Katowicki PKM znów kupuje nowe autobusy. To koniec ery...

    Katowicki PKM znów kupuje nowe autobusy. To koniec ery ikarusów?

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Katowicki PKM znów kupuje nowe autobusy. To koniec ery ikarusów?
    1/3
    przejdź do galerii
    W ciągu ostatnich czterech lat katowicki PKM zakupił 73 nowe autobusy. Najnowsza partia ośmiu solarisów dotrze do Katowic w grudniu. Przetarg na kolejnych 10 pojazdów właśnie ogłoszono
    Przetarg na zakup dziesięciu nowych autobusów ogłosił katowicki PKM. Pojazdy przyjadą do Katowic dopiero w przyszłym rokum wcześniej jednak, bo jeszcze w grudniu tego roku PKM odbierze dostawę ośmiu solarisów. Wszystkie nowe autobusy będą klimatyzowane, niskopodłogowe, 12- oraz 15-metrowe. Część z nich zastąpi wysłużone ikarusy kursujące na trasie Katowice - Mysłowice.

    Rozstrzygnięcie ogłoszonego przetargu wraz z podpisaniem umowy planowane jest na listopad tego roku.
    - Chcemy, aby pięć autobusów dostarczono nam na koniec marca przyszłego roku, a drugie tyle w czerwcu - zapowiada Paweł Cyganek z Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Katowicach.

    Autobusy mają być trzyosiowe i długie na 15 metrów, pomieszczą około 135 pasażerów.
    - Klimatyzowane będą i kabina kierowcy i cały autobus. To już standard, którego wymagamy od 2012 roku - dodaje.
    Wymóg, to ukłon w stronę pasażerów, którzy nowe autobusy bez klimatyzacji, za to z niewielkimi, wąskimi i jedynie uchylnymi oknami, nazywali saunami na kołach. Niestety nadal brakuje gestu w stronę ekologów, bo w standardzie kupowanych przez PKM pojazdów nadal jest olej napędowy.

    W sumie w ciągu ostatnich czterech lat PKM kupił 73 autobusy.
    Pierwsze duże zakupy były w 2010 roku, przedsiębiorstwo zakupiło wówczas 25 solarisów, w tym dziesięć krótkich (12-metrowych) i 15 przegubowych (18-metrowych). Kosztowały 22 mln zł, były wyposażone w monitoring, ale już nie w klimatyzację.

    W tym czasie klimatyzowane autobusy PKM kursowały jedynie na linii "Lotnisko" - między Katowicami a lotniskiem w Pyrzowicach. W pozostałych autobusach pasażerowie na takie wygody liczyć nie mogli. Rok później PKM naprawił błąd - kupił 25 klimatyzowanych pojazdów marki mercedes (ponownie: 15 przegubowych i 10 krótkich) za 28 mln zł. Kolejny przetarg został ogłoszony w 2012 roku, tym razem na 15 pojazdów, postępowanie wygrała firma Solaris. Tym razem kwestia klimatyzacji była przesądzona.

    Następne zakupy zorganizowano w tym roku.
    - Rozstrzygnęliśmy przetarg na dostawę ośmiu 12-metrowych autobusów, każdy z nich na około 90 miejsc. Tym razem także wygrała firma Solaris - wyjaśnia Cyganek. Pojazdy trafią do Katowic w grudniu.

    Cztery lata i 73 nowych autobusów, to jednak nadal kropla w morzu potrzeb. Autobusy katowickiego przewoźnika obsługują 60 linii w Katowicach i miastach ościennych . Nie wszyscy pasażerowie mają szczęście trafić na nowoczesny tabor. W sumie flota PKM liczy 248 pojazdów, w tym najstarszych ikarusów jest 45.

    Dobrego zdania o tych ostatnich nie mają podróżni i nic dziwnego. Ikarusy są rozklekotane, emitują ogromne ilości spalin i są bardzo głośne. Między innymi przez spaliny nie mogą wjeżdżać na podziemny dworzec autobusowy.
    - Ikarusy emitują zbyt dużo spalin. Wjeżdżając pod dworzec są uciążliwe dla pasażerów, mogłyby powodować zbyt duże stężenie spalin i włączyć instalację przeciwpożarową - usłyszeliśmy w KZK GOP, które jest organizatorem komunikacji w aglomeracji.

    Ale nie tylko w spalinach i hałasie tkwi problem. Na wszystko to możemy narzekać, pod warunkiem, że ikarus w ogóle na przystanek dojedzie, a to nigdy nie jest przesądzone.

    - Oczywiście nie wszystkie zawsze są na chodzie, na trasy wyjeżdża ich każdego dnia około 30 - mówi Cyganek. Część obsługuje linie kursujące między Mysłowicami w Katowicami, czyli 77, 76 i 149.

    - Chcemy je zastąpić, dlatego te autobusy, które dotrą do nas w marcu, pojadą właśnie na trasy Katowice - Mysłowice. To będą pojazdy 15-metrowe, które są w mieście, na wąskich uliczkach mniej zwrotne niż dłuższe, przegubowe, za to bardzo dobrze sprawdzają się między miastami - tłumaczy Cyganek.



    *DŁUGOTERMINOWA PROGNOZA POGODY NA PAŹDZIERNIK 2013
    *Kto najwybitniejszym absolwentem śląskich uczelni? [PLEBISCYT DZ]
    *Najpiękniejsze Polki w Kalendarzu Charytatywnym 2014 [ODWAŻNE ZDJĘCIA]
    *Najlepsze przepisy na pyszne dania GOTUJ Z DZIENNIKIEM ZACHODNIM
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    IKARUS

    MARTIN (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Prawda jest taka że Solarisy Urbino 15 z rocznika 2000 m.in. takie ma Transgór są bardziej zajechane i zniszczone niż Ikarusy. Żaden nowy autobus nie wytrzyma tyle co odchodzące Ikarusy.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    SOLARISY SIEDZIEĆ NIYMA KAJ ROZMIESZCZYNIE DARYMNE

    777 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    IKARUSY DUŻO MIYJSCA w PRZEGUBOWCACH A SOLARISY TO TE WSIAFSKIE Z KLIMOM CZY ICH ZŁOM DALI NA ŚLONSK JAK LOKOMOTYWA.KOleyi ŚLISKOPEŁOWSKIH.

    Zdjęcie autora komentarza
    Dobre jest to że autobusy są z polskiej firmy .

    Jerzy Dziadek

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    I DAJĄ PRACE W KRAJU.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo