Poradnik dla policjantów: Seksizm, rasizm, dowcipy o...

    Poradnik dla policjantów: Seksizm, rasizm, dowcipy o blondynkach - 3 RAZY NIE

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Policjanci z poradnika mogą dowiedzieć się, jak powinni się zachowywać i co mówić
    1/2
    przejdź do galerii

    Policjanci z poradnika mogą dowiedzieć się, jak powinni się zachowywać i co mówić ©Wojciech Matusik

    Nie opowiadać kawałów o blondynkach, jak się zwracać do prostytutek i nie używać słowa "Cygan". To wszystko w najnowszym poradniku dla policjantów. Policjanci we wszystkich komisariatach województwa śląskiego niebawem dostaną do rąk nową lekturę obowiązkową. To przygotowany przez biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania i Komendę Główną Policji praktyczny poradnik "Po pierwsze człowiek. Działania antydyskryminacyjne w jednostkach policji". CZYTAJ I SKOMENTUJ
    W pracach nad nim brało też udział kilkanaście organizacji pozarządowych. Funkcjonariusze dowiedzą się z niego, jak zwracać się do przedstawicieli mniejszości etnicznych, religijnych, seksualnych, kobiet, osób starszych, niepełnosprawnych, bezdomnych, a nawet galerianek - tak, aby nie wywoływać u nich poczucia dyskryminacji. Sami jednak na podobny savoir-vivre raczej nie mają co liczyć.

    Grzecznym policjantom łatwiej jest zaufać

    Sonda

    Czy policjanci potrzebują poradnika dobrego wychowania?


    To pierwszy w Polsce taki poradnik kierowany bezpośrednio do policjantów.

    Jego autorzy liczą, że uczulając szeregowych funkcjonariuszy na przejawy tak zwanej mikronierówności sprawią, że szefostwo formacji rzadziej będzie musiało tłumaczyć się z niestosownych sformułowań swych podkomendnych.

    - Chodzi o to, by policja nie utraciła wypracowanego przez lata solidnego zaufania - tłumaczy w otwierającej opracowanie rozmowie jej redaktor, mł. insp. Krzysztof Łaszkiewicz.

    Jak informuje asp. Adam Jachimczak z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, po kilka egzemplarzy poradnika trafiło do każdej komendy powiatowej w regionie. Razem z książkami poszło też pismo komendanta wojewódzkiego, nakazujące zapoznać się wszystkim funkcjonariuszom z treścią opracowania.

    O czym nie należy mówić, o co nie należy pytać?
    Autorzy poradnika wychodzą od przypomnienia podstawowych faktów (np. liczebności mniejszości narodowych w Polsce) i pojęć (np. dżihad czy coming out). Zasadniczą częścią opracowania są jednak praktyczne informacje dotyczące kultury poszczególnych mniejszości i tych zachowań, które przez ich przedstawicieli mogą zostać odebrane jako naruszenie godności osobistej. Dzięki temu funkcjonariusz może dowiedzieć się też, czego nie powinien mówić i o co nie powinien pytać.

    Katalog niestosownych zachowań jest spory. Znalazła się w nim zarówno sugestia, by nie lekceważyć antysemickich napisów na murach, jak też, by samemu wystrzegać się takich sformułowań, jak "islamista", "Cygan" czy "Murzyn". Autorzy tłumaczą, dlaczego podniesionego głosu i emocjonalnego gestykulowania u Afrykanów czy Arabów nie należy traktować jako przejawu agresji. Radzą, jak przywitać się z osobą, która np. ma amputowaną rękę, w jakiej celi umieścić zatrzymaną osobę transpłciową i jak wystrzegać się seksizmu we własnych szeregach (za przejaw tego ostatniego uznane zostało m.in. opowiadanie dowcipów o blondynkach, natarczywe całowanie dłoni kobiety, czy komentarze w rodzaju "zachowujesz się jak baba").

    PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:
    Lisiecki: Słów kilka o dyskryminacji

    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (96)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A zajmijcie sie tym

      policjant (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      OD PRZYSZŁEGO MIESIĄCA CI POLICJANCI KTÓRZY NIE NALEŻĄ DO ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH NIE MOGĄ OPŁACAĆ FOPP (Fundusz Ochrony Prawnej Policjanta). TO JEST DOPIERO SKANDAL I JEDNOCZEŚNIE SZANTAŻ ORAZ...rozwiń całość

      OD PRZYSZŁEGO MIESIĄCA CI POLICJANCI KTÓRZY NIE NALEŻĄ DO ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH NIE MOGĄ OPŁACAĆ FOPP (Fundusz Ochrony Prawnej Policjanta). TO JEST DOPIERO SKANDAL I JEDNOCZEŚNIE SZANTAŻ ORAZ PRZYKŁAD NA TO, ŻE MUSISZ SIĘ DO ZWIĄZKÓW ZAWODOWYCH ZAPISAĆ BO INACZEJ NIKT CI W POLICJI NIE POMOŻE zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak za komuny

      Ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      To po co ta kompletnie nieudolna instytucja jaką jest Policja przed przyjęciem kandydata do służby robi wywiady, multi selekty, rozmowy z psychologami, a i tak okazuje się że przyjmowani są debile,...rozwiń całość

      To po co ta kompletnie nieudolna instytucja jaką jest Policja przed przyjęciem kandydata do służby robi wywiady, multi selekty, rozmowy z psychologami, a i tak okazuje się że przyjmowani są debile, którym poradniki trzeba pisać, tylko kto im będzie czytał. Skoro dorosły mężczyzna wstępujący do Policji i reprezentuje w tym momencie Państwo Polskie a zachowuje się jak ostatni imbecyl to o czym to świadczy???zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cygan

      misio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Nie mówi sie juz dawno cygan tylko beżowy albo uniwersalne ciapaty

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...rokrocznie do Polski, na zaproszenie szefa policji przyjeżdża grupa studentów z USA,

      która „ogląda pracę polskiej policji, (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      http://www.zwnszzp.olsztyn.pl/aktualnosci/327-kosztowna-reprezentacja
      Kosztowna reprezentacja
      Opublikowano: piątek, 15, listopad 2013 13:53
      Szef ABW wydaje z funduszu reprezentacyjnego 6 tys....rozwiń całość

      http://www.zwnszzp.olsztyn.pl/aktualnosci/327-kosztowna-reprezentacja
      Kosztowna reprezentacja
      Opublikowano: piątek, 15, listopad 2013 13:53
      Szef ABW wydaje z funduszu reprezentacyjnego 6 tys. zł, szef CBA 17 tys. zł, szef policji blisko 750 tys. zł. Policja w terenie zaciska pasa, ale w centrali oszczędności nie widać. Komendant główny policji dysponuje ogromnym – w porównaniu z szefami innych służb mundurowych – funduszem reprezentacyjnym. Z analizy wydatków zrobionej przez „Rz" wynika, że najwięcej pieniędzy idzie na delegacje, bankiety i nagrody.
      Fundusz reprezentacyjny KGP co roku jest większy. W ubiegłym poszło z niego 741 tys. zł, w 2011 r. – o 100 tys. zł więcej przez wydatki na reprezentację Euro 2012. Jednak w tym roku komendant główny wydał już blisko 650 tys. zł, czyli średnio miesięcznie ok. 60 tys. zł. Sądząc po tempie, do końca roku wyda tyle, co w zeszłym, choć Euro nie było.
      – Policja jest największym pracodawcą w kraju, a skala zagadnień, jakimi się zajmujemy, jest nieporównywalna do innych służb: od ptasiej grypy po terroryzm. Stąd oficjalnych spotkań i zaproszonych gości musi być więcej – mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.
      /…/
      Blisko 100 tys. zł policja wydaje co roku na wyjazd do Miednoje 80-osobowej delegacji. Ale tylko 30 osób to policjanci. Pozostali to rodziny zamordowanych i oficjele – koszty wyjazdu pokrywa KGP, np. samolot do Moskwy i z powrotem za blisko 50 tys. zł. Co z pozostałymi 300 tys. zł?
      Służby finansowe KGP tłumaczą „Rz", że mieszczą się w nich koszty rozmaitych delegacji, np. rokrocznie do Polski, na zaproszenie szefa policji przyjeżdża grupa studentów z USA, która „ogląda pracę polskiej policji, zwiedza kraj, komisariaty, z rewizytą do Stanów jadą przyszli policjanci". Grupa gości w Polsce nawet 18 dni. Policja funduje przelot, hotele, posiłki i np. bilety do muzeów. Komendant z funduszu opłaca też np. puchary z okazji konkursów dla policjantów, bankiety z okazji świąt czy ciastka.
      Poseł Marek Wójcik, szef Sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych, jest zdziwiony finansowaniem za policyjne pieniądze wycieczek gości.
      – Mam duże wątpliwości co do celowości takich wydatków. Poproszę komendanta Działoszyńskiego, by wytłumaczył się z tego – mówi Wójcik i zaznacza, że w czasach kryzysu oszczędzać powinna też policja utrzymywana z podatków Polaków.
      – Mam nadzieję, że budżet funduszu reprezentacyjnego w przyszłym roku będzie skromniejszy – dodaje.
      Andrzej Szary, szef NSZZ Policjantów z Wielkopolski, nie uważa, by wydatki, choć duże, na centralne obchody Święta Policji były niesłuszne.
      – Policjantom się to należy, a święto takiej formacji zasługuje na szczególne wyróżnienie i oprawę – ocenia. I dodaje: –Gdyby policja nie fundowała przelotu do Miednoje i pobytu tam rodzin zamordowanych policjantów, nie byłoby ich stać na podróż.
      Święto raz na pięć lat
      Mniej na reprezentację wydają szefowie innych służb.
      I tak tegoroczny fundusz reprezentacyjny dla całej Komendy Głównej Straży Granicznej wynosi 230 tys. zł. – Oprócz kawy, herbaty i kwiatów z tych środków pokrywa się np. pobyt delegacji zagranicznych, spotkań poza granicami, obchody świąt państwowych i narodowych – wyjaśnia Agnieszka Golias, rzeczniczka SG.
      Ale pogranicznicy obchodów swojego święta z pompą nie robią. – Centralne obchody są co pięć lat. W tym roku były połączone z promocją oficerską – mówi Golias.
      Skromny fundusz reprezentacyjny ma Centralne Biuro Antykorupcyjne. Jego szef Paweł Wojtunik, dwaj jego zastępcy plus cała centrala w tym roku mają do dyspozycji 17 tys. zł.
      – Środki z funduszu są przeznaczone na artykuły spożywcze, okolicznościowe, wieńce czy kwiaty. Obchodów rocznic powstania CBA nie urządzamy - mówi „Rz" Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA i wyjaśnia, że delegacje zagraniczne przyjeżdżają na własny koszt. – Wydatki z funduszu reprezentacyjnego mają wyłącznie funkcję reprezentacyjną, a nie pokrywania kosztów konferencji czy delegacji – tłumaczy.
      Kwotą ok. 6 tys. zł rocznie na reprezentację zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Komenda Główna Policji/.../ po raz kolejny posługuje się kłamstwem:

      .... rzecznik KGP uprawia tanią propagandę! (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      .... rzecznik KGP uprawia tanią propagandę!

      http://www.nszzpwlkp.pl/aktualnosc,3771,0.htm

      TVN o wniosku 7 ZW NSZZ P - rzecznik KGP uprawia tanią propagandę!

      15.11.2013 | Piątek

      TVN o wniosku 7...rozwiń całość

      .... rzecznik KGP uprawia tanią propagandę!

      http://www.nszzpwlkp.pl/aktualnosc,3771,0.htm

      TVN o wniosku 7 ZW NSZZ P - rzecznik KGP uprawia tanią propagandę!

      15.11.2013 | Piątek

      TVN o wniosku 7 ZW NSZZ P - rzecznik KGP uprawia tanią propagandę!
      Opublikowano: czwartek, 14, listopad 2013 22:28
      14 listopada 2014 r., jednym z tematów głównego wydania Faktów TVN był sposób rozdysponowania pieniędzy z tytułu nagród. W komendach wojewódzkich Policji, których związkowcy domagali się od Komendanta Głównego Policji m.in. reformy szkolnictwa policyjnego i urealnienia procesu doskonalenia zawodowego, policjanci dostaną połowę tego, co pozostali. Ta druga połowa - zamiast na nagrody - ma iść właśnie na szkolenia.
      Komenda Główna Policji, wyjaśniając powody dla których edukacja ma się odbyć na koszt własny policjantów po raz kolejny posługuje się kłamstwem: „Komenda Główna Policji tłumaczy, że związkowcy dostali dokładnie to, o co prosili.”
      Wystarczy przeczytać wniosek 7. Zarządów Wojewódzkich NSZZ Policjantów, zaadresowany do Komendanta Głównego Policji, żeby przekonać się, kto mówi prawdę a kto kłamie w żywe oczy. Wnioskodawcy są o to spokojni. Za to coraz bardziej nerwowo zachowuje się otoczenie Komendanta Głównego Policji i Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów. Ten drugi ukuł naprędce dramatyczną teorię o rozłamie w NSZZ Policjantów żeby zamaskować w ten sposób własną nieudolność i sprzeniewierzenie się podstawowym zasadom NSZZ P, których wyznacznikiem jest dobro bezwzględnie WSZYSTKICH policjantów. Panie Przewodniczący, jak nieudacznik zaczyna gwałtownie tracić poparcie w organizacji którą kieruje, to nie jest rozłam, tylko początek korzystnej zmiany. Proszę więc nie używać wielkich słów na określenie własnej indolencji.
      Poniżej materiał filmowy:
      http://fakty.tvn24.pl
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Komendant Główny Policji, podejmując tendencyjnie dyskryminującą Was decyzję,

      nie kierował się chęcią rozwiązania problemu, tylko chęcią odwetu za wniosek. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Komendant Główny Policji, podejmując tendencyjnie dyskryminującą Was decyzję,
      nie kierował się chęcią rozwiązania problemu, tylko chęcią odwetu za wniosek.

      http://www.nszzpwlkp.pl/
      Oświadczenie...rozwiń całość

      Komendant Główny Policji, podejmując tendencyjnie dyskryminującą Was decyzję,
      nie kierował się chęcią rozwiązania problemu, tylko chęcią odwetu za wniosek.

      http://www.nszzpwlkp.pl/
      Oświadczenie Niepokornych w sprawie decyzji KGP!!!

      14.11.2013 | Czwartek
      Komendant Główny Policji, podejmując tendencyjnie dyskryminującą Was decyzję, nie kierował się chęcią rozwiązania problemu, tylko chęcią odwetu za wniosek, który spotkał się ze sporym zainteresowaniem mediów i obnażył smutną prawdę.Co zrobi MSW?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Nawet na Białorusi by to nie przeszło"

      Pozostałych kilkanaście central, jak i Zarząd Główny, nie zgłaszały problemu braku szkoleń policji. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści


      "Nawet na Białorusi by to nie przeszło"

      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14945279,Policjanci_domagali_sie_szkolen__wiec_je_dostana_.html
      Policjanci domagali się szkoleń, więc je...rozwiń całość


      "Nawet na Białorusi by to nie przeszło"

      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14945279,Policjanci_domagali_sie_szkolen__wiec_je_dostana_.html
      Policjanci domagali się szkoleń, więc je dostaną. Za pieniądze przeznaczone na nagrody
      APA

      13.11.2013 17:01
      Policjanci, którzy chcieli większej liczby szkoleń, dostaną nagrody o połowę niższe niż inni funkcjonariusze. Z pozostałych pieniędzy sfinansowane zostaną szkolenia, których się domagali. Policjanci uważają, że to dyskryminacja - informuje TVN24.
      W październiku zarządy wojewódzkie NSZZ Policjantów z siedmiu województw skierowały do komendanta głównego policji Marka Działoszyńskiego pismo, w którym apelowały m.in. o "wdrożenie szkolenia zawodowego policjantów odpowiadającego potrzebom służby" - informuje serwis TVN24. Wiadomo już, że ich oczekiwania zostaną spełnione, ale w sposób nieco inny, niż się spodziewali.

      "Nawet na Białorusi by to nie przeszło"

      Okazało się, że w skali całego kraju na nagrody dla policjantów zostanie przeznaczone 8 milionów złotych. Wysokość nagród zostanie jednak zróżnicowana. Policjanci, którzy domagali się szkoleń, dostaną o połowę mniej, niż pozostali. Reszta pieniędzy zostanie przeznaczona właśnie na szkolenia.

      "Podobny numer to by nawet na Białorusi nie przeszedł, bo w walkę z oponentami to nawet Łukaszenka wkłada o wiele więcej finezji" - komentuje sprawę na stronie internetowej ZW NSZZ Policjantów z Olsztyna przewodniczący Sławomir Koniuszy. Zdaniem związkowców taka decyzja komendanta jest odwetem za wskazanie niedociągnięć w systemie szkoleń funkcjonariuszy. Apelują też do ministra spraw wewnętrznych o wyciągnięcie konsekwencji wobec komendanta Marka Działoszyńskiego za "decyzję sprzeczną z interesem służby i podległych mu policjantów".

      KGP: Pieniądze mogą być różnie wydane

      - Taki był postulat przedstawicieli 7 central związkowych w kraju. Pozostałych kilkanaście central, jak i Zarząd Główny, nie zgłaszały problemu braku szkoleń policji. Policja działa w ściśle określonym budżecie. Dysponując pieniędzmi z wakatów, komendant główny może przeznaczyć je na nagrody czy też na szkolenia - wyjaśnia w rozmowie z TVN24 rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski.

      - Jeśli mamy pieniądze, które możemy przeznaczyć na szkolenia, i mamy sygnał, że w danym miejscu jest taki sygnał i wola ich przeprowadzenia, pieniądze przeznacza się na ten cel - podsumował rzecznik.

      Więcej w TVN24
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To jest przykład skrajnej nieodpowiedzialności,

      To niedopuszczalne złamanie zasady legalizmu. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1


      To jest przykład skrajnej nieodpowiedzialności, to jest jaskrawy przykład poczucia absolutnej bezkarności, które pozwala na nierówne traktowanie, które pozwala na dyskryminację. To przykład...rozwiń całość


      To jest przykład skrajnej nieodpowiedzialności, to jest jaskrawy przykład poczucia absolutnej bezkarności, które pozwala na nierówne traktowanie, które pozwala na dyskryminację. To przykład lekceważenia obowiązującego prawa. To niedopuszczalne złamanie zasady legalizmu. To kompromitacja urzędu.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Komendant Działoszyński zamiast podpisywać wstęp do tego poradnika powinien go starannie kilkakrotni

      i głęboko zastanowić się czy zrozumiał to przeczytał. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Komendant Działoszyński zamiast podpisywać wstęp do tego poradnika powinien go starannie kilkakrotnie przeczytać i głęboko zastanowić się czy zrozumiał to przeczytał.
      W dniu 10 października 2013...rozwiń całość

      Komendant Działoszyński zamiast podpisywać wstęp do tego poradnika powinien go starannie kilkakrotnie przeczytać i głęboko zastanowić się czy zrozumiał to przeczytał.
      W dniu 10 października 2013 roku przewodniczący siedmiu Zarządów Wojewódzkich NSZZ Policjantów złożyli do Komendanta Głównego Policji wniosek w trybie art. 241 kpa o wdrożenie procesu szkolenia oraz doskonalenia zawodowego policjantów, odpowiadającego potrzebom służby; wdrożenie kampanii społecznej przeciwko agresji wobec policjantów a także wdrożenie programu edukacyjnego mającego na celu poprawę wizerunku Policji.

      We wniosku zwracali uwagę na niedoskonałości procesu kształcenia zawodowego policjantów i nieprawidłowości w systemie doskonalenia zawodowego. Wskazywali, że należy znacząco zwiększyć nakłady na system szkolenia, przemodelować go, nie zapominając jednocześnie o inwestycjach w infrastrukturę – strzelnice, siłownie, maty do doskonalenia taktyki i technik interwencji.
      Oczekiwali od Komendanta Głównego Policji kompleksowej analizy i przygotowania planu, uwzględniającego rzeczywiste potrzeby. Oczekiwali, że jako prawnik z doktoratem z nauk prawnych rozpatrzy wniosek w sposób zgodny z regułami procedury administracyjnej.
      Z informacji opublikowanych na stronach internetowych Policji i NSZZ Policjantów dowiedzieli się o dyskryminacyjnej decyzji Komendanta. Informacja o zmianie przeznaczenia połowy środków na dodatki i wykorzystanie na szkolenia wywołała szok i oburzenie. Uznali za niedopuszczalną formę reakcji, treść merytoryczną i sposób przekazania informacji. Taka reakcja to lekceważenie obowiązującego prawa które ściśle reguluje tryb postępowania z wnioskiem złożonym w trybie przepisów administracyjnych.
      Z licznych wypowiedzi związkowców wynika, że nie godzą się na nierówne traktowanie, nie godzą się na szyderstwo i kpiny ze spraw niezwykle poważnych, ze spraw od których zależy nie tylko autorytet Policji lecz bardzo często życie i zdrowie policjantów. Nie godzą się na lekceważenie dramatycznej sytuacji policjantów wysyłanych na ulice bez dostatecznego przygotowania i wyszkolenia. Dlatego postanowili stanowczo zaprotestować przeciwko sprowadzaniu wzajemnych relacji do wymiaru kabaretowego. Dlatego tą bezprawną i frywolną decyzją Komendanta zainteresowali Rzecznika Praw Obywatelskich oraz złożyli skargę do Premiera i Ministra Spraw Wewnętrznych. O tej jaskrawej dyskryminacji poinformowali policjantów i opinię publiczną.
      Żądają natychmiastowej zmiany tej decyzji i równego traktowania wszystkich policjantów! Komendant Działoszyński wspólnie z Grzegorzem Nemsem, zamiast sensownie odpowiedzieć na ten wniosek w sposób przewidziany w kodeksie, postanowili zagrać na nosie oponentom z siedmiu zarządów wojewódzkich. Uznali, że warto ich ukarać i ośmieszyć w oczach policjantów. Niestety musieli chyba założyć, że policjanci są idiotami i będą mieli żal do wnioskodawców z tych siedmiu województw. Stąd decyzja o przeznaczeniu połowy środków z kwoty przeznaczonej na dodatki służbowe na dodatkowe szkolenia policjantów w tych województwach. Decyzja ta nie licuje z powagą urzędu. Sprawując tak wysoki urząd nie można kierować się cynizmem, wiedząc, że praktycznie nie ma możliwości sensownego wydania tych pieniędzy na szkolenie, bo nie ma programów i zbyt mało czasu pozostało na zorganizowanie przetargów itd.. Ta decyzja to praktycznie czysta dyskryminacja i to wszystkich policjantów. Jednej grupy bo dostała mniej na dodatki, pozostałych bo nie dostali pieniędzy na szkolenie. Decyzja ta świadczy o nieznajomości lub skandalicznym lekceważeniu obowiązującego prawa administracyjnego. Trzeba bowiem pamiętać, że kodeks postępowania administracyjnego bardzo precyzyjnie reguluje tryb postępowania w prawach wniosków. Niestety Komendant Działoszyński wykazał, że zapisy kodeksu nie są dla niego wiążące i niezależnie od nich może robić to co uzna za stosowne. Szkolenie to jest bardzo poważna sprawa, która nie zasługuje na kpiny.
      Takie zachowanie to złamanie zasady legalizmu,zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W ocenie NIK niezadowalająca jest jakość szkoleń i kursów.

      ...programy szkoleń nie były w pełni przystosowane do wymogów stawianych w późniejszej pracy. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ...rozwiń całość


      http://wpolityce.pl/dzienniki/blog-stanislawa-zaryna/62350-premierze-ministrowie-pilnujcie-sluzb-porzadkowych-na-was-spadnie-odpowiedzialnosc-za-ew-nieprawidlowosci-nik-kompromituje-polityke-msw-i-kgp
      Premierze! Ministrowie! Pilnujcie służb porządkowych. Na Was spadnie odpowiedzialność za ew. nieprawidłowości. NIK kompromituje politykę MSW i KGP
      OPUBLIKOWANO: 11 WRZEŚNIA, 23:40 | OSTATNIA ZMIANA: 11 WRZEŚNIA, 23:43
      W Polsce jesień zapowiada się gorąca. Rozpoczęte w środę manifestacje "Solidarności", strajki, a potem zapowiadana na 11 listopada kumulacja imprez w Warszawie (Marsze związane ze Świętem Niepodległości i szczyt klimatyczny) każą się spodziewać gorącej atmosfery i podniesionych emocji. W związku z rosnąca nerwowością władzy - zarówno w Warszawie jak i w Polsce - niepokój może być większy. Z jednej strony buta władzy i jej strach przed odejściem, a z drugiej rosnące niezadowolenie społeczne może skutkować powstaniem mieszanki wybuchowej.

      Szczególnie niepokojące są w związku z tym ostatnie doniesienia i sygnały płynące z Najwyższej Izby Kontroli. W dzień, w którym związkowcy "Solidarności" rozbijali swoje miasteczka namiotowe, NIK opublikowała raport dotyczący procesów szkolenia i kształcenia funkcjonariuszy służb mundurowych. A wyniki kontroli w tej sprawie są porażające.
      Z roku na rok mundurowi otrzymują coraz mniej pieniędzy na szkolenia. O ile w 2009 r. było to 411 mln zł, to w 2011 r. już tylko 365 mln złotych. (...) Jak podaje NIK, w policji jedynie nieco ponad połowa z ponad 52 tys. funkcjonariuszy mogła podnieść swoje kwalifikacje. (...) Według raportu NIK z powodu cięć w nakładach na szkolenia jedynie połowa policjantów i tylko jedna piąta strażaków przechodzi kursy podwyższające kwalifikacje. Mundurowi zwracają uwagę, że programy szkoleń nie są w pełni dostosowane do wymogów stawianych im w pracy.

      W ocenie NIK niezadowalająca jest jakość szkoleń i kursów. Z badań ankietowych NIK wynika, że programy szkoleń nie były w pełni przystosowane do wymogów stawianych w późniejszej pracy. Dowódcy wskazywali zaś na zbyt małą liczbę zajęć praktycznych oraz nieodpowiednie przygotowanie do zadań specjalistycznych.

      Według raportu wiele do życzenia pozostawia też przygotowanie zawodowe kadry zatrudnionej w szkołach i ośrodkach szkoleniowych, szczególnie w policji i Państwowej Straży Pożarnej
      - czytamy w omówieniu raportu NIK.

      Na swojej stronie Izba dodaje:
      W kontrolowanym przez NIK okresie Policja wykorzystała średnio 45 proc. miejsc szkoleniowych.
      Statystyka poraża i niepokoi. Wynika z niej bowiem, że co drugi spotkany na polskiej ulicy policjant może mieć braki w szkoleniach.
      Jeśli nie mamy do czynienia z sabotażem, tylko problemem systemowym, takie braki powinny rozkładać się w sposób losowy wśród funkcjonariuszy. To oznacza, że również wśród policjantów zabezpieczających najbliższe strajki i manifestacje - te z września, jak i listopadowe marsze - niemal połowa funkcjonariuszy może nie być dostatecznie przygotowana do służby.

      Tymczasem w sytuacji kryzysu władzy, w sytuacji rozbuchanych emocji społecznych od służb porządkowych należy oczekiwać profesjonalizmu na najwyższym poziomie. On bowiem daje społeczeństwu i praworządnej władzy gwarancje, że służby będą działały w sposób prawidłowy. Prawidłowy, czyli również nie podsycający agresji.

      Jak mogą zachowywać się policjanci, którzy nie przechodzą odpowiednich szkoleń, na których się oszczędza? Mogą - i być może będą - czuć niepokój i strach. Mogą nie czuć się pewnymi w konfrontacji z manifestującymi. A tacy ludzie łatwiej sięgają po metody brutalne, stają się jak bomba, która może eksplodować. Gdy na przeciwko nich staną manifestanci takie eksplozje mogą być częste. Od policji oczekuje się natomiast zapewnienia porządku publicznego w stanowczy, ale nie podsycający emocji sposób. Do tego jednak trzeba być przygotowanym. Partacze będą częściej chodzić na skróty i iść na łatwiznę.

      O tym, co z chodzenia na łatwiznę przez policję może wyniknąć, można się przekozwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama