Ważne
    Ciało znalezione w Wodzisławiu rozszarpały psy?

    Ciało znalezione w Wodzisławiu rozszarpały psy?

    Jacek Bombor

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pod koniec marca znaleziono ludzkie szczątki w pobliżu mostu przy ul. Witosa i Kolejowej w Wodzisławiu Śląskim

    Pod koniec marca znaleziono ludzkie szczątki w pobliżu mostu przy ul. Witosa i Kolejowej w Wodzisławiu Śląskim ©Arkadiusz Biernat

    Od syna zaginionej przed rokiem kobiety pobrano materiał do analizy DNA. Czy to do niej należy połowa ciała znaleziona przy rzece?
    Pod koniec marca znaleziono ludzkie szczątki w pobliżu mostu przy ul. Witosa i Kolejowej w Wodzisławiu Śląskim

    Pod koniec marca znaleziono ludzkie szczątki w pobliżu mostu przy ul. Witosa i Kolejowej w Wodzisławiu Śląskim ©Arkadiusz Biernat

    W Wodzisławiu pod mostem przy ulicy Kolejowej znaleziono dolną połowę ludzkiego ciała – sądząc po butach – należącego do kobiety, choć pewność dadzą wyniki badań w tym tygodniu. Prokuratura w Wodzisławiu ma teraz trudne zadanie: ustalenia, czy mamy do czynienia z makabrycznym morderstwem czy nieszczęśliwym wypadkiem. No i najważniejsze jest teraz ustalenie tożsamości ofiary.

    CZYTAJCIE TEŻ:

    Makabra w Wodzisławiu: Części człowieka znalezione przy rzece. Czy to zaginiona kobieta?
    14 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Dziennika Zachodniego

    Znaleziono ludzkie szczątki w pobliżu mostu przy ul. Witosa i Kolejowej w Wodzisławiu Śląskim. Na miejscu trwały poszukiwania policyjne

    Makabra w Wodzisławiu: Części człowieka znalezione przy rzece. Czy to zaginiona kobieta? ZDJĘCIA

    Link do głównego zdjęcia

    Znaleziono ludzkie szczątki w pobliżu mostu przy ul. Witosa i Kolejowej w Wodzisławiu Śląskim. Na miejscu trwały poszukiwania policyjne ©Arkadiusz Biernat / Dziennik Zachodni



    Nie ma uszkodzeń mechanicznych


    Szczątki, w daleko posuniętym rozkładzie, badają obecnie biegli z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej i Toksykologii Sądowo-Lekarskiej w Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Jak udało nam się ustalić, plotka krążąca w mieście, jakoby kobietę ktoś przeciął piłą mechaniczną, można włożyć między bajki. Na ciele nie ma śladów uszkodzeń mechanicznych.

    – Wstępnie biegli wykluczyli mechaniczne uszkodzenia ciała, natomiast zauważono ślady, które mógł zostawić pies lub inne zwierzęta – wyjaśnia prowadząca śledztwo prokurator Agnieszka Cisowska z Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim. Nie ma także mowy o przecięciu przez pociąg – co również brano pod uwagę.

    Wiele odpowiedzi dadzą badania DNA, a także toksykologiczne, na zawartość choćby alkoholu.

    - Śledztwo idzie w kierunku tzw. nagłego zgonu, choć jest jeszcze wiele pytań, na które przyjdzie odpowiedzieć. Do kogo należy ciało? Wstępnie śledczy wytypowali, iż może to być zaginiona 63-letnia Alicja Sz., po której ślad zaginął w styczniu 2016 roku. To jedyna osoba z terenu miasta, która widnieje na liście zaginionych. Śledczy pobrali materiał DNA – wymaz z policzka – jej syna - dodaje prokurator Agnieszka Cisowska.

    Kto przeniósł ciało nad rzekę?


    – Badania idą obecnie dwutorowo, jedni eksperci zajmują się maceracją kości, by potwierdzić płeć, natomiast druga grupa pobrała z kości i tkanki miękkiej materiał, by stworzyć profil DNA, który będziemy wykorzystywać w późniejszym czasie do badań identyfikacyjnych i porównamy do profilu DNA kobiety zaginionej z terenu Wodzisławia – dodaje pani prokurator.

    Co stało się z drugą połową ciała, po której nie ma śladu? Zabrał ją nurt rzeki Leśnica? No i jak szczątki znalazły się pod mostkiem, niedaleko ruchliwej ulicy Witosa – skoro teren jest sprzątany przynajmniej raz na kwartał i nie ma możliwości, by ich nie zauważono? Ktoś podrzucił zwłoki? Przeciągnęły je psy?

    – Na te pytania nie ma jeszcze odpowiedzi, za wczesny etap – wyjaśniają w prokuraturze.

    – Pod tym mostkiem co chwila bezdomni urządzają imprezy, tu nie jest bezpiecznie, wiele razy prosiliśmy o interwencję służby mundurowe. Imprezują, śmieci zostawiają – mówi nam mieszkanka pobliskiego domu, prosząc o anonimowość. Przepołowione ciało znaleźli pracownicy Służb Komunalnych Miasta, którzy sprzątali w tym miejscu dzikie wysypisko.

    Podobne makabryczne odkrycia zdarzają się – choć niezwykle rzadko – w całej Polsce. Dokładnie rok temu w Chorzowie przechodzień zauważył na ul. 3 Maja leżące na chodniku ciało mężczyzny pozbawione głowy. Okazało się, że to był makabryczny finał samobójstwa. Mężczyzna przywiązał do balkonu linkę alpinistyczną, pętlę założył na szyję i wyskoczył – siła była tak duża, że doszło do dekapitacji.

    CZYTAJCIE TEŻ:
    Chorzów: przechodzeń na ulicy znalazł... zwłoki bez głowy

    W lutym 2016 roku mieszkańcy na warszawskim Żoliborzu odkryli w spalonym mieszkaniu ciało bez głowy – sprawa jest wyjaśniana, w grę wchodzi motyw kryminalny. Natomiast pod koniec maja ubiegłego roku w Jeziorze Pilchowickim koło Jeleniej Góry wyłowiono zwłoki mężczyzny pozbawione głowy – zagadka do dziś nie została rozwiązana.

    ZOBACZCIE FILM: ostatni odcinek naszego cyklu „Noga z gazu"




    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ale akcja ?

      Joalojz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      wszystkie policyjne auta na miejscu ha ha ha

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama