John F. Kenendy i teorie spiskowe na temat jego śmierci....

    John F. Kenendy i teorie spiskowe na temat jego śmierci. "Wygląda, że wszystko ukartowali" [ZDJĘCIA]

    David Aaronovitch

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska



    Poniższy tekst poprzedził list czytelnika do "The Times": "Proszę, nie zamawiajcie żadnych artykułów - w szczególności - Davida Aaronovitcha ani jemu podobnych publicystów". My i mnie "podobni" to ci, którzy nie wierzą, że Lee Harvey Oswald stanowił ogniwo misternego i do dziś nieodkrytego spisku mającego na celu zabójstwo najbardziej wówczas reprezentacyjnego polityka świata. Na temat tej teorii napisano tysiące książek, komentarzy i nakręcono kilka filmów. Spędzono też miliony godzin, głowiąc się nad jej rozwikłaniem.

    Ledwie kilka tygodni temu mieliśmy okazję poznać psyche współczesnego wyznawcy teorii spiskowej. Oto redakcja brytyjskiego lewicowego tygodnika "New Statesman" poprosiła hollywoodzkiego aktora Aleca Baldwina o napisanie tekstu na ten temat do wydania redagowanego gościnnie przez znanego komika, aktora i felietonisty Russela Branda. Trudno o bardziej jaskrawy przykład.

    Baldwin zajmuje się zabitym prezydentem. Swój tekst zaczyna stwierdzeniem, że chociaż na temat Kennedy'ego napisano miliony słów, Amerykanie nie zrobili jednego, czego wymagałoby tak głębokie uczucie, jakie żywili do swojego bohatera - nie wiemy, kto go zgładził!

    Nie chodzi o to, że nie próbowano. Bo próbuje się nadal. Nieustannie. Baldwin najpierw narzeka, że nikomu nie udało się rozwiązać zagadki. Potem pisze o ludziach, którzy przeczą temu, czemu przeczyć nie sposób. Dlaczego tak czynią? "Bo wciąż nie potrafią zdobyć się na ujrzenie prawdy lub ciągle pracują dla tej części amerykańskiej społeczności wywiadowczej, która pozostaje zainteresowana tuszowaniem faktów". Ci, którzy nie wierzą w spisek, to zwykli naiwniacy lub wprost - osoby podstawione. Albo nawet szalone, bo zdaniem Baldwina "żaden zdrowy umysłowo człowiek nie wierzy, że JFK mógł zabić jeden zawzięty i rozgoryczony były żołnierz piechoty morskiej".

    Sam byłem kiedyś - używając określeń Baldwina - zdrowy na umyśle. Przypominam sobie pierwszą reakcję mojej matki na wiadomość, że Kennedy'ego zabił człowiek, który przez pewien czas przebywał w byłym ZSRR: "Wygląda, że wszystko ukartowali!". Gdy Jack Ruby zastrzelił samego Oswalda, matka już miała pewność. Zresztą wszyscy, których [wtedy] znałem, jak jeden mąż twierdzili, że zabójstwo było wynikiem spisku. Zazwyczaj ku teorii spiskowej skłaniały się również dokumenty telewizyjne poświęcone śmierci JFK. Podobne przekonanie żywili kulturowi bohaterzy mojej młodości - od Bertranda Russela do Woody'ego Allena.

    Zwykle gdy chodzi o tego typu powszechnie wyznawane teorie, musimy mieć jeden przyciągający uwagę i nagłówki prasy - "zabójczy" - fakt lub fakty, które sprawiają, że pomijająca spisek wersja oficjalna, w żaden sposób nie może być prawdziwa. W moim przypadku chodziło o tak zwaną "magiczną kulę", która trafiła prezydenta w kark, wyszła gardłem i trafiła siedzącego na przednim miejscu gubernatora Johna Connally'ego, a w końcu - pozornie w ogóle nieuszkodzona - wypadła jego rękawem. W kilku dokumentach z satysfakcją "udowadniano", że taka trajektoria i taka kula to rzecz niemożliwa.

    Część mej choroby na głowę stanowiło odkrycie w ciągu ostatnich 20 lat tego, co Komisja Warrena wiedziała przez cały czas - "magiczna kula" nie miała nic wspólnego z magią. Do wyjaśnienia kwestii pocisku wystarczy komputerowa rekonstrukcja.
    Dla Baldwina fakt blokujący [wszelkie inne rozważania] jest prosty - "Wszyscy, którzy mają oczy, mogli zobaczyć, że Kennedy'go zabito, strzelając od przodu". A nie z góry i od tyłu - z pozycji Oswalda znajdującego się na szóstym piętrze budynku Texas School Book Depository. Aktor zapewne wierzy w tę wersję dlatego, że na słynnym dziś nakręconym przez Abrahama Zaprudera filmiku widać, jak w momencie gdy pada drugi strzał, głowa prezydenta odskakuje do tyłu.

    Jednak sekcja zwłok wykazała, że kula trafiła w tył głowy prezydenta, a wyszła przodem i bokiem. Stwierdzono duży otwór wylotowy. Fakt podany przez Baldwina nie jest faktem.
    1 »

    Komunikat

    Ostrzegamy, że kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich lub dla nich nieprzeznaczone.

    Oświadczam, że jestem osobą pełnoletnią i nie mam ograniczonej zdolności do czynności prawnych.

    Nie mam 18 lat! Przejdź do artykułu »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama