SOR w Sosnowcu z ograniczeniami

    T. Szymczyk, P. Sobierajski

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Poczekalnia SOR-u w sosnowieckim szpitalu im. św. Barbary codziennie jest pełna
    1/5
    przejdź do galerii

    Poczekalnia SOR-u w sosnowieckim szpitalu im. św. Barbary codziennie jest pełna ©arc PP

    Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu ogranicza od marca przyjęcia pacjentów do konsultacji na oddziale ratunkowym.
    Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary wSosnowcu wysłał doUrzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego pismo, wktórym informuje, że od1 marca tego roku najego Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, przez który rocznie przewija się około 20 tys. pacjentównie będą przeprowadzane konsultacje medyczne bez wskazań nagłego zagrożenia życia lub zdrowia.

    - Bardzo często na SOR-ze pojawiają się pacjenci z innych szpitali, którzy nie wymagają natychmiastowych działań ratowniczych, ale wymagają konsultacji.
    Bardzo często karetka przywozi takiego pacjenta, zostawia go i odjeżdża. Apelujemy więc, aby na konsultacje umawiać się u nas wcześniej, bo na razie oznacza to dezorganizację pracy oddziału ratunkowego i wydłużanie kolejek oczekujących, na co skarżą się nasi pacjenci - wyjaśnia Mirosław Rusecki, rzecznik lecznicy. Pismo popularnego „Górniczego” ma też podłoże finansowe, bo okazuje się, że za badania i konsultacje pacjentów innych szpitali płacić musi ten w... Sosnowcu, mimo że osoby takie nawet tutaj nie leżą.

    Przedstawiciele placówki podkreślają jednak, że SOR w dalszym ciągu dostępny będzie dla pacjentów, którzy będą trafiać bezpośrednio tutaj.

    O wiele większy problem z oddziałem ratunkowym nadal ma Zagłębiowskie Centrum Onkologii Szpital Specjalistyczny im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej. W dawnym „Górniczym” mówią jednak, że nie należy łączyć obu przypadków. Przyznają jednak, że dało się u nich odczuć problem szpitala z Dąbrowy Górniczej.

    W tym drugim mieście od minionego poniedziałku ograniczono działanie internistycznej części Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Nie są przyjmowani także pacjenci na oddział wewnętrzny, który z powodu braku obsady lekarskiej został czasowo zamknięty.

    P.o. dyrektora tej placówki medycznej Zbigniew Grzywnowicz zakładał, że zamknięcie interny może trwać nawet do pół roku, ale te plany zostały szybko zweryfikowane. Wydział Nadzoru nad Systemem Opieki Zdrowotnej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach uznał bowiem, że zawieszenie działalności w części internistycznej SOR jest bezzasadne i nieprzewidziane przepisami. Śląski Urząd Wojewódzki wyraził jednocześnie zgodę jedynie na miesięczny okres zaprzestania działalności oddziału chorób wewnętrznych. Na podstawie obowiązujących przepisów, czyli paragrafu 4 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 3 listopada 2011 r. w sprawie szpitalnego oddziału ratunkowego, wymogiem funkcjonowania SOR-u jest bowiem jednoczesne posiadanie przez szpital oddziału chorób wewnętrznych. Jeśli nie będzie interny, to Śląski Oddział NFZ może odebrać dąbrowskiej lecznicy kontrakt na SOR. Już teraz kontrakt na internę będzie podzielony proporcjonalnie na te szpitale w regionie, które będą przyjmować w zastępstwie pacjentów z Dąbrowy.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama