nikaj na swiecie nawet w polsce nie Powiedzioł pijany...rozwiń całość

      ze Sandman i karmelowy nawet nie sa starymi Slonzokami a co dopiero nowymi i jeszcze odpowiedz do bytomianina i innych goroli jeszcze zodyn nikaj na swiecie nawet w polsce nie Powiedzioł pijany jak Slonzok zawze pijany jak Polak na zdrowie polskie alkocholiki i złodziejezwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chwila, chwila. Kormelowice mają pomysł

      Kormelowice Zeitung (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 16

      W Polsce postrzega się Ślązaków normalnie. Ludzie są w porządku. Problemem jest kilku trypli. Dosłownie kilku pojebabych - wystarczy ich ignorować i problem znika. Ewentualnie można spróbować...rozwiń całość

      W Polsce postrzega się Ślązaków normalnie. Ludzie są w porządku. Problemem jest kilku trypli. Dosłownie kilku pojebabych - wystarczy ich ignorować i problem znika. Ewentualnie można spróbować zaprosić do otwartej dyskusji takiego tytka. karlusa, posypke cipke i hanza-bleble. Kormelowice ogłaszają zbórkę geldof, żeby te osobniki mogły się wypowiedzieć w W Warszawie. Osobiście wpłaciłem już 28 groszy.
      Podobno jeden ziranek z Offenbach daje 30 euro każdemu z tramwaju nr 15 z Sosnowca do Szopienic, który tą trasę przejdzie wpław przez Brynicę. To z okazji rocznicy meczu Zagłębia z Górnikiem Zabrze. Górnik wygrał, ale niestety wszyscy ormowcy musieli Brynicę pokonać wpław. - i to w firmowych ortalionach.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kormelowice Zeitung

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      yno tyla zejs na niymieckim dziynniku zarobiol?
      patrz jak cie zajs Niymcy wydupcyli.
      oblyc sie ortalion, to bydziesz mog na Ślonsku za malpa robic,
      mozno ci wiyncyj bydom wciepowac.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kormelowice Zeitung

      Sląsk zawsze Slaski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

      największy problem to stwarzają własnie tacy jak ty i Sandman teoretyczni bo realnie jesteście zerem

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Stereotyp ma sporo prawdy w sobie

      Bytomianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 9

      Tak naprawdę stereotypowy obraz Ślązaka ma w sobie całkiem sporo prawdy ale jest pozbawiony kontekstu.
      To prawda że w brudnych obskurnych familokach mieszka nieporównywalnie więcej Ślązaków niż...rozwiń całość

      Tak naprawdę stereotypowy obraz Ślązaka ma w sobie całkiem sporo prawdy ale jest pozbawiony kontekstu.
      To prawda że w brudnych obskurnych familokach mieszka nieporównywalnie więcej Ślązaków niż na przykład na strzeżonych osiedlach. Prawdą jest że najczęściej gwarą posługują się bezrobotni pijacy albo poczciwi seniorzy, ale to ma swój kontekst.
      Dlaczego wśród rdzennych Ślązaków jest taki wysoki wskaźnik alkoholizmu?, tak było od zawsze, nawet w okresie międzywojennym nie brakuje opisów kiedy niemowlęta karmiono nasączonym wódką smoczkiem by szybciej zasypiały, ale z pewnością alkoholizm wzmogły przemiany gospodarcze z lat 80-90. Trzeba rozumieć że na przykład Bytom, taki symbol miasta patologii to miasto pozbawione perspektyw przez politykę. Kiedyś w tym mieście 63 tysiące osób pracowało w przemyśle, i te osoby ze względu na decyzje polityczne pracę straciły.
      Utrata pracy wzmogła alkoholizm,patologie, i stąd taki Bytom wygląda jak wygląda.
      Dlatego ten obraz rdzennego Ślązaka nie jest pozbawiony prawdy, jest pozbawiony kontekstu.
      Ciekawe jak wyglądała by Warszawa kiedy 1/3 mieszkańców tego miasta z powodu decyzji politycznej straciła pracę. To spotkało Bytom na przykład. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @bytomianin

      O/S (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      brudne i obskurne familoki...troche pokory i znajomosci naszej mentalnosci i historii to by ci sie przydalo. Otoz, jak jeszcze Polacy nie mieli nic na Slasku do powiedzenia, to wyobraz sobie, ze...rozwiń całość

      brudne i obskurne familoki...troche pokory i znajomosci naszej mentalnosci i historii to by ci sie przydalo. Otoz, jak jeszcze Polacy nie mieli nic na Slasku do powiedzenia, to wyobraz sobie, ze nasi przodkowie co sobote zamiatali i myli w razie potrzeby kawalek chodnika przed swoim domem i elewacje swojego domu, tak bylo w bytomiu, Kaletach, Dobrodzieniu (niektorzy robia to jeszcze dzis), Pyskowicach, Rybniku i wielu innych gornoslaskich miastach...przyszli poloki i zaczeli sie nasmiewac i wyszydzac nasze zwyczaje, a po wojnie stali sie tak bezczelni, ze pluli na chodnik i bezczelnie wysmiewali moja babcie, ktora myla chodnik przed swoim domem, mowiac zaciagajac swoim gorgolskim akcentem : ty myjesz ten chodnik, a ja bede tu przechodzil i plul...i tak plujac zasrali nam Heimat i przy okazji swoje otoczenie, wystarczy wejsc w wasze klatki schodowe, a juz mam obraz waszej kultury...do piet nie dorastacie naszym "niewyksztalconym" przodkomzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czytanie nie boli

      Bytomianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 10

      No tak, Ślązacy przestali dbać o czystość bo gorole winni. Powszechny był alkoholizm bo gorole winni. Bądźmy poważni.
      Polecam książkę Antona Oskara Klaussmanna, Niemca który trzykrotnie był w...rozwiń całość

      No tak, Ślązacy przestali dbać o czystość bo gorole winni. Powszechny był alkoholizm bo gorole winni. Bądźmy poważni.
      Polecam książkę Antona Oskara Klaussmanna, Niemca który trzykrotnie był w Bytomiu, i to w najciekawszych dla miasta czasach, od końca 19 wieku do początku 20 wieku.

      Pisywał o Ślązakach, "lud to niczym nie różniący się od Polaków krakowskich, buńczuczny, skory do alkoholu, po którym krew rycerska się w nich budzi, a przy tym religijny,prosty i poczciwy".
      O Bytomiu pisywał że stał się wielkomiejski na początku 20 wieku, kiedy obraz chałup zaczął zastępować obraz kamienic zamieszkałych przez Niemców i Żydów, zaczął doceniać czystość ulic, kostki brukowe, dworzec, etc.

      Czytanie nie boli ....
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Bytomianin

      O/S (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      dziekuje za odpowiedz, siegne po ksiazke i przeczytam, tym bardziej ze mam do tego miasta sentyment. A teraz popatrz, gdzie jest Bytom po tych stu latach...oczywiscie, ze Polacy sa winni temu co...rozwiń całość

      dziekuje za odpowiedz, siegne po ksiazke i przeczytam, tym bardziej ze mam do tego miasta sentyment. A teraz popatrz, gdzie jest Bytom po tych stu latach...oczywiscie, ze Polacy sa winni temu co jest, wzieli nas i ta ziemie pod "opieke" w 1945-tym...wysiedlili Niemcow, przejeli wszystko co sie dalo, nie pozwolili decydowac samemu o tej ziemi i zaprowadzili rabunkowa gospodarke w miescie, to i Slazacy pomalutku z tego miasta wyemigrowali do Niemeic i wierz mi, ze juz takimi ludzmi jak na poczatku XIX wieku nie sa...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bytom 70-80 lat

      Bytomianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ja bym powiedział, że warto spojrzeć co się z Bytomiem stało nie przez sto ostatnich lat, a 30-40 ostatnich lat. Bytom był w latach 70-80 równie piękny co przed wojną. Nie licząc budynków i pałaców...rozwiń całość

      Ja bym powiedział, że warto spojrzeć co się z Bytomiem stało nie przez sto ostatnich lat, a 30-40 ostatnich lat. Bytom był w latach 70-80 równie piękny co przed wojną. Nie licząc budynków i pałaców które spaliły wojska rosyjskie, niewiele uroku Bytom utracił do lat 80. Upadek przemysłu przyniósł cały szereg patologii społecznych. I to nie jest zarzut, to jest diagnoza. Komunizm był nieszczęśliwym system nie tylko dla Ślązaków czy Mazurów, ale również dla żołnierzy AK czy wielu innych Polaków którzy tworzyli państwo podziemne, walczyli w Solidarności, byli bici,katowani,mordowani na strajkach.
      Co do książki Klaussmanna jest ona na tyle ciekawa że Klausmann był 4-letnim synem berlińskiego urzędnika, który jak wszyscy Niemcy przyjechali tu za pracą, i mieszkał w Piekarach,Bytomiu, i Katowicach. Opisywał ten świat z perspektywy miast i wsi. Pisywał o bajekowym świecie w którym ludzie mówią nieznajomym językiem, i wierzą w duchy,strzygi itp. Śląsk to była jego fascynacja.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bytomianin (jezeli w ogole takim jeastes?)

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      przeciez polactwo, ktore nam tak ochoczo zwozono po wojnie
      do Bytomia, tez dopiero sie na Śląsku cywilizowalo,
      przychodzila, brudna, wiecznie nawalona i zawszona holota,
      sporo z nich prezentuje...rozwiń całość

      przeciez polactwo, ktore nam tak ochoczo zwozono po wojnie
      do Bytomia, tez dopiero sie na Śląsku cywilizowalo,
      przychodzila, brudna, wiecznie nawalona i zawszona holota,
      sporo z nich prezentuje taki poziom do dzisiaj.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Same inwektywy które wskazują na brak wiedzy.

      Bytomianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

      Rozumiem że rzeczone "polactwo" to profesorowie i studenci Politechniki Lwowskiej którzy założyli na Śląsku pierwszą uczelnię wyższą, będąc deportowani do Gliwic?. Akurat sanitariat a właściwie...rozwiń całość

      Rozumiem że rzeczone "polactwo" to profesorowie i studenci Politechniki Lwowskiej którzy założyli na Śląsku pierwszą uczelnię wyższą, będąc deportowani do Gliwic?. Akurat sanitariat a właściwie jego brak był głównym powodem chorób i śmierci również na Śląsku. Sam fakt kanalizacji wiele w tym względzie nie zmieniał.
      Tak naprawdę Śląsk ucywilizował się właśnie po 1945 roku, kiedy powstała pierwsza uczelnia wyższa. Jak dla mnie Rzymianie byli ucywilizowani ze względu na kulturę,sztukę,filozofię, a nie kanalizację. Czyżbyś uważał że miernikiem cywilizacji jest tramwaj i kanalizacja?. To i na Śląsku i we Lwowie było. Ucywilizowanie to nauka i sztuka wyższa. Nie nauka pisania którą zagwarantował Hitler w całej Rzeszy, ale nauka i sztuka wyższa.
      Twoja wypowiedź to same inwektywy które wskazują na brak wiedzy.zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      buahaha

      Hans bleib do

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

      wasze wyższe szkolnictwo to wrocławski komputer Elwro i krzywe chodniki i bloki jak w Alternatywach 4

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bytomianin (jezeli w ogole takim jeastes?)

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      Czyżbyś uważał że miernikiem cywilizacji jest tramwaj i kanalizacja?.
      na pewno nie jest miernikiem ta holota,
      ktora po 45- tym "desantowala" Śląsk,


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ślązak a Kresowiak.

      Bytomianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

      Powiem tak, deportowany mieszkaniec Szopienic,Hajduk Wielkich czy Szombierek posiadający tylko kury lub gołębie, tyle samo "własności" przywoziłby ze sobą co biedni mieszkańcy okolic Lwowa. Wiem,...rozwiń całość

      Powiem tak, deportowany mieszkaniec Szopienic,Hajduk Wielkich czy Szombierek posiadający tylko kury lub gołębie, tyle samo "własności" przywoziłby ze sobą co biedni mieszkańcy okolic Lwowa. Wiem, znam te zarzuty " Kresowiacy mieszkali z kurami w domu", ale żeby zrozumieć ich sytuację trzeba coś przeczytać. Oni posiadali tyle co mieszkaniec Szopienic czy Tychów. Abstrahując od mieszkańców samego Lwowa, Kresowiacy byli biedni. Tak samo jak abstrahując od Bytomian, mieszkańcy Szombierek,Rosenbergu,Waldschloss Dombrowa,Miechowitz, czy Trockenberg byli biedni, posiadali tylko kury, krowy, świnie i gołębie.
      Różnica pomiedzy Lwowem a Bytomiem była taka, że we Lwowie uczelnia wyższa funkcjonowała od 1843 roku, a Śląsk nie uraczył wyższej uczelni aż nie utracili władzy nad tym regionem Niemcy którzy w Reichstagu blokowali pomysł uczelni wyższej na Śląsku mówiąc wprost że to region robotników. Już w 1929 roku polskie władze próbowały utworzyć wyższą szkołę w Katowicach, ale nie udało się przez wybuch II wojny i niemiecką okupację.
      zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      jeden z najlepiej rozwiniętych

      Hans bleib do

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      regionów przem, na świecie za Niemca bez uczelni,
      Czarna dziura i zapaść za Polaka z wieloma "uczelniami"heehe

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bytomianin (jezeli w ogole takim jesteś?)

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      efekty przez wass wprowadzonej wyzszej uczelini widac do dzisiaj, sodoma i gomora chyba wam
      za "model" sluzyly.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Piszesz Bytomianinie o XIX wieku.Tak było

      Tylko jak było w Zaborze Rosyjskim? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

      Jakie było wasze gospodarowanie,łapówkarstwo,cwaniactwo,pijaństwo?
      Nie mówiąc o postępie technicznym i brudzie.
      Przecież ile polskiej wsi jeszcze po zakończeniu drugiej wojny światowej trzeba...rozwiń całość

      Jakie było wasze gospodarowanie,łapówkarstwo,cwaniactwo,pijaństwo?
      Nie mówiąc o postępie technicznym i brudzie.
      Przecież ile polskiej wsi jeszcze po zakończeniu drugiej wojny światowej trzeba było elektryfikować.A ile waszych miast na rynku szczyciło się piaskiem zamiast bruku.
      Więc czytaj trochę więcej,a nie wybiorczo.
      Dobrze radzę.
      A na pokrzepienie twego serca poczytaj Trylogię Sienkiewicza.Może poczujesz się dowartościowany.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bytomianinie nie wypaczaj prawdy

      Bardzo stary już Ślązak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 4

      Jeśli już mówisz o alkoholizmie,to była to wasza domena,was przyjezdnych zza Buga.To wy z Kieleckiego laliście gorzałkę do szklanek.
      Stanowczo twierdzę,że to nie Ślązacy zaszczepieni byli...rozwiń całość

      Jeśli już mówisz o alkoholizmie,to była to wasza domena,was przyjezdnych zza Buga.To wy z Kieleckiego laliście gorzałkę do szklanek.
      Stanowczo twierdzę,że to nie Ślązacy zaszczepieni byli pijaństwem,tylko wy.
      A wiem jak było,bo mieszkałem w takim familoku i nikogo nie było stać na upijanie się,a wy to właśnie robiliście.
      Zaś Sandmanowi,Karmelowice Zeitung i jeszcze paru innym proponuję założyć swe PRL-owskie ordery na swą wyświechtaną marynarkę i dalej obrażać wszystko co śląskie.To wam wychodzi najlepiej.
      Tylko to bardzo żałosne-wierzcie.
      Wam się wszystko w głowach pomieszało.No cóż-wpływy WUML jeszcze teraz procentują.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Trafiłeś w "Cholonka"

      Kormelowice Zeitung (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 13

      Baba musiała mieć wózek, rano marchewka na targ, a wieczorem chopa przywieź z szynku.

      Zdjęcie autora komentarza
      Polak z Bytomia

      Hans bleib do

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 6

      nie jest Ślązakiem
      swoim wpisem potwierdzasz stereotyp niedouczonego polskiego ciemnego luda nadającego się tylko do podcierania d*** starym SSmanom i zamiatania Londynu.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Myślę hanzlik

      Kormelowice Zeitung (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 12

      że rodzina zdecyduję się oddać cię pod opiekę jakiejś Niemce. Owszem, Ukrainka? Polka... To tanio wychodzi, ale ty przecież zasługujesz na coś lepszego. Długo szukali, ale jest. Tylko cicho, bo to...rozwiń całość

      że rodzina zdecyduję się oddać cię pod opiekę jakiejś Niemce. Owszem, Ukrainka? Polka... To tanio wychodzi, ale ty przecież zasługujesz na coś lepszego. Długo szukali, ale jest. Tylko cicho, bo to niespodzianka. Ona pracowała przy pierwszym programie eutanazji w III Rzeszy. -forchizen hanzlik good fellow. Puf, puf...
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama