Ważne
    Awans Macierewicza, uśmiech do Gowina i niepewny Hofman....

    Awans Macierewicza, uśmiech do Gowina i niepewny Hofman. Listopadowe ruchy PiS

    Barbara Dziedzic

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Antoni Macierewicz
    1/5
    przejdź do galerii

    Antoni Macierewicz ©FOT: ADAM WOJNAR/POLSKAPRESSE/GAZETA KRAKOWSKA

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński zgłosi kandydaturę Macierewicza na wiceprezesa partii. Potwierdzenie rekomendacji przez Radę Polityczną to formalność - pisze Barbara Dziedzic.
    To już pewne. Jak potwierdziła "Polska", Jarosław Kaczyński na posiedzeniu Rady Politycznej 23 listopada zgłosi kandydaturę Antoniego Macierewicza na wiceprezesa PiS. Choć ostateczna decyzja należy do członków Rady Politycznej, trudno wyobrazić sobie sytuację, w której sprzeciwiają się oni rekomendacji prezesa. Pozycja Macierewicza w partii umacnia się coraz bardziej.

    Dotychczas szef PiS odwlekał ostateczną decyzję o awansie Macierewicza.
    Choć z jednej strony publicznie zapowiadał umocnienie jego pozycji po dojściu PiS do władzy, z drugiej wciąż wstrzymywał ostateczną decyzję. W czerwcu zeszłego roku tłumaczył: "- Uznaliśmy, że nie jest to właściwy moment, że trzeba trochę zaczekać. Podkreślam bardzo wysoką ocenę Antoniego Macierewicza (...). Moja sympatia, szacunek i podziw dla tego, co w życiu zrobił, w dawnych latach i dzisiaj, są ogromne i na pewno znajdzie to wyraz w decyzjach personalnych". - przekonywał. We wrześniu po raz kolejny przesunięto posiedzenie rady, tłumacząc tę decyzję pilnymi wyjazdami prezesa.

    Wizja umacniania pozycji Macierewicza nie podobała się najbardziej wpływowym członkom PiS wywodzącym się z dawnego Porozumienia Centrum. W partii panuje opinia, że jeszcze silniejszy niż obecnie Macierewicz nie może przynieść niczego dobrego. Posłowie PiS wciąż podkreślają, że od kiedy w 2012 r. Macierewicz zapisał się do PiS i został szefem okręgu piotrkowskiego, zaczął bez konsultacji wymieniać tamtejszych działaczy i obsadzać stanowiska swoimi ludźmi. Wszedł w ostre konflikty. Jednym z najważniejszych był spór z Joachimem Brudzińskim, wiernym człowiekiem prezesa, choć ten przekonuje, że chętnie widziałby Macierewicza w roli wiceprezesa. - Jeżeli pojawi się na radzie stosowny wniosek, na pewno podniosę rękę za jego kandydaturą. Jest świetnym kandydatem - zapewniał nas niedawno Brudziński.

    Po listopadowych wyborach funkcja tego ostatniego najprawdopodobniej się nie zmieni - pozostanie szefem Komitetu Wykonawczego. Zdaniem działaczy PiS nie ma też powodów, by zmieniać skarbnika Stanisława Kostrzewskiego. - Ugrupowanie pracuje w sposób prawidłowy, konsekwentny i skuteczny. Kierownictwo PiS ma powody, żeby twierdzić, że można kontynuować dotychczasowe działania. Właśnie dlatego kierunek ani skład personalny kierownictwa nie powinien ulec rewolucji. Chociaż oczywiście ostateczne decyzje o rekomendacjach należą prezesa - mówi "Polsce" Jarosław Zieliński - Co do istoty i charakteru gremium wszystko pozostaje bez zmian - dodaje.

    Nasi rozmówcy zaprzeczają medialnym doniesieniom o tym, jakoby ścisłe kierownictwo PiS, Komitet Polityczny, miało zostać okrojone. - To byłoby irracjonalne. Nie zmienia się radykalnie zasad gry, kiedy wszystko nam sprzyja. W sytuacji, gdy przekaz staje się coraz bardziej skuteczny, bez sensu zmieniać w biegu układ personalnego - mówi dobrze poinformowany polityk PiS. I zapewnia, że nie ma mowy o radykalnych zmianach, a do takich należałoby zaliczyć ograniczanie liczby członków Rady.

    Zapowiada, że może pojawić się za to "nowe nazwisko lub nazwiska" w tym ciele. Swojego wyniku nie może być natomiast pewien rzecznik partii Adam Hofman. W ostatnich wyborach jego wynik był słaby i nic nie wskazuje na to, by tym razem mógł liczyć na więcej. Choć po niedawnej medialnej kompromitacji okazało się, że nie zostanie wszczęte wobec niego postępowanie dyscyplinarne i w zapomnienie poszła sprawa niekorzystnie autoryzowanego wywiadu prezesa, nowa funkcja decydenta w sprawie medialnych występów partyjnych kolegów nie przysparza mu popularności. Zgodnie z zasadami to on musi akceptować wizyty polityków w studiach. Za niedostosowanie się do tej reguły grożą sankcje, z utratą miejsc na listach wyborczych na czele.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama