Kolejne nauczycielki z Zabrza uniewinnione za „czarny...

    Kolejne nauczycielki z Zabrza uniewinnione za „czarny protest”

    Teresa Semik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Kolejne nauczycielki z Zabrza uniewinnione za „czarny protest”
    1/19
    przejdź do galerii
    – Można publicznie manifestować swoje poglądy, ale nie w szkole – uzasadniał oskarżenie rzecznik dyscyplinarny dla nauczycieli. I przegrał. Wygrało państwo prawa.
    Przed komisjami dyscyplinarnymi toczyły się dziś sprawy kolejnych nauczycielek z Zespołu Szkół Specjalnych nr 39 w Zabrzu, które w październiku ubiegłego roku solidaryzowały się z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet. Przyszły do pracy ubrane na czarno, a w czasie przerwy między lekcjami zrobiły sobie pamiątkowe zdjęcie, które trafiło na Facebook.
    Dziesięciu nauczycielkom rzecznik dyscyplinarny zarzucił uchybienie godności zawodu, bo w czasie pracy i w miejscu pracy manifestowały swoje poglądy. Żądał kar nagany z ostrzeżeniem.

    Poza wszelką wątpliwością pozostaje fakt, że ani dzieci, ani ich rodzice nawet nie zauważyły, że nauczycielki tego dnia są ubrane na czarno, a w każdym razie nie ma na to żadnych dowodów.
    – Przeważnie mój strój jest w ciemnych kolorach, bo ta praca tego wymaga. Sporo jest zajęć technicznych, plastycznych, z dziećmi siadamy do zabawy na podłodze, więc szpilki i biała bluzka nie zdają tu egzaminu – wyjaśniała Ewa Wnorowska, jedna z obwinionych nauczycielek. – O proteście nie rozmawiałyśmy z uczniami. Żadne też dziecko nie było świadkiem robienia pamiątkowego zdjęcia. Całe to zdarzenie trwało minutę, dwie i wróciłyśmy do swoich zajęć
    – Można publicznie manifestować swoje poglądy, ale nie w szkole – uzasadniała oskarżenie Urszula Głowińska, zastępca rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli. – „Czarny protest” miał też charakter polityczny, a szkoła musi być wolna od manifestowania jakiegokolwiek światopoglądu.

    Pełnomocnik nauczycielki, mecenas Paweł Jaworski argumentował, że nie ma przepisu, który zabraniałby nauczycielom manifestować swoje poglądy w czasie godzin pracy. Co więcej, postępowanie dyscyplinarne wszczyna się w dwóch przypadkach: gdy nauczyciel uchybia obowiązkom dydaktycznym, albo narusza godność zawodu. Wspierając protest kobiet w całym kraju, nauczycielki z Zabrza zachowywały się godnie: nie łamały prawa, ani nie nawoływały do jego łamania, nie protestowały kosztem pracy dydaktycznej itp.

    – Jestem prezesem stowarzyszenia działającego na rzecz dzieci niepełnosprawnych – mówiła przed komisją dyscyplinarną Ewa Wnorowska. – Po 26 latach mojej nienagannej pracy w szkole z dziećmi niepełnosprawnymi rzecznik dyscyplinarny zarzuca mi brak umiaru, brak skromności i empatii. Takie słowa, tak po ludzku, bolą. Jak w ogóle taką opinię można wywieść po zobaczeniu jednego zdjęcia, biało-czarnego? Jeśli pan prezydent, pani premier i ministrowie przestaną w godzinach pracy wypowiadać swój światopogląd, wtedy uznam zarzut rzecznika dyscyplinarnego w stosunku do mnie za uzasadniony.

    Katarzyna Gwóźdź, której sprawę też rozpoznawała dziś komisja dyscyplinarna, podniosła, że protestowała w obronie praw kobiet i zachowania obowiązującego prawa aborcyjnego, zgodnego z Konstytucją RP.
    Zobacz galerię
    – Nieprawdziwe jest twierdzenie rzecznika dyscyplinarnego, że założeniem protestu było wyrażenie określonych poglądów dotyczących aborcji, m. in. dopuszczających aborcję w sytuacji, gdy u dziecka stwierdzono wady rozwojowe – wyjaśniała Katarzyna Gwóźdź. – Zgodnie z Kartą nauczyciela mam kształcić i wychowywać młodzież w poszanowaniu dla konstytucji, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka. Moje przyjście do szkoły w czarnym stroju w żadnym wypadku tego obowiązku nie naruszyło.

    W sumie dziewięć nauczycielek (spośród dziesięciu obwinionych) zostało już uniewinnionych, choć jeszcze nieprawomocnie. Sprawa ostatniej z nich jest odroczona z powodów zdrowotnych.

    CZYTAJ TAKŻE:
    Nauczycielki z Zabrza przed komisją dyscyplinarną za Czarny Protest ZDJĘCIA
    Nauczycielka z Zabrza uniewinniona! Stanęła przed sądem za „czarny protest" WIDEO, ZDJĘCIA


    – Wygrały nauczycielki i państwo prawo – komentował mecenas Jaworski.
    Sprawa jest zdumiewająca. „Czarny protest” wsparły nauczycielki w wielu innych szkołach woj. śląskiego. Dlaczego tylko te z Zabrza mają kłopoty? Bo był na nie donos? Pracownik oświaty w zabrzańskim magistracie odważył się powiedzieć do nich, że nauczycielki szkół publicznych nie mogą mieć poglądów innych nić obecna władza... A „czarny protest” był wymierzony właśnie w obecną władzę.


    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sprawa poważna

      hana (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Nie chciałabym aby takie nauczycielki uczyły moje dzieci. Z całym szacunkiem

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama