Ruch zdąży oddać dług? Póki co przegrał sparing

    Ruch zdąży oddać dług? Póki co przegrał sparing

    Tomasz Kuczyński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Niebiescy w drugim meczu 
sparingowym na zgrupowaniu w Hiszpanii przegrali z węgierskim Diosgyori VTK. Testowany Portugalczyk wraca do domu.
    Codziennie w tym tygodniu pytaliśmy w Ruchu Chorzów, czy klub zgromadził już pieniądze na odzyskanie czterech odjętych punktów przez Komisję Licencyjną PZPN. Choć termin mija 31 stycznia, nadal nie usłyszeliśmy twierdzącej odpowiedzi, choć między wierszami przekazywano nam, że przy Cichej nie wyobrażają sobie, aby kara urosła do minus ośmiu punktów od początku rundy wiosennej Ekstraklasy.
    Chodzi o około 600 tys.
    złotych z tytułu zaległości dla piłkarzy, którzy byli zatrudniani przez Fundację Ruch Chorzów. Nowy-stary prezes Niebieskich Aleksander Kurczyk czyni starania, aby zebrać wymaganą kwotę, jednak również w piątek rzecznik klubu Donata Chruściel nie miała wieści, które uspokoiłyby kibiców 14-krotnego mistrza Polski. Możliwe, że ratunkiem dla Ruchu będzie transfer do Włoch jednego z młodych piłkarzy. W Interze Mediolan na testach przebywał Przemysław Bargiel, a obecnie testowany przez Sampdorię Genua jest Dominik Małkowski. W filmie o długiej podróży Niebieskich na zgrupowanie do Hiszpanii można zobaczyć, że Bargiel uczy się włoskiego. Koledzy z drużyny dochodzą do wniosku, że to właśnie cel jego przenosin...
    Podopieczni trenera Waldemara Fornalika zaraz po przyjeździe na obóz wygrali w sparingu z Servette Genewa 2:1. W piątek zagrali z dziewiątym zespołem węgierskiej ekstraklasy Dio-sgyori VTK, przegrywając 1:2. Drugi raz zagrał Bułgar Milen Gamakow, który ma być wypożyczony z Lechii Gdańsk. Podziękowano pomocnikowi z Portugalii Julienowi Fernandesowi. Zabrakło Jakuba Araka – napastnik w czasie treningu niegroźnie podkręcił lewy staw skokowy.
    – Mecz miał dwa oblicza –ocenił trener Fornalik. – W I połowie Węgrzy chcieli stwarzać zagrożenie głównie po stałych fragmentach gry, natomiast my graliśmy w piłkę. Mieliśmy przynajmniej 1-2 sytuacje, po których mogły paść bramki, że przypomnę tylko poprzeczkę Gamakowa czy nieuznanego gola. Nie pozwoliliśmy rywalom na stwarzanie okazji, a sami byliśmy coraz groźniejsi. W II części gra była już inna, bardziej otwarta. Węgrzy otworzyli wynik po naszym błędzie, wyrównaliśmy i gdyby parę razy zawodnicy lepiej przyjęli piłkę, dograli ją, to mogliśmy strzelić kolejne bramki. Sam Przybecki miał co najmniej dwie okazje, w których lepsze przyjęcie spowodowałoby wyjściem sam na sam z bramkarzem.
    W sobotę piłkarze Ruchu z wysokości trybun zobaczą mecz Primera Division między Villarrealem a Granadą.


    Ruch Chorzów – Diosgyori VTK 1:2 (0:0)


    Paweł Oleksy (66) – Diego Vela (63), 
Soma Novothny (74)


    Ruch


    Hrdlicka – Konczkowski, Helik, Kowalczyk, Pazio – Urbańczyk, Gamakow – Mazek, Lipski, Moneta – Niezgoda; (II połowa) Hrdlicka (51. Miszczuk) – Trojak, Grodzicki, Cichocki, Oleksy – Surma, Fernandes – Przybecki, Walski (80. Bargiel), Nowak (80. Słoma) – Visnakovs.


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama