Piesi najczęściej giną w piątek. Tak jest w całym woj....

    Piesi najczęściej giną w piątek. Tak jest w całym woj. śląskim

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Piesi najczęściej giną w piątek. Tak jest w całym woj. śląskim
    1/4
    przejdź do galerii

    ©Marek Michalski

    Najczęściej na śląskich drogach do wypadków dochodzi w listopadowe popołudnia i wieczory, zwłaszcza w piątki. Najbardziej niebezpiecznie jest na ulicach Częstochowy, Bielska-Białej, Gliwic i Katowic. Ludzie giną tam wcale nie na pustkowiach, a w miejscach dobrze oświetlonych i zabudowanych. Najspokojniej jest w Jaworznie, Piekarach Śląskich, Świętochłowicach, Siemianowicach Śląskich i Żorach. Tak przynajmniej wynika z danych zebranych w ciągu ostatnich pięciu lat przez specjalistów od ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

    Dobrze, że jest lepiej, ale dmuchajmy na zimne



    Od kilku lat na śląskich drogach jest coraz mniej wypadków. Mniej osób traci też w nich życie. W 2008 roku zginęło 455 osób, wśród nich 219 pieszych. W 2012 roku już 335, w tym 127 pieszych. Czy to jest powód do zadowolenia? Nie, bo każda śmierć jest ogromną tragedią, zwłaszcza dla rodziny ofiary.

    WIDZISZ UTRUDNIENIA NA DRODZE, KOLIZJĘ, WYPADEK I CHCESZ OSTRZEC INNYCH? DAJ NAM ZNAĆ NA ALERT@DZ.COM.PL

    NAJWAŻNIEJSZE WIADOMOŚCI Z DRÓG WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

    - Jako pierwsi w kraju już cztery lata temu zwróciliśmy uwagę na to, że wśród ofiar wypadków aż 40 proc. stanowią piesi. Podjęliśmy działania, aby temu zapobiegać - mówi podinsp. Włodzimierz Mogiła z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

    Efekt? W województwie śląskim w 2012 roku w porównaniu do 2008 zginęło w wypadkach o 43 proc. mniej pieszych. W całym kraju natomiast o 38 proc. mniej.

    - Ten program to niejedyny powód zmniejszającej się stale liczby wypadków, ale mamy nadzieję, że się choć trochę do niego przyczynił. Robiliśmy rzeczy niestandardowe. Począwszy od przeglądu dróg i na przykład poprawienia oświetlenia i oznakowania tam, gdzie najczęściej dochodziło do wypadków, a skończywszy na rozdawaniu odblasku czy na kręceniu klipów - wylicza podinsp. Włodzimierz Mogiła.

    Seniorzy to grupa najbardziej zagrożona



    Śląscy policjanci wzięli pod lupę dane statystyczne z ostatnich pięciu lat. Wnioski, niestety, nie zaskakują. Na drogach najczęściej giną seniorzy, czyli osoby, które przekroczyły 60. rok życia. Od 2009 do 2012 roku było ich aż 225. W przedziale wiekowym 40-59 lat zginęło 218 pieszych i, niestety, 8 dzieci w wieku 7-14 lat.

    Dlaczego giną? Powodów jest kilka. Najczęstszym jest niezmiennie nieostrożne wejście na drogę bezpośrednio pod koła nadjeżdżającego samochodu. Drugim w kolejności powodem pozostaje przekraczanie jezdni w niedozwolonym miejscu. Wiemy, że to niebezpieczne, ale i tak łamiemy przepisy, by zaoszczędzić kilka minut.

    - Zależy nam na dotarciu do seniorów, czyli najbardziej zagrożonej grupy. Stąd też choćby nasza współpraca z Kościołem. Policjanci odwiedzali parafie, bywali na mszach i spotkaniach kółek różańcowych. Apel o zachowanie ostrożności podpisali rok temu biskupi wszystkich diecezji w województwie śląskim. Seniorom rozdano 100 tysięcy odblasków. Jak widać, każdy sposób jest dobry, by osiągnąć efekt - mówi podinsp. Mogiła.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kierOFCA SPIESZY SIE BO WEEKEND

      777 POLISZ DZŻUNGLA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ZNACZY MO PRAWO ZABIĆ TAKO ĆIULtura TURA SZ0sss.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jest mniej wypadków w statystykach, bo zmieniła się metodologia liczenia

      gryś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Teraz liczone jako śmiertelne są tylko te wypadki, gdzie trup jest na miejscu. Jeśli zejdzie w karetce albo tym bardziej w szpitalu, to już nie jest ofiarą wypadku. Warto to wiedzieć a nie...rozwiń całość

      Teraz liczone jako śmiertelne są tylko te wypadki, gdzie trup jest na miejscu. Jeśli zejdzie w karetce albo tym bardziej w szpitalu, to już nie jest ofiarą wypadku. Warto to wiedzieć a nie manipulować statystykązwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama