dr Tatiana Stepurko: Korupcja uderza...

    dr Tatiana Stepurko: Korupcja uderza we wszystkich pacjentów

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Rozmowa z dr Tetianą Stepurko z Uniwersytetu w Maastricht
    dr Tatiana Stepurko: Korupcja uderza  we wszystkich pacjentów

    ©arc

    Sprawdzała pani, czy pacjenci w Europie Środkowo-Wschodniej są skłonni wręczać lekarzom tzw. wyrazy wdzięczności. Jak Polacy wypadli w tych badaniach - lubią się "odwdzięczać", czy też nie?
    Zgodnie z wynikami naszych badań, w Polsce tylko 8,4% korzystających ze świadczeń opieki zdrowotnej w ciągu ostatnich 12 miesięcy zapłaciło nieformalnie lub przekazało prezent personelowi służby zdrowia. Odsetek ten jest relatywnie niski na tle innych krajów regionu. Średnio polski pacjent, jeśli przekazuje "dowody wdzięczności", przeznacza na to ok. 80 euro rocznie. Około 17% Polaków potwierdza, że w przeszłości zapłaciło lekarzowi lub innemu przedstawicielowi personelu medycznego, zaś ponad 1/3 pacjentów przyznaje się do przekazania prezentu w postaci rzeczowej.

    W jakich krajach najczęściej dochodzi do korupcji?
    Z badań projektu ASSPRO CEE koordynowanych przez Uniwersytet w Maastricht i przeprowadzonych w 6 krajach europejskich wynika, że spośród tych państw nieformalne płatności za leczenie są najczęstsze na Ukrainie i w Rumunii, gdzie odpowiednio 35 i 41 proc. ankietowanych przyznało, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy wręczyło lekarzowi gotówkę. Nieco mniej takich osób jest na Litwie i Węgrzech (25 proc.), następnie w Bułgarii (12 proc.), a najmniej właśnie w Polsce (8 proc.).

    Z czego to wynika?
    Obie strony takiej nieformalnej transakcji wynoszą z niej pewne korzyści - lekarz dochód, a pacjent oczekiwany sposób leczenia. Niemniej rozpowszechnienie zjawiska nieformalnych płatności o znacznej wartości - nie mam tu na myśli drobnych upominków - jest niekorzystne dla publicznej opieki zdrowotnej. Wpływa negatywnie na wydajność służby zdrowia, jakość leczenia i ogranicza równy dostęp do świadczeń, zwłaszcza osobom, których nie stać na dodatkowe koszty lub nie chcą płacić "pod stołem". Nie dziwi zatem fakt, że niezależnie od miejsca badania, zaobserwowaliśmy negatywne postawy zarówno wobec nieformalnych płatności, jak i gratyfikacji rzeczowych - choć społeczna akceptacja dla wręczania prezentów jest nieco większa. Podczas gdy płatności pieniężne zazwyczaj odbieramy jako korupcję (blisko 80% badanych), prezenty jesteśmy skłonni częściej traktować jako zwykły wyraz wdzięczności (negatywny stosunek wyraża 60% ankietowanych). Z badań wynika również, że niski poziom finansowania opieki zdrowotnej nie stanowi uzasadnienia dla społecznej akceptacji wręczania nieformalnych korzyści personelowi medycznemu, a 3/4 badanych zauważa konieczność walki z tym zjawiskiem. W Polsce dostęp do opieki zdrowotnej nadal nie jest na najwyższym poziomie, a mimo to pacjenci są zdania, że nie powinni dopłacać do służby zdrowia - chociażby przez specjalne gratyfikacje dla lekarzy. Może to wynikać np. z przekonania, że lekarze dobrze zarabiają i powinni za swoją pensję zapewnić odpowiedni standard opieki medycznej.

    Jak tłumaczą się ci, którzy próbują lekarzy przekupić?
    Zdziwi się pan, ale są osoby, które odczuwają dyskomfort przy opuszczaniu gabinetu bez "wyrażenia wdzięczności" oraz takie, które nie potrafią odmówić w przypadku sugestii zapłaty. Wyniki naszych badań nie potwierdziły zależności, że wynagradzają nieformalnie ci, których na to stać. Większe znaczenie mają tu czynniki pozafinansowe, takie jak przekonania pacjentów. W przypadku osoby, która nie potrafi odmówić pracownikowi służby zdrowia, prawdopodobieństwo wręczenia nieformalnej zapłaty jest większe. Nie zapominajmy jednak o roli personelu medycznego. Lekarze mają pewną przewagę nad pacjentami, jeżeli chodzi o wiedzę. Niektórzy z nich mogą jej nadużywać dla własnych korzyści. Aby niwelować tę nierównowagę, należy jasno określać zasady etyczne, prawa i obowiązki przedstawicieli służby zdrowia.

    Co jeszcze można zrobić, aby umocnić pozycję pacjenta?
    Po pierwsze, można to osiągnąć poprzez odpowiednie wynagradzanie pracowników służby zdrowia, o czym należy informować również pacjentów. Kiedy ktoś potrzebuje pomocy, nie powinien myśleć o niekorzystnej sytuacji lekarza na rynku pracy, ale skupiać się na swoim prawidłowym leczeniu. Po drugie, należy wypracować system zgłaszania nieprawidłowości. Obywatele powinni wiedzieć, gdzie się zwrócić i że każda skarga będzie rozpatrywana. Taki system zapewni lepszą komunikację pomiędzy pacjentem a służbą zdrowia, w której nie będzie miejsca na nieformalne płatności.

    A propos sugestii zapłaty - jest to dość powszechne na Wschodzie. Czy na Ukrainie korupcja w służbie zdrowia jest równie często spotykana jak choćby w drogówce?
    Z naszych badań wynika, że prawie co trzeci Ukrainiec korzystający z usług służby zdrowia został poproszony o wręczenie korzyści finansowej lub rzeczowej. Międzynarodowe raporty trans-parentności dostarczają informacji o korupcji w wielu instytucjach, także w policji czy szkolnictwie. Chciałabym zwrócić uwagę, że niektóre instytucje mają możliwości, by samodzielnie eliminować nieformalne płatności ze swojego otoczenia. Dla przykładu "Akademia Kijowsko-Mohylańska", gdzie pracuję, jest znana na Ukrainie z braku korupcji. Wynika to m.in. z tego, że jej kierownictwo, jak i studenci dzielą te same wartości, a prewencję zjawiska zapewniają surowe kary. Wykładowcy często odmawiają przyjęcia nawet drobnych upominków, jak kwiaty czy czekoladki.

    Teoretycznie mamy bezpłatną służbę zdrowia. Jednak wielu pacjentów uważa, że bez protekcji trudno się dziś leczyć. Ile dopłacamy do "darmowej" opieki z własnej kieszeni?
    W zależności od przyjętego w danym kraju systemu obywatele finansują służbę zdrowia poprzez podatki albo fundusze ubezpieczeń społecznych. Niemniej w wielu krajach Europy pacjent ponosi dodatkowe koszty. Jak pokazuje nasze badanie, pacjenci płacą nie tylko lekarzowi, ale również za leki, przynoszą jedzenie do szpitala, nawet pościel. Z jednej strony możemy interpretować tę sytuację w ramach niewystarczającego finansowania służby zdrowia, ale z drugiej niezwykle istotne jest zarządzanie całym sektorem. Wdrożenie właściwej polityki zdrowotnej na poziomie centralnym powinno zapewnić wydajność systemu, co z kolei będzie prowadzić do eliminowania nieformalnych płatności.
    Rozmawiał Mariusz Urbanke



    *DŁUGOTERMINOWA PROGNOZA POGODY NA PAŹDZIERNIK 2013
    *KULTOWA DZIELNICA: Wybierz swoją dzielnicę i zagłosuj w plebiscycie
    *Najpiękniejsze Polki w Kalendarzu Charytatywnym 2014 [ODWAŻNE ZDJĘCIA]
    *Najlepsze przepisy na pyszne dania GOTUJ Z DZIENNIKIEM ZACHODNIM
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Teoretycznie mamy bezpłatną służbę zdrowia A WSZYSCY PRYWATNIE SIE LECZOM

      777POLKSDEUTCHE (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      A SKŁADKI SIE SAMI MUSZOM NA ŚMIEĆIUFKACH OPŁACAĆ I W SZARY STREFIE . A sAMA cHOROBA W POLSCE NIY DO PRZYJYNCIO OZNAKA SŁABOŚĆI I PONIŻYNIO A TYŻ ZWOLNIYNIO Z PRACY.=POSKO DZIKO JUNGLA.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama