Śląski szpieg zadba o zdrowie amerykańskich pacjentów

    Śląski szpieg zadba o zdrowie amerykańskich pacjentów

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Zdrowie dziesięciu tysięcy amerykańskich pacjentów dzięki polskim informatykom znalazło się pod całkowitą kontrolą programu komputerowego.
    Dziesięć tysięcy mieszkańców Nowego Jorku i New Jersey w USA zostało objętych rocznym, pilotażowym programem redukcji kosztów leczenia. Został on przygotowany przez polską firmę Netizens, która powstała w Katowicach, a swoje oddziały ma w Warszawie i Nowym Jorku. Amerykanie dzięki Polakom robią więc to, o czym my tylko możemy pomarzyć - liczą wydatki na zdrowie i starają się oszczędzać. Przygotowany przez Polaków program to nic innego jak internetowe zarządzanie danymi medycznymi.
    Ale łatwiej powiedzieć niż zrobić - dokładne określenie wydatków na ochronę zdrowia to cel każdego ministra zdrowia. System, który można nazwać medycznym super-szpiegiem, pozwala na zgromadzenie wszystkich informacji o zdrowiu pacjenta. Są one wprowadzane przez samych lekarzy, towarzystwa ubezpieczeniowe oraz laboratoria i apteki. System wie o zdrowiu pacjenta wszystko: ile razy korzystał ze zwolnienia lekarskiego i jakie leki zażywał oraz przede wszystkim, ile pieniędzy na leczenie wydała jego ubezpieczalnia. I czy czasami nie wydała ich niepotrzebnie.

    - Poza podstawowymi danymi z kart zdrowia pacjenta program umożliwia też analizę wyników badań pacjentów według kryteriów norm i odchyleń chorobowych, a także wprowadzenie przypomnień o koniecznym skierowaniu pacjenta na badania. Wszystko w myśl zasady lepiej i taniej zapobiegać i leczyć - mówi Agnieszka Nowak, odpowiedzialna za kontakt z mediami. - Program daje nam możliwość na szersze i bardziej wnikliwe spojrzenie na zdrowie naszego społeczeństwa. Dzięki racjonalnemu zarządzaniu danymi zdrowotnymi mamy szanse na zapobieganie chorobom poprzez kontrolowanie czynników ryzyka, zapobieganie konsekwencjom choroby poprzez jej wczesne wykrycie, a ze względu na niższe koszty profilaktyki niż leczenia, zwłaszcza w przypadku chorób przewlekłych, redukcję nakładów pieniężnych niezbędnych na opie-kę zdrowotną - wyjaśnia Jasper Chaffin, szef projektu. - Nad stworzeniem systemu pracowaliśmy blisko rok. Szereg przeprowadzonych przez nas testów i zastosowanych zabezpieczeń pozwoli na sprawne i bezpieczne zarządzanie danymi medycznymi - powiedział Witold Kempa, dyrektor zarządzający agencji Netizens.

    Warto dodać, że wydatki zdrowotne, pokrywane m.in. przez ubezpieczalnie w USA, wynoszą ponad 2 biliony złotych i stale rosną, a i tak ok. 30 mln obywateli nie ma żadnego ubezpieczenia. - U nas zamiast Ameryki jest wolnoamerykanka - komentuje Piotr Wróbel, publicysta specjalistycznego miesięcznika Rynek Zdrowia. - Mamy ogromny problem z liczeniem kosztów. Narodowy Fundusz Zdrowia jest oczywiście zainteresowany, ale nie mamy odpowiednich narzędzi. Sytuację może zmienić zlikwidowanie monopolu funduszu i wejście prywatnych ubezpieczycieli, którzy domagać się będą, jako płatnicy, precyzyjnych wyliczeń. Z drugiej jednak strony nasze społeczeństwo jest zbyt biedne i na razie niezbyt skłonne do dodatkowych ubezpieczeń - dodaje redaktor Wróbel.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama