Ważne
    Przejęty przez zakon szpital na razie działa na pół gwizdka

    Przejęty przez zakon szpital na razie działa na pół gwizdka

    Katarzyna Wolnik

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    W Szpitalu im. Ludwika Rydygiera w Katowicach-Bogucicach kilka tygodni temu życie zamarło. Do dziś nie ma tu pacjentów, a sale i korytarze świecą pustkami.
    Widać tu tylko ludzi, którzy robią porządki, przenoszą i przywożą sprzęty, przesuwają łóżka, noszą sterty dokumentów. Chorzy, którzy potrzebowali dalszej opieki medycznej, zostali przeniesieni do innych szpitali.

    - Oczywiście w razie potrzeby udzielamy pomocy, ale trudno mówić o hospitalizacji, gdy co drugi pokój przypomina plac budowy - mówi szczerze Jolanta Jaszczurowska, dyrektorka szpitala.

    Placówka na razie nie przypomina lecznicy, ale już w maju ma ruszyć pełną parą. Po burzliwym okresie negocjacji z władzami miasta i wojnie nerwów rozpoczyna się nowa karta w historii szpitala, dziś już nie miejskiego im. Rydygiera, ale Zakonu Bonifratrów pod wezwaniem Anioła Stróża. Placówka 1 kwietnia formalnie trafiła w ręce zakonu. Działalność medyczną rozpoczęła jako niepubliczny zakład opieki zdrowotnej spółka Boni Fraters Catoviensis.

    Lecznica świadczyć będzie wszystkie dotychczasowe usługi medyczne zgodnie z kontraktem z NFZ. Funkcjonować więc będą wszystkie dotychczasowe oddziały i poradnie. Pracę w szpitalu ma zapewniony dotychczasowy biały personel, czyli lekarze i pielęgniarki. Ich warunki pracy i płacy nie zmieniły się. Tylko sprzątaniem i ochroną placówki oraz cateringiem zajmą się teraz firmy zewnętrzne. Do tej pory zajmowali się tym pracownicy zatrudnieni przez szpital.

    Rada miasta w grudniu podjęła uchwalę o likwidacji szpitala im. Rydygiera. Budynek miał być przekazany zakonowi, który jest jego prawowitym właścicielem. Miasto jedynie dzierżawiło placówkę która przez lata doczekała się kilku remontów. Potrzeby były jednak znacznie większe. Jednym z warunków przekazania szpitala było zapewnienie, że świadczenia będą nadal realizowane przede wszystkim na rzecz osób objętych ubezpieczeniem zdrowotnym.

    Zakon przejął szpital i by móc kontynuować nieprzerwanie leczenie chciał wydzierżawić na kilka miesięcy sprzęt należący do Katowic. Jednak władze miasta sprzętu użyczyć nie chciały. Takie stanowisko mogło doprowadzić do czasowego zamknięcia szpitala na czas opróżniania budynków. W poniedziałek stronom udało się dogadać. Umowa dzierżawy sprzętu została podpisana na dwa miesiące. W ostatnim okresie szpital wyposażył oddział urazowo-ortopedyczny, kupił nowy aparat RTG, wyremontowano dach, oddano do użytku izbę przyjęć ratownictwa medycznego.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama