Moja lalka ma siusiaka. I to nie jest normalne?

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wśród zabawek  nie ma równouprawnienia:  lalka-chłopiec jest droższa od wersji  dziewczynki. Ze względu na ten jeden  szczegół?
    1/2
    przejdź do galerii

    Wśród zabawek nie ma równouprawnienia: lalka-chłopiec jest droższa od wersji dziewczynki. Ze względu na ten jeden szczegół?

    Po oburzeniu, jakie wśród posłów prawicowych wywołały dostępne w Polsce książki dla dzieci o kontrowersyjnych tytułach ("Wielka księga siusiaków" i "Wielka księga cipek"), dziś otwiera się nowy front: spór o lalki anatomiczne. Na pierwszy ogień poszła firma z Gliwic, która te lalki oferuje, ale też śląskie przedszkole, które dało je dzieciom do zabawy. W przedszkolu mają tak dość tej ideologicznej wojny, że dla dobra dzieci poprosili, by nie podawać i jego adresu.
    A zaczęło się od porannego programu "Dzień dobry TVN", w którym pokazano fragmenty zajęć prowadzonych w przedszkolu. Wtedy własnie na ekranie pojawiła się - o zgrozo - lalka z siusiakiem. Nie z wybrzuszeniem ledwie, ale z penisem po prostu. Takim, jakie mają wszyscy chłopcy w wieku niemowlęcym. W internecie - oburzenie! Pod materiałem pojawiło się wiele obraźliwych wpisów. No i wojna gotowa. Wszyscy rodzice stanęli murem za nauczycielką (sami uczestniczą w organizowanych przez przedszkole zajęciach), lecz przeciwnicy nie dawali za wygraną. Główny argument: za szybko ta edukacja, za łopatologicznie, a w ogóle to po co o tym mówic.

    Placówka po tych doświadczeniach nie chce rozstrząsać już publicznie tematu. Sytuacja taka świadczy jednak o tym, że to nie dzieci mają problem.

    - Zabawa lalką - chłopczykiem czy dziewczynką - umożliwia także nam, rodzicom, łatwiejszą rozmowę z dziećmi o seksualności człowieka. Moja pięcioletnia córka traktuje tę sprawę najnormalniej na świecie - uśmiecha się Ewa Kostoń z gliwickiej firmy "Nie wierzę w bociana". To właśnie ta firma, która ma w ofercie także lalki anatomiczne.

    Dr Agnieszka Pasztak-Opiłka z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Śląskiego tłiumaczy:

    - Wiek przedszkolny to takie stadium przedoperacyjne. W zabawie dzieci dominująca jest rola wyobraźni. Dzieci bawią się lalkami (to ich dzieci) czy samochodami, wcielają się w role strażaków czy policjantów. I żeby być strażakiem, nie muszą podpalać domu.
    Pasztak-Opiłka dodaje, że w tym wieku różnice między dziewczynkami i chłopcami są bardzo wyraźne - w wyglądzie, zabawach, zachowaniu. U chłopców dominują zabawy ruchowe, aktywne, czasem z walką i przepychaniem. Dziewczynki wolą lalki i rysunki... To dla dzieci tak zwany "wiek koziołka". Dziecka wszędzie jest pełno, wszystko chce wiedzieć, dotknąć, doświadczyć, poznać.
    Zainteresowanie ciałem jest naturalne. Zawstydzanie dziecka, nieodpowiadanie mu na zadane pytania jest błędem. Może mieć negatywny wpływ na jego zachowania w przyszłości.

    - Dzieci dostają sygnał, że płeć to coś zakazanego, może złego. A to, co zakazane, budzi większą ciekawość. Niezdrowa ciekawość powoduje, że dziecko wiedzę o płci zdobywa z zafałszowanych źródeł, jak filmy czy doświadczenia rówieśników - dodaje dr Pasztak-Opiłka.

    Takie podejście do edukacji seksualnej rodzi problemy dość podstawowe. Seksuolodzy zwracają uwagę, że dorośli nie wiedzą nawet, jak nazywać z dziećmi poszczególne części ciała. O ile siusiak nie budzi większych kontrowersji, to co z żeńskimi narządami płciowymi? - Tu jest problem i mały wybór: srom, cipka - wyjaśnia Ewa Kostoń.

    Ale jak to słowo ma rodzicom przejść przez gardło? Specjaliści alarmują, że w Polsce nie ma właściwie żadnej systemowej edukacji seksualnej. Kontrowersje budzi wiek, w jakim należy ją zacząć, ale jest zgoda na to, że warto w tym obszarze zachowywać się wobec dzieci naturalnie. Czyli (na ogół) dokładnie inaczej niż zachowują się rodzice, zestresowani na samą myśl, że trzeba o "tym" z synkiem czy córą pogadać.

    - Najlepszy jest jak zwykle złoty środek - odpowiadanie na pytania dziecka, ale nie zarzucanie go informacjami, które przytłaczają. Trzeba podążąć za dzieckiem, ale go nie wyprzedzać, dopasowywać informacje do możliwości pociechy, jej poziomu intelektualnego. Lalki z cechami płciowymi są dla dzieci naturalne, przecież każdy ma jakąś płeć. Zdziwienie może raczej budzić jej brak - ocenia dr Agnieszka Pasztak-Opiłka.

    Ale w przedszkolu mówić o tym trudno. Jeśli nawet pokonany zostanie wstyd nauczycieli i rodziców, to zawsze można liczyć na czujnych internetowych obrońców moralności.


    *Ruch Chorzów będzie miał nowy wspaniały stadion. ZOBACZ ZWYCIĘSKI PROJEKT
    *Imprezy na Andrzejki 2013. Gdzie się bawić? ZOBACZ Klubowa Mapa Województwa Śląskiego
    *Tramwaje Śląskie mają nowy tramwaj Twist ZDJĘCIA Z TESTÓW
    *Mayday Poland 2013 w katowickim Spodku RELACJA + WIDEO + ZDJĘCIA
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama