Ruch - Wisła 1:1 [ZDJĘCIA, RELACJA, OPINIE] Pojedynek byłych...

    Ruch - Wisła 1:1 [ZDJĘCIA, RELACJA, OPINIE] Pojedynek byłych selekcjonerów bez zwycięzcy

    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Mecz Ruch - Wisła
    1/28
    przejdź do galerii

    Mecz Ruch - Wisła ©Arkadiusz Gola

    Ruch Chorzów zremisował z Wisłą Kraków 1:1 w meczu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. W pojedynku dwóch byłych selekcjonerów reprezentacji Słowacji i Polski nie było więc rozstrzygnięcia, choć obaj bardzo mocno przeżywali to spotkanie. Jan Kocian wciąż nie poniósł jeszcze porażki z drużyną Niebieskich, natomiast krakowianie pod wodzą Franciszka Smudy pozostają jedynym niepokonanym zespołem w naszej lidze.
    RUCH WISŁA RELACJA LIVE OD GODZ. 18:00 W PORTALU EKSTRAKLASA.NET:


    *** AKTUALIZACJA ***:
    Ruch - Wisła: Tak kibicują Niebiescy, czyli race, flagi i transparenty [OPRAWA RUCHU - ZDJĘCIA]


    ZOBACZ TAKŻE:
    Ruch Chorzów - Wisła Kraków: Kibice na Cichej [ZNAJDŹ SIĘ NA ZDJĘCIACH]


    Powiedzieli po meczu:

    Franciszek Smuda (trener Wisły): "Mecz skończył się dla nas szczęśliwie. Było 1:1, chociaż w pierwszej połowie mogliśmy rozstrzygnąć pojedynek, gdyby Paweł Brożek wykorzystał dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem. Byłoby po meczu, a tak straciliśmy gola i do końca musieliśmy się martwić wywiezienie z Chorzowa punktu. Remis jest sprawiedliwy. Może niektórzy moi piłkarze myśleli, że łatwo wszystko im przyjdzie i przy stanie 1:0 mecz jest wygrany. Ale tego nie zapewnia nawet wyższe prowadzenie. W takiej formie jak dziś z Legią Warszawa grać nie możemy".

    Jan Kocian (trener Ruchu): "Myślę, że z tych trzech meczów w jakich prowadziłem zespół, ten był najlepszy. Wisła była też najtrudniejszym rywalem. To silny zespół z dużymi indywidualnościami w składzie. Dobrze się do tego spotkania przygotowaliśmy i gdyby nie fakt, iż w pierwszej połowie zagraliśmy bojaźliwie, można było zdobyć trzy punkty. Potrzebna była większa aktywność, agresja i to pokazaliśmy po przerwie, kiedy dominowaliśmy. Stworzyliśmy kilka okazji bramkowych, byliśmy groźniejsi, Wisła nie miała nic. Szkoda, że nie udało się zdobyć drugiego gola. Przed meczem jeden punkt wziąłbym z chęcią, a teraz mogę powiedzieć, że mogliśmy zdobyć więcej". (PAP)

    ***

    Lista kontuzjowanych piłkarzy Ruchu przed tym meczem była dłuższa niż graczy rezerwowych. Urazy wyeliminowały z gry aż siedmiu zawodników: Artura Gieragę, Martina Konczkowskiego, Adriana Mrowca, Macieja Sadloka, Marka Zieńczuka, Grzegorza Kuświka i Macieja Jankowskiego. Dzień przed meczem z Wisłą chorzowianie zmuszeni byli zgłosić do rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy trzech młodych graczy z drużyny rezerwowej: Patryka Lipskiego, Bartosza Włodarczyka i Miłosza Trojaka. Ten ostatni zasiadł w sobotę na ławce rezerwowych.

    Wisła już w 5 minucie mogła objąć prowadzenie. Paweł Brożek znalazł się sam na sam z bramkarzem, minął już Michała Buchalika, ale zamiast do siatki trafił w słupek. Reprezentacyjny napastnik jest liderem strzelców T-Mobile Ekstraklasy, ale w Chorzowie był równie nieskuteczny jak przeciwko San Marino. Być może dlatego, że na trybunach siedział selekcjoner Waldemar Fornalik. Kwadrans później Brożek znów był sam na sam z Buchalikiem i przegrał pojedynek z bramkarzem Ruchu. Brożka w zdobyciu gola wyręczył Arkadiusz Głowacki. Kapitan Wisły w 28 minucie najwyżej wyskoczył w polu karnym do dośrodkowania Łukasza Garguły i głową skierował piłkę do bramki. Telewizyjne powtórki wykazały jednak, że Głowacki był na pozycji spalonej.

    Niebiescy mimo osłabienia walczyli bardzo ambitnie i również mieli swoje okazje. Kamil Włodyka najpierw popisał się potężnym uderzeniem z dystansu, a później z bliska strzelił nad poprzeczką. Szansę na gola miał także Łukasz Janoszka, ale strzelił nad poprzeczką.

    W przerwie trener Kocian natchnął swój zespół jeszcze większą wolą walki i po zmianie stron to Niebiescy zaczęli nadawać ton boiskowych wydarzeń. Włodyka nie zdołał wprawdzie skutecznie wykończyć składnej akcji chorzowian, ale w 57 min. do wyrównania doprowadził Filip Starzyński. Popularny „Figo” popisał się pięknym uderzeniem z wolnego z 30 m zaskakując Michała Miśkiewicza. 20 minut później po kolejnym rzucie wolnym Starzyński mógł dać Niebieskim zwycięstwo, ale tym razem po jego uderzeniu piłki dotknął obrońca Wisły i skończyło się tylko na rzucie rożnym. W samej końcówce Ruchowi należał się karny po faulu na Janoszce, ale sędzia nie gwizdnął jedenastki i Wisła zachowała miano jedynej niepokonanej drużyny w naszej lidze.

    Ruch Chorzów – Wisła Kraków 1:1 (0:1)

    Bramki 0:1 Arkadiusz Głowacki (28), 1:1 Filip Starzyński (57)

    Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce)
    Widzów 5.000
    Żółte kartki Łukasz Janoszka (Ruch) – Emmanuel Sarki, Michał Nalepa (Wisła)

    Ruch Buchalik – Szyndrowski, Malinowski, Stawarczyk, Dziwniel – Włodyka (77. Kowalski), Surma, Starzyński (90+3 Tymiński), Babiarz, Janoszka – Kwiatkowski (80. Smektała)

    Wisła Miśkiewicz – Burliga, Chavez, Głowacki, Bunoza – Sarki (75. D. Kamiński), Boguski, Stjepanović (46. Nalepa), Garguła, Guerrier – Brożek (62. Małecki)
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      WOLNO SIĘ ŚMIAĆ

      Rajmund-GieKSiorz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

      Ruch Chorzów-Jeden z najstarszych klubów w kraju,którego kibice uważają się za władców najbardziej zaludnionej,paromilionowej polskiej aglomeracji i którzy uparcie twierdzą,że mają fc w większości...rozwiń całość

      Ruch Chorzów-Jeden z najstarszych klubów w kraju,którego kibice uważają się za władców najbardziej zaludnionej,paromilionowej polskiej aglomeracji i którzy uparcie twierdzą,że mają fc w większości śląskich miast,dzielnic i osiedli,14 mistrzów Polski,mecz z Wisłą Kraków,jednym z najbardziej utytułowanych klubów ostatnich lat i z czołową grupą kibicowską-widzów 5000. :) Dziekuję za uwagę.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ewidentny foul - karnego nie ma

      zibi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      jak zawsze szlezjerow trza ukarac za samo istnienie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      UWAGA NA NOŻOWNIKÓW ZE STOLICY POLSKIEJ KULTURY hehehehehe

      Hutas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Co kilkanaście dni w Krakowie ktoś ginie. Tylko dlatego, że nosi barwy innego klubu niż napastnicy. Policja jest bezsilna. Zaniepokojenie wzbudzają takie incydenty, jak ucieczka zatrzymanego z...rozwiń całość

      Co kilkanaście dni w Krakowie ktoś ginie. Tylko dlatego, że nosi barwy innego klubu niż napastnicy. Policja jest bezsilna. Zaniepokojenie wzbudzają takie incydenty, jak ucieczka zatrzymanego z sądu. Mężczyzna dwa dni później był widziany na stadionie podczas derbów Krakowa. Z nieoficjalnych informacji wynika, że policjanci anonimowo skarżą się, że przez dwa lata nie zrobili nic w sprawie rozpracowywania grup bandyckich. Taka postawa ma być spowodowana strachem przed byłym komendantem wojewódzkiej policji, którego syn ma być szefem jednej z grup kibolskich. (TVP2, NZ)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Propaganda mediów tak jak głupota ludzi im wierzących nie zna granic

      MBTM (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Statystycznie na świecie do gwałtu dochodzi co kilka minut. Kobiety nie wychodźcie z domu.
      Statystycznie mam kilkadziesiąt razy większą szansę wygrania w totolotka grając tymi samymi liczbami, niż...rozwiń całość

      Statystycznie na świecie do gwałtu dochodzi co kilka minut. Kobiety nie wychodźcie z domu.
      Statystycznie mam kilkadziesiąt razy większą szansę wygrania w totolotka grając tymi samymi liczbami, niż natrafienie na Księdza pedofila, ale i tak spotyka się myślenie Ksiądz=pedofil.

      Propaganda mediów tak jak głupota ludzi im wierzących nie zna granic zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo