Strajk Kobiet we Wrocławiu. Kilka tysięcy protestowało w...

    Strajk Kobiet we Wrocławiu. Kilka tysięcy protestowało w Rynku [ZDJĘCIA]

    re, JJ, sz, BART

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Strajk Kobiet we Wrocławiu
    1/92
    przejdź do galerii

    Strajk Kobiet we Wrocławiu ©Tomasz Hołod/Jarosław Jakubczak

    Strajk Kobiet we Wrocławiu za nami. W środę, 8 marca, w marszu protestacyjnym, który przeszedł z ronda przy Powstańców Śląskich na Rynek, a później w demonstracji pod Pręgierzem uczestniczyło ok. 4 tys. osób.
    - Razem z kobietami z 55 krajów demonstrujemy przeciwko populistycznym rządom, które nienawidzą kobiet - mówiła Marta Lempart, jedna z organizatorek marszu. - Zachęcamy opozycję parlamentarną i pozaparlamentarną do działania: aby nie tylko deklarowała, ale i podjęła działania na rzecz kobiet.

    - Biorę udział w „strajku”, ponieważ chcę, aby kobiety miały takie same prawa, jak my. Szczególnie nie podoba mi się podział na mężczyzn i kobiet w pracy.
    Niektóre stanowiska są tworzone specjalnie dla jednej płci. A to przecież zależy od człowieka, czy da sobie radę np. jako budowlaniec. Osobiście znam kobiety, które świetnie radzą sobie na budowie i znam mężczyzn, którzy się do tego nie nadają - mówił Marcin, jeden z manifestujących.

    Uczestnicy marszu nieśli banery z napisami: „Utrapienie w Polsce z PiSem, dyktat ma być kompromisem?”, „PiS kłamie” czy „Moje ciało, mój wybór”. Kobiety domagały się prawa decydowania o swojej ciąży. Żądają, aby przemoc stosowana wobec nich była surowiej karana. Domagają się też równych płac za pracę na tym samym stanowisku bez względu na płeć.
    Marsz rozpoczął się na pl. Powstańców Śląskich, a zakończył pod pręgierzem w Rynku. W trakcie manifestacji ruch drogowy w centrum był sparaliżowany od godz. 16.30 do 18.30. Na ul. Krupniczej w wielkim korku stanęły też tramwaje.




    Tak relacjonowaliśmy Strajk Kobiet we Wrocławiu na żywo

    Godz. 19.30
    Strajk Kobiet we Wrocławiu zakończony.


    Godz. 18.30.
    Według danych policji w manifestacji uczestniczy około 3,5 tys. osób. Cały czas jednak nowe osoby dołączają do protestu. Według naszego reportera może ich być ponad 4 tysiące.


    Godz. 18.15.
    Z dwuminutowym opóźnieniem rozpoczął się protest w Rynku.

    - Spotykamy się nie tylko tutaj, ale tutaj wszystko się zaczęło. Brawo dla Wrocławia. Dziś spotykamy się w 90 miasta w całej Polsce, w 55 krajach świata. I dziś w każdym z tych krajów mamy godzinę „K”, godzinę kobiet, gdy robimy hałas… - rozpoczęła prowadząca manifestację Marta Lempart.

    Uczestnicy oprócz robienia hałasu pokazali również rządzącym czerwone kartki.

    Następnie pod pręgierzem swoje przemówienia wygłosiły przedstawicielki organizacji i stowarzyszeń współorganizujących Strajk Kobiet.

    Godz. 17.50.
    Przy dźwiękach muzyki, wyjących syren i gwizdków czoło marszu weszło na wrocławski Rynek.

    Godz. 17.30.
    Czoło marszu stanęło na skrzyżowaniu ul. Świdnickiej i Piłsudskiego.

    Godz. 16.45.
    Niedługo po starcie marszu doszło do małego incydentu. Na wysokości hotelu Wrocław pojawiła się grupa mężczyzn z transparentem "Bolszewickim miernotom mówimy nie". Zostali wylegitymowani przez policję.

    Godz. 16.30.
    O godzinie 16.30 rozpoczął się marsz w ramach Strajku Kobiet. Idzie w nim ok. 1,5 tysiąca osób, nie tylko kobiet, ale również mężczyzn i rodzin, choć oczywiście panie zdecydowanie dominują.

    Uczestnicy przemarszu wyruszyli z ronda na ul. Powstańców Śląskich, idą ulicą Świdnicką, Oławską i Szewską do Rynku, gdzie o godzinie 18.00 odbędzie się demonstracja.

    - Osobiście czuję się wolna, bo to jest coś, co człowiek ma w sobie. Teraz czuję się fantastycznie, bo biorę udział w czymś wielkim, co organizują cudowne kobiety. To mi rekompensuje zmęczenie i sytuacje, w których czasem spotykam się ze strasznymi komentarzami. Nigdy bym nie wyjechała z Polski, nawet gdyby PiS wprowadził całkowity zakaz aborcji. Nie można się bowiem poddawać, nie można się obrazić na Polskę. Wiem, że teraz kobiety w Polsce czują pewniej. Nie dadzą już sobie wmówić, że damom nie wypada być wściekłymi czy walczyć o swoje prawa, że to kobietom nie przystoi - mówi nam Marta Lempart, jedna z organizatorek Strajku Kobiet we Wrocławiu.

    Sonda

    Czy popierasz Strajk Kobiet?

    Czytaj także

      Komentarze (352)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zamienię teściową na psa.

      he (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      Może być wściekły.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      rety, ale te baby

      gfhbtrhhrt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      są po prostu durne

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do pisowczyków

      wojtek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 7

      Nie wiedziałem, że we Wrocławiu mieszka tylu pisowskich kretynów. A może jeden, który nie ma co robić i pisze te debilne komentarze? Kobiety mają prawo protestować, bo niedługo będzie im się kazać...rozwiń całość

      Nie wiedziałem, że we Wrocławiu mieszka tylu pisowskich kretynów. A może jeden, który nie ma co robić i pisze te debilne komentarze? Kobiety mają prawo protestować, bo niedługo będzie im się kazać rodzić ciężko upośledzone dzieci i dzieci z gwałtu, bo likwiduje się standardy okołoporodowe i zmniejsza stawki za opiekę neonatologiczną. Dlatego protestują. To żadne wiedźmy czy puszczalskie, tylko trzeźwo myślące kobiety, którym zabiera się podstawowe prawa w imię urojeń pewnych niszowych środowisk. Tylko kto potem będzie im pomagał w opiece nad takimi dziećmi, czy ktoś zapewni im psychologa i opiekunkę? Nie, pisowczycy powiedzą - urodziłaś to masz! Zajmuj się sama. I ochoczo pójdą pomodlić się do księży i zajadle bronić swojej partii, nienawidząc innych. Tylko Bóg nie ma z tym nic wspólnego, więc zostawcie Go w spokoju. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Lezby do KOPALŃ

      DW (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

      I przemysłu ciężkiego !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      MAM DWA PYTANIA...

      Ewa Koch (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 6

      ..."STRAJK KOBIET"- przeciwko komu i czemu strajkujecie?...NATOMIAST..."Kobiety wszystkich płci łączcie się"- ja nie wiem co to hasło ma znaczyć(chyba nie tylko ja)...może któraś z uczestniczek...rozwiń całość

      ..."STRAJK KOBIET"- przeciwko komu i czemu strajkujecie?...NATOMIAST..."Kobiety wszystkich płci łączcie się"- ja nie wiem co to hasło ma znaczyć(chyba nie tylko ja)...może któraś z uczestniczek chciałaby tą "mądrość" jakoś rozwikłać? zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      koleś w rurkach,za krótkich i bez skarpetek

      taki_jeden (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

      krzyczący: "Chodźcie z nami kobietami"...
      Przynajmniej szczery(a) :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wieś przyjechała

      Wrocławianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 6

      Boże aż tyle debilek mieszka we Wrocławiu? To pewnie te zacofane słoiki co tu przyjechały się puszczać (znaczy studiować) i mieszkają po 6-8 w jednym mieszkaniu.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szkoda, że wieś nie zabrała Pana

      Wrocławianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      Czuje się Pan aż tak zagrożony? Jeszcze takiego idiotyzmu w życiu nie słyszałam, szczególnie, że osoby przyjeżdzające z mniejszych miejscowości czy wiosek często są skłonne bardziej przykładać się...rozwiń całość

      Czuje się Pan aż tak zagrożony? Jeszcze takiego idiotyzmu w życiu nie słyszałam, szczególnie, że osoby przyjeżdzające z mniejszych miejscowości czy wiosek często są skłonne bardziej przykładać się do swoich zadań czy studiów, ale co może Pan o tym powiedzieć jak najwidoczniej pewne elementy mózgu nie funkcjonują. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czarna przyszłość

      sgt

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

      Ciekawi mnie cel strajku? Strajkujemy przeciwko komu? Przeciwko swojemu chłopakowi? Mężowi? Dziecku? Swojemu pracodawcy? Przeciwko kolegom z pracy? Rządowi? Jeżeli strajk polegał na nie pójściu na...rozwiń całość

      Ciekawi mnie cel strajku? Strajkujemy przeciwko komu? Przeciwko swojemu chłopakowi? Mężowi? Dziecku? Swojemu pracodawcy? Przeciwko kolegom z pracy? Rządowi? Jeżeli strajk polegał na nie pójściu na wykłady na studiach, na wzięciu urlopu w pracy - to nie jest strajk (na ominięciu wykładów sami straciliśmy, a urlop w pracy to wliczony koszt). Mi się strajk kojarzy z powstrzymaniem się od obowiązków. Możne naprawdę żyję w innym jakimś idyllicznym świecie, ale w ten dzień koleżanki w pracy obdarowywane są prezentami przez kolegów z pracy, osobiście staram się ulżyć drugiej połowie w obowiązkach, chociaż i tak wiem że to jest nic przy ilości serca jakie jest wkładane w wychowanie dzieciątka.
      Może strajk nie miał efektu bo nie wszyscy strajkowali, ale nawet gdyby wszystkie kobiety zastrajkowały co to miałoby udowodnić. Gwarantuje że identyczny efekt byłby gdyby mężczyźni zastrajkowali. Ja bym proponował nie strajkować, a w ten dzień świętować. Chcemy zwrócić uwagę rządu. Najlepszy moment to wybory. Naprawdę mam sporo żalu tutaj do osób które nie głosowały. To nie było tak że nagle pojawili się nowi poplecznicy partii z nikąd po zobaczyli Dudę. Wzięło się to z braku mobilizacji drugiej strony elektoratu.
      Podział na płeć w kwalifikacjach zawodowych zawsze jest wyolbrzymiany. To tak samo jakby się dziwić ze na kierunku Elektronika czy nawet Informatyka jest tak nikła ilość kobiet? Czy to przejaw dyskryminacji uczelni? Systemu szkolenia? Wątpię, to normalne życiowe decyzje zawodowe, które rzutują potem na ten osławioną różnicę zarobkową. Tak menadżerowie, zarządzanie księgowością też jest ważne. Mniej jest jednak ceniony. Osobiście jeżeli kobieta ma charakter to się zatrudni na budowie! To nie problem. Odpowiednio trzeba wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej i być odpowiednio dyspozycyjny .
      Tylko o co chodzi z tą dyspozycją. Zostając rodzicami czy ktoś jest zaskoczony że dziecko ma bliższy kontakt z mamą. Nie mówię że jedyny, jednak intymny kontakt i instynkt macierzyński siłą natury jest nie bagatela większy niż u mężczyzn i chociażby nie wiem jak chcielibyśmy to wyrównać tego się da. Możemy pomstować na naturę że tak nas dyskryminuje taka już rola. Stąd dziecko w ramionach matki czuje emocjonalną bliskość, w ramionach taty może się czuć bezpieczne.
      I na koniec język agresji przeciwko Kościołowi, podsycany przez media, przez kulturę i siły lewicowe. Obsceniczne obrażanie wartości i symboli chrześcijańskich i to nawet nie przez alegorię, ale bezpośrednie użycie tych symboli, bezpośrednie użycie głosu autorytetów, bo jakby widz teatralny nie zrozumiał alegorii gdyby nie użyto bezpośrednio głosu papieża, jego figury, czy też innego zmodyfikowanego symbolu wymyślonej religii. Atak pomówień o wewnętrzne gwałty w Kościele, o to że ksiądz śmiał poprosić o uspokojenie dziecka na spotkaniu.
      Naprawdę przykro mi że nie dostrzegacie korelacji z otwartą możliwości zabijania płodności, by następnie tą płodność sztucznie wywoływać. Osobiście nie mam nic przeciwko. Chcecie prywatnie usuwać ciąże proszę bardzo… byle nie z publicznych pieniędzy wydając pieniądze najpierw na zabijanie płodności chemicznie czy to mechaniczne w postaci aborcji by potem płacić za naprawianie tych akcji nie leczeniem, a jednorazowym sztucznym zapłodnieniem. Jak wiecie dzieci i młodzieży nie da się dopilnować (wychowanie to ciężka droga szczególnie przy liberalnych wpływach otoczenia), nie chciałbym by apteka sprzedawała w sposób ogólnodostępny leki bez żadnej kontroli autorytetu, jak już nie rodzica to lekarza. Raz kupię tabletkę tu, raz tam, i jak tic-tac, a możemy szaleć w pełni wolni na każdej imprezie. Bo przecież co może spowodować sztuczne ograniczanie mojej płodności. Przecież żadne leki nie mają efektów ubocznych. Nie mówię tu o przypadkach krytycznych, zagrożenia życia matki, zdrowia – jednak problem tego protestu jest taki że mówimy tu o skrajnej liberalizacji zachowań.
      Takim językiem, takimi postulatami myślę więc że nie przyciągnięcie społeczeństwa. Kośczwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sfałszowana statystyka

      fghjk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 13

      kobiet tam było może z tysiąc reszta to pederaści geje lesbijki i kodomici


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gary pieluchy dzieci

      babcia weronika (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 8

      One protestowały, a kto w tym czasie wychowywał dzieci - też ulica?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ja

      WTF (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 34 / 7

      Nie wierzę w to, co czytam. Polski rząd nienawidzi kobiet. Czy to polski rząd zaprasza bandytów, którzy gwałcą kobiety? Kobieta na zachodzie jest nikim. Nie ma nawet prawa obronić się przed atakiem...rozwiń całość

      Nie wierzę w to, co czytam. Polski rząd nienawidzi kobiet. Czy to polski rząd zaprasza bandytów, którzy gwałcą kobiety? Kobieta na zachodzie jest nikim. Nie ma nawet prawa obronić się przed atakiem muzułmanina, który chce ją zgwałcić. Nie ma prawa nosić gazu pieprzowego. Ma DAĆ SIĘ ZGWAŁCIĆ, bo poprawność polityczna MUSS SEIN. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W jakim kraju nie można nosić gazu?

      durnyśląsk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 17

      Podaj zapis prawny, zgodnie z którem kobieta ma dać się zgwałcić.
      Słucham.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Są takie kraje

      Samarytanin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Na przykład w Danii, jest zakaz noszenia gazu w miejscach publicznych. Jeśli kara za gwałt jaka grozi muzułmaninowi jest mniej dolegliwa, niż kara np. za złamanie palca gwałcicielowi, jaka grozi...rozwiń całość

      Na przykład w Danii, jest zakaz noszenia gazu w miejscach publicznych. Jeśli kara za gwałt jaka grozi muzułmaninowi jest mniej dolegliwa, niż kara np. za złamanie palca gwałcicielowi, jaka grozi ofierze, to jest to praktyczne zezwolenie na gwałt. Tak jest w Zjednoczonych Emiratach Nordyckich, czyli w Skandynawi. A, w krajach muzułmańskich , to oczywiste, że zawsze winę i karę ponosi kobieta, nie tylko za opór, ale za to , że została zgwałcona.Twój nick znakomicie oddaje twój sposób rozumowania Pewnie feminiska, co? Czy może pryszczaty macho z gimnazjum?zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A w naszym kraju

      anna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ile grozi za gwałt od 3 lat i takie wyroki dostają tyle co za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i co ktoś się martwi tym co kobieta przeżywa na policji traktują cię jak szmatę bo...rozwiń całość

      Ile grozi za gwałt od 3 lat i takie wyroki dostają tyle co za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i co ktoś się martwi tym co kobieta przeżywa na policji traktują cię jak szmatę bo chciałaś być zgwałcona bo prowokowałaś ubrana w dzinsy a czy jak facet jest fajnie ubrany to kobietę to upoważnia do gwałtu ?w Polsce też jest zakaz noszenia gazu ,paralizatorów zrób oprawcy krzywdę a oskarżą cię o uszczerbek na jego zdrowiu przykładów jest wiele jak traktuje się kobiety gdzie jest zgwałcona gdzie jest przemoc w rodzinie traktuje się nas przedmiotowo do łóżka,garów i masowego rodzenia bo taka nasza funkcja a facet co ma tylko patrzeć jak jeszcze ładnie pachnie używać jako worka treningowego i sięgać jak po swojezwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama