Polscy piłkarze rządzili i rządzą w niemieckiej Bundeslidze...

    Polscy piłkarze rządzili i rządzą w niemieckiej Bundeslidze [SŁYNNE KARIERY]

    Rafał Musioł

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Tomasz Wałdoch do  dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich piłkarzy w  Niemczech. Od 1994 do 2006 roku były piłkarz Górnika rozegrał
    1/6
    przejdź do galerii

    Tomasz Wałdoch do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich piłkarzy w Niemczech. Od 1994 do 2006 roku były piłkarz Górnika rozegrał 248 spotkań w barwach VfL Bochum i Schalke Gelsenkirchen 248 spotkań, w których zdobył 19 goli. W tym drugim klubie nosił także kapitańską opaskę. Po zakończe-niu kariery krótko był dyrektorem w Górniku.

    Robert Lewandowski strzelając przed tygodniem dwa gole Freiburgowi, dogonił Jana Furtoka. Obaj piłkarze, których dzielą ponad dwie dekady, mają na koncie 60 bramek w Bundeslidze. Snajper Borussii Dortmund potrzebował do takiego osiągnięcia trzech lat i 105 spotkań, legenda GKS Katowice siedmiu lat i 188 występów. Sukcesy Lewandowskiego Furtoka cieszą, a dodatkową satysfakcję dają mu porównania, jakie publikuje niemiecka prasa. Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek też wiedzą, że idą szlakiem przetartym przez sporą grupę poprzedników.
    Jeśli sportowe źródła są precyzyjne, to pierwszym Polakiem, który zagrał w Bundeslidze, był Waldemar Słomiany. A ponieważ rzecz się działa w 1967 roku, więc w tle musiała pojawić się ucieczka. Czterokrotny mistrz Polski nielegalnie pozostał na Zachodzie i znalazł zatrudnienie w Schalke 04 Gelsenkir-chen. Awanturnicza przygoda miała jednak dość kiepskie zakończenie - po rozegraniu 98 meczów i strzeleniu 11 goli Słomiany - już w barwach Arminii Bielefeld - uczestniczył w korupcyjnym skandalu, który zatrzymał i zniszczył jego karierę. Na kolejnego piłkarza znad Wisły w niemieckiej ekstraklasie, trzeba było czekać aż do lat 80.

    I znów, co nie powinno dziwić, wątki polityczne w dużej mierze determinują wydarzenia sportowe.
    Klasycznym przykładem jest kariera Andrzeja Rudego. Jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy lat 80. uciekł z hotelu w Mediolanie, gdzie reprezentacja ligi polskiej przebywała przed meczem z ligowcami włoskimi, i odnalazł się w Republice Federalnej Niemiec.

    Czasy ucieczek jednak minęły. W sumie w Bundeslidze zagrało niespełna 80 piłkarzy znad Wisły. Ilość nie robi być może wielkiego wrażenia, za to jakość i owszem. Wiedzą o tym sami Niemcy, którzy wyliczyli, że Lewandowski z Błaszczykowskim to najskuteczniejszy zagranicznym duet w całej liczącej pół wieku historii Bundesligi. Wcześniej też jednak polscy strzelcy mocno nękali tamtejszych bramkarzy - poza wspomnianym Furtokiem i Lewandowskim ponad 20 trafień ma na koncie 7 naszych rodaków: Andrzej Juskowiak (56), Artur Wichniarek (49), Marek Leśniak (42), Janusz Turowski (28), Euzebiusz Smolarek (25), Jacek Krzynówek (24) i Andrzej Buncol (21).

    - Polscy napastnicy przez wiele lat mieli w Bundeslidze dobrą renomę i Robert ją teraz ugruntowuje - mówi Juskowiak. - Ma coraz więcej naprawdę dobrych meczów, imponuje też pewnością siebie. Zwłaszcza w kontekście ostatnich zawirować transferowych musiał się wykazać charakterem.

    Wspomniane zawirowania to oczywiście epopeja związana z przejściem Lewandowskiego do Bayernu Monachium. W kulminacyjnym momencie zawieruchy od Polaka odwróciła się część fanów Borussii oraz mediów, podkreślających, że nadmierna chęć zmiany barw klubowych odbije się na grze w Borussii. Tymczasem Lewandowski strzelając gole zamknął usta krytykom i znów rozkochał w sobie kibiców.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie Musiol

      fußball (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      ...to co pan pisze to bzdura.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo