Menu Region

Gerard Cieślik nie żyje: Niepokorny żołnierz Wehrmachtu,...

Gerard Cieślik nie żyje: Niepokorny żołnierz Wehrmachtu, którego chciała Legia Warszawa

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Zachodni

51Komentarzy Prześlij Drukuj
Gerard Cieślik nie żyje: Niepokorny żołnierz Wehrmachtu, którego chciała Legia Warszawa Gerard Cieślik nie żyje: Niepokorny żołnierz Wehrmachtu, którego chciała Legia Warszawa

(© wikimedia Commons)

Gerard Cieślik nie żyje. Legendarny piłkarz Ruchu Chorzów był jednym z tysięcy Górnoślązaków, którzy w latach II wojny światowej trafili w szeregi Wehrmachtu. Po wojnie władza ludowa potraktowała go łagodnie, a były żolnierz Wehrmachtu (choć nie z własnej woli) Cieślik dostawał wielokrotnie propozycje przeniesienia się do... wojskowego klubu Legia Warszawa.
Ślązacy wstępowali do niemieckiego wojska z różnych przyczyn. Jedni czuli się Niemcami, a nawet szczerze wierzyli w Adolfa Hitlera i nazistowskie idee. Inni służbę w wojsku państwa, którego obywatelami byli, uważali za normalną kolej rzeczy. Jeszcze inni zakładając mundur feldgrau uważali, że chronią swoje rodziny. A zdarzali i tacy, których polski patriotyzm był tak silny, że przy nadarzającej się okazji dezertertowali, by wstąpić później do polskiego wojska.
Liczną grupę stanowili ci Górnoślązacy, którzy znaleźli się w Wehrmachcie, ponieważ dostali od władz „propozycję nie do odrzucenia” i nie było żadnego powodu, który pozwoliłby ją odrzucić.

GERARD CIEŚLIK NIE ŻYJE:Tu znajdziecie filmy z treningów i meczów oraz inne materiały dokumentalne

Gerard Cieślik w Wehrmachcie: Powołanie, czyli nikt nic nie wie


Tak było w przypadku Gerarda Cieślika. Do wojska trafił późno, dopiero w grudniu 1944 r. Niewiele zresztą brakowało, by Cieślik wcale niemieckiego munduru nie założył. Właśnie 28 grudnia 1944 rozwiązano katowickie dowództwo okręgu Wehrmachtu, zajmujące się m. in. organizacją poboru do wojska. Możliwe, że w swoich ostatnich dniach nie funkcjonowało już ono z tradycyjną niemiecką precyzją. Przysłane Cieślikowi do domu wezwanie stawienia się na dworcu kolejowym - jak opisuje R. Zaremba w książce „Gerard Cieślik. Urodzony na boisku” - nie zawierało... daty ani godziny. Cieślik przyszedł na dworzec, gdzie nikt nań nie czekał, po czym powrócił do domu. Ostatecznie jednak zjawiła się po niego żandarmeria. Żandarmi przyjęli do wiadomości przyczynę nieobecności, ale też wyznaczyli w końcu datę. Żarty się skończyły.

Gerard Cieślik w Wehrmachcie: Munduru morderców ojca nosił nie będę


Rekrut Gerard Cieślik stawił się więc w garnizonie w Chociebużu. Nie tylko się stawił, ale i... stawiał. Przez pierwsze dni ostentacyjnie chodził w cywilnym stroju. Indagowany przez szefa kompanii o przyczynę, odpowiedział, wykrzyczał wręcz, że nie ubierze niemieckiego munduru, bo Niemcy zabili mu ojca. Gdyby trafił na nazistę, groziłaby mu kulka w łeb. Ale miał szczęście i nie trafił.

Szczęście miało mu towarzyszyć i na wojnie. Z początku nie trafił na front wschodni, jak większość żołnierzy Wehrmachtu (i większość walczących w nim Górnoślązaków), tylko do Danii. Nieraz planował dezercję, ale nic z tego nie wyszło. Może i dobrze, bo niepowodzenie mogło skończyć się tragicznie. W ostatnich miesiącach wojny walczył na kurczącym się froncie, to z Amerykanami, to z Rosjanami. Udało mu się oddać do amerykańskiej niewoli, ale nie na długo. Alianci zachodni przeważnie przekazywali jeńców z jednostek walczących uprzednio z Rosjanami w ich ręce. Postąpili tak i z Gerardem Cieślikiem. Znów jednak miał szczęście, przed wywózką do obozu na Syberii uratował go kolega. Jesienią 1945 wyszedł z niewoli.

Gerard Cieślik w Wehrmachcie: Z Wehmachtu do ...Legii Warszawa


Dla władz, jak w kilku innych sportowych przypadkach, ważniejszy od wojennego epizodu Gerarda Cieślika był sport. Dlatego genialny piłkarz Ruchu mógł wracać na boisko. Z tym, że władza najchętniej widziałaby go nie w śląskim Ruchu, a w wojskowo-propagandowej Legii Warszawa. Gerard Cieślik często opowiadał, jak trudno było się „wykręcić” z przenosin do warszawskiej Legii, gdy sprawa jego prośby o pozostanie przy Cichej ważyła się wśród najwyższych władz wojskowych i politycznych w kraju!

(Na podstawie wspomnień Gerarda Cieślika w książce R. Zaremby „Gerard Cieślik. Urodzony na boisku”)



*Nietypowe zjawisko! Tatry, Babia i inne góry widziane z Katowic i Sosnowca [ZOBACZ ZDJĘCIA]
*Klubowa Mapa Województwa Śląskiego już działa! [ZOBACZ, GDZIE SIĘ BAWIĆ]
*KATOWICE, SOSNOWIEC, BĘDZIN i CZELADŹ Z LOTU PTAKA [ZOBACZ ZDJĘCIA]
*Zakaz palenia węglem w piecach: Ile to będzie nas kosztowało? [SZOKUJĄCE WNIOSKI]
Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Reklama
51

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

GOŚĆ

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Alojs (gość)  •

Te mity o slonzokał sie nie sprowdzajom. My somy Slonzokami i łostanymi nimi do końca naszego żywota,a co nojlepsze momy swoja gotka nasza gotka. Jo je sztolc być Slozokem. To je nosz kraj naszo duma. to że wy nos nazywocie Gelsami Krzyzakami, Hitler synami za to Wom Pjyknie dzynkujemy. A teraski sie wyniyście z naszego Śloncka jest nasz!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

NIYMCY I ŚLONSK TO 1000 RZESZA ŁYSYH NAZIOLI LECHICKIH LAHUFF ZAPOŻNIONYH KULTURALNIE I UMYSŁOWO WIE

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

A to, że go niemcy przymusowo wcielili do wermachtu nie ma żadnego znaczenia. DO GOROLOFCUF NADYNTYH (gość)  •

bo dobrowolnych wstąpień do Wehrmachtu nie było praktycznie wcale(w całym powiecie pszczyńskim na przykład były dokładnie 3 dobrowolne podpisy).

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nie rozumiem jak długo jeszcze będziemy przepraszać za Wehrmacht ?

+10 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Katowiczanin (gość)  •

Czy śmierć Gerarda Cieślika to powód do szukania trupów w szafie ?

skomentuj

Niech Oni ( Gorole )

+3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

policzą swoich którzy (gość)  •

occhotniczo wstąpili do Wehrmachtu,jest szacowana liczba: 60.000 i sobie przypomna jak słusznie sluzyli " swoim " w czasie plajty ich panstwa zwane rozbiorami. Znalem osobiście Polaków ktorzy w latach 50 i 60 modlili sie o powrót Wilusia i Franza Josefa, o Cara nie musieli bo mieli go u siebie. Wstyd gańba, by taką okolicznośc wykorzystywac do swojej brudnej propagandy nienawiści. Niech spoczywa w spokoju i niech mu będa odpuszczone grzechy, bo bez nich nie był, jak kazdy z nas.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Katowiczanin

+6 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tyta (gość)  •

Polokom jest kozdy tymat dobry, coby wyloc na Schlonzokow kibel z pomyjami.

odpowiedzi (0)

skomentuj

chciałbym zobaczyć

+5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

normalny (gość)  •

tego co to napisał w dniu śmierci Tego Wielkiego Człowieka.!!będę z alkomatem.

skomentuj

G.Cieslik

+1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jeszcze maly Slonzok (gość)  •

to co jo wiem to On miol brata i on byl w niemieckim wojsku, a Gerard sie wymigol z tego!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Gerard Cieślik nie żyje: Niepokorny żołnierz Wehrmachtu, którego chciała Legia Warszawa

+13 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Stały 59 (gość)  •

Wielka strata dla Górnego Śląska, odszedł wzór człowieka.

skomentuj

historia śląskich karlusów

+10 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wiluś-tychy (gość)  •

Gerard cieślik -wielki krol śląska-mój tata tysz był we wermachcie bo musioł -uciykł i był pod monte casino-brat taty -wywieźli go na wschód SS i tam zginoł nie za swoją ojczyznę -a Gerard dał tyle radości hanysum---cześć jego pamięci---hanys z tychow

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bojownicy o niemiecki Śląsk

+23 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maRk (gość)  •

Dajcie sobie spokój a w tym wątku to już nawet nie wypada.

Raz śp spotkałem na boisku. Zawody piłkarskie w szkole podstawowej. Stał z boku i nam wodę przynosił. To chyba mówi samo za siebie.

skomentuj

czy ten gliwiczanin jest tez bojownikiem o niemiecki Śląsk

+1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tyta (gość)  •

albo tak juz z przyzwyczajenia wszystkich poprawiasz?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Żadne ślązakowskie brednie nie zmienią faktów

+14 / -21

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

GLIWICZANIN (gość)  •

dziesiątki tysięcy Ślązaków - żołnierzy Wehrmachtu, po dostaniu się do amerykańskiej lub brytyjskiej niewoli, ochotniczo wstąpiło do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i jako polscy żołnierze wzięło udział w wyzwalaniu Europy Zachodniej spod nazistowskiej okupacji. Pomimo, że mogli resztę wojny spędzić we względnym komforcie w amerykańskich albo brytyjskich obozach jenieckich.

skomentuj

poczekamy co jeszcze nam czas przyniesie

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hanys z niemiec (gość)  •

i najpozniej po 9.maja 1945 wiedzieli co zle zrobili.
kiedy powrocili do domow jak wrocili
obozy,represje,kary, smierc
nkwd i reszta tylko na nich czekali
nie zaklamamujcie histori
jeszcze muszymy trocha poczekac a sie bydzie oplacac nowe podreczniki do histori drukowac...
katyn,sikorski,lenino, monte casino, powstanie warszawskie itd

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ja słyszałem z opowiadań starszych ludzi,że w Jałcie wasi sojusznicy

+6 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Konstanty Ksawerowicz Rokossowski (gość)  •

za zasługi oddali was Stalinowi w Katyniu mordowali Niemcy, a Jaruzelski to wasz patriota ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

GLIWICZANIN

+10 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

Ty jednak g***** umrzesz....to ,że wstępowali do Sił Zbrojnych ..na zachodzie...nie było żadnym aktem miłości do Polski..która była im obca....była to alternatywa dla niewoli....ot i takie proste...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Berlingowcy/AL

+18 / -7

Zdjęcie autora komentarza

Deutsch-Oberschlesier  •

żadne polakowskie brednie o powrocie na ziemie piastowskie nie zmienią faktu że kilkaset tys Polaków brało udział w narzucaniu sowieckiej okupacji w Europie
Ogolnego obrazu nie zmieniają nienawidzacy Stalina dezerterzy polscy na strone niemiecką, jak ci spod Lenino
"Pojedynczy żołnierze jeszcze przed bitwą zbiegli do Niemców - dzięki temu ci wiedzieli, że są tu Polacy, i od rana nadawali do nich apele i melodię "Mazurka Dąbrowskiego". Gen. Makarow pisał, że według przekazanych mu danych "wrogowi poddało się około 600 osób z 1 i 2 pp, a wszystkich razem z innych jednostek około 1000 osób". Wprawdzie część była zmuszona się poddać, ale wielu uciekało w poszukiwaniu wolności od Sowietów. Niemiec, wzięty później do niewoli na tym odcinku frontu, zeznał, że "polska piechota szła rzutami plutonowymi, przy tym Polacy nie strzelali do nas, tylko coś wykrzykiwali (...) czuliśmy, że przechodzą na naszą stronę. W taki sposób na naszą stronę 12 października do godz. 16.00 przeszło kilka plutonów Polaków, w ogólnej liczbie 300 ludzi (...) oni całymi grupami poddawali się i przechodzili na naszą stronę, w ogóle z nami nie walcząc".

odpowiedzi (0)

skomentuj

:)

+6 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kucharz (gość)  •

te oberscheisen zjedz se parówki na sniadanie bo dupisz jak potrzaskany!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ten najbardziej ŚLĄSKI PIŁKARZ

+17 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ŻOŁNIERZ WERHMACHTU (gość)  •

Jest wzorem dla wielu POLAKÓW,dla wielu piłkarzy jak powinien postępować patriota.
Patriota klubu,patriota miasta,patriota Małej Ojczyzny,czyli hajmatu,patriota swego kraju!
Zresztą Ruch,klub najbardziej śląski od swego zarania jest najbardziej śląski również dzisiaj.Jest -o ironio losu-najbardziej polskim z wszystkich polskich klubów także dzisiaj.
Tak,klub w którym gra najwięcej ŚLĄZAKÓW i sami POLACY!
A WY WYPOMINACIE CIEŚLIKOWI WEHRMACHT-nawet w dniu śmierci....
Czy ma się Wehrmachtu wstydzić?
Myślę,że on nie,a wy swej hipokryzji!
A że Legia go chciała(CWKS).Napiszcie lepiej kogo nie chciała i dlaczego wszystkich najlepszych powoływała do wojska!
Gerardzie Cieślik-wspaniały piłkarzu -odpoczywaj spokojnie i nie zapomnij przyjść na trybunę Ruchu w dniu meczu,bo tam miejsce dla Ciebie zawsze się znajdzie,ba...będzie na Ciebie czekać!
Będziemy razem jeszcze świętować 15 tytuł!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Cześć jego pamięci

+13 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Biały Orzeł (gość)  •

Odszedł wybitny piłkarz,niesamowicie skromny człowiek , Polak ze Śląska
Cześć jego pamięci.

Dajcie sobie spokój z baranami którzy nie znają historii ani nie mają rozumu tylko nienawisć i głupotę.

Pozdrowienia dla wszystkich ŚLĄZAKÓW z środkowego zachodu Polski

skomentuj

:::

+16 / -14

Zdjęcie autora komentarza

Deutsch-Oberschlesier  •

dlaczego po III powstaniach antyniemieckich i 5 lat po powrocie do polskiej wszechmaciory rodzice nadają dziecku takie pruskie imię ciemiężców :Gerhard.

odpowiedzi (0)

skomentuj

do ponoc Oberschlesier

0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hanys (gość)  •

bo byli SLAZOKAMI albo HANYSAMI jak dlo takich jak Ty i tych z warszawy
czy niemcy dobrowolnie oddali Gorny slonsk...i reszta napewno NIE musieli bo przegrali I i II wojna swiatowa
choc po I ws wiekszosc byla by zostac przy niemcach nie wiesz tego

odpowiedzi (0)

skomentuj

czy masz na imię Oberscheisser?

+1 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Me (gość)  •

No to ty, szkopski chamie, zdradź swoje imię. Chyba się go nie wstydzisz?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Z pewnością wiesz. Oprócz tego, ze był Ślązakiem.

+8 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

777 Oprócz tego BYŁ ŚLONZOKIYM (gość)  •

NIY GOROLYM znaFCOM GOROLYJI.

odpowiedzi (0)

skomentuj

?

+6 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

znawca (gość)  •

A kim się czuł ? Z pewnością wiesz. Oprócz tego, ze był Ślązakiem.

odpowiedzi (0)

skomentuj

pytam sie ogólnie

+14 / -7

Zdjęcie autora komentarza

Deutsch-Oberschlesier  •

przecież mogli go nazwać po polsku: Gromosław, Strzeżymir albo Czcibor

odpowiedzi (0)

skomentuj

do ponoc oberschlesier

0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ales mi oberschlesier (gość)  •

nie lepiej moze Lech, albo Zdzislaw albo Wladyslaw
nie rob nom tu ganby ponoc oberschlesier

odpowiedzi (0)

skomentuj

A mojymu dali na miano Wilhelm - i jo je skuli tego sztoc!

+13 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Fridka Nowoczka (gość)  •

Abo jak ciebie dali na miano: Kaziuk! Dyc to take "Sloskie"

odpowiedzi (0)

skomentuj

No cóż lata zaboru pruskiego i germanizacja

+8 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

. (gość)  •

zrobiły swoje

odpowiedzi (0)

skomentuj

No cóż lata zaboru moskiewskiego i rusyfikacji

+3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

@. (gość)  •

zrobiły swoje z twajom gaławom tawarisz ; )

odpowiedzi (0)

skomentuj

debilku

+9 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

Górny Śląsk nie był nigdy pod zaborem...chyba ,że po 1945

odpowiedzi (0)

skomentuj

No cóż lata zaboru POLACyzacji i G0ROLIzZ00anizacja ŚLONSKA

+5 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

777 zrobI0m swoje CZYLI (gość)  •

ŚMIECIOSŁAw i PulhnARYJA

odpowiedzi (0)

skomentuj

...Jaki znak twoj - orzel bialy.....

+11 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Fridka Nowoczka (gość)  •

Bes tosz teroaki co drugi prawdziwy Polok mo na miano Dzejms i Dzesika!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Erwin i Hans

+5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kulok (gość)  •

Najpiekniejsze imie na GS to Hans ;D

odpowiedzi (0)

skomentuj

Przekroczenie wszelkich granic.

+10 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MBTM (gość)  •

"Ślązacy wstępowali do niemieckiego wojska z różnych przyczyn. Jedni czuli się Niemcami, a nawet szczerze wierzyli w Adolfa Hitlera i nazistowskie idee. Inni służbę w wojsku państwa, którego obywatelami byli, uważali za normalną kolej rzeczy. Jeszcze inni zakładając mundur feldgrau uważali, że chronią swoje rodziny. A zdarzali i tacy, których polski patriotyzm był tak silny, że przy nadarzającej się okazji dezertertowali, by wstąpić później do polskiego wojska."

Tych którzy pomimo ryzyka śmierci własnej i całej rodziny dezerterowali do wojska polskiego było ponad 40 tysięcy, pomimo że wiązało się to ze zmianą nazwiska i wieloma innymi przeszkodami. Dziennik Zachodni jako przybudówka RAŚ historii nie zmieni, bo dobrowolnych wstąpień do Wehrmachtu nie było praktycznie wcale(w całym powiecie pszczyńskim na przykład były dokładnie 3 dobrowolne podpisy).

Swoją drogą po co o takich sprawach pisać w chwili kiedy zmarł wielki Polak i Górnoślązak, jak wszyscy założyciele Ruchu, i ogromna większość piłkarzy Ruchu?(bramkarz umarł w obronie Hajduk Wielkich przed Niemcami)?.

Czy w dziennikarstwie nie ma już żadnych granic?, liczy się tylko kasa?(w tym przypadku liczona w ilości komentarzy których byłoby znaczniej mniej, gdyby nie wspomnienie tragedii ŚP. Gerrarda Cieślika wcielonego przymusowo do Wehrmachtu).

Jesteście tyle warci co ten wasz RAŚ

skomentuj

Znamienne że,

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

te dezercje Ślązaków (gość)  •

na drugą stronę nastąpiły dopiero pod koniec wojny,gdy wiadome było kto z niej wyjdzie zwycięsko. To b yla szansa na unikniecie niewoli i na szybki powrót do domu. Wojna to nie salon, tto szkoła przeżycia, w wiekszości przezywają ją cwaniacy a nie romantycy. I nie powołuj sie na znikoma ilośc dobrowolnych wstapien do niemieckiej armii, podczas pokoju wiekszośc jak może unika służby a co dopiero w czasie wojny. Osobiście wiem co znaczy zagrożenie życia, własne i rodziny, dlatego ten ktory tego nie doświadczyl niech zamilczy - tymbardziej w takiej chwili.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 »
Reklama
Reklama