Pożar kościoła na Stecówce: Podpalenie, czy zwarcie? -...

    Pożar kościoła na Stecówce: Podpalenie, czy zwarcie? - Ludzie płakali - mówi ks. Kotarba

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pożar kościoła na Stecówce
    1/14
    przejdź do galerii

    Pożar kościoła na Stecówce ©Katarzyna Koczwara

    Pożar kościoła na Stecówce: czy to bylo podpalenie, czy zwarcie instalacji elektrycznej? Ks. Kotarba twierdzi, że elektryczność była wyłączona. Śledczy wykluczyli jednak udział w zdarzeniu osób trzecich. - Na pewno kościół odbudujemy - mówi ks. Kotarba. ZDJĘCIA + WIDEO
    Pożar kościoła na Stecówce:

    Śledczy, którzy wyjaśniają przyczyny pożaru drewnianego kościółka na Stecówce, po wstępnych oględzinach wykluczli udział osób trzecich w zdarzeniu. Według nich przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej - poinformował aspirant Rafał Domagała, rzecznik prasowy cieszyńskiej policji.


    Z tego co się dowiedzieliśmy wiele wskazuje na to, że do zwarcia instalacji elektrycznej doszło w rejonie dzwonnicy kościelnej, bo - jak wskazują zabezpieczone przez policję ślady - tam pojawił się ogień. Szybko zaczął się rozprzestrzeniać, powodując straty wynoszące około miliona złotych.

    Pogorzelisko odwiedził biskup Tadeusz Rakoczy, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej. Mieszkańcy regionu są w szoku.
    Wielu deklaruje pomoc w odbudowie kościółka, który cieszył się ogromną popularnością wśród miejscowych i turystów.

    - To miejsce ważne turystycznie, w niedzielę na mszy świętej o godzinie 11 było więcej turystów niż mieszkańców. Bardzo chwalili ten kościół - stwierdził Henryk Haratyk i dodał: - Będzie mobilizacja, by to miejsce odbudować.

    Pożar wybuchł około 1.20 w nocy z poniedziałku na wtorek. W akcji gaśniczej brały udział 23 zastępy straży pożarnej. Pożar został ugaszony około 7.00 rano. Obiekt uległ niemal całkowitemu spaleniu. Straty oszacowano wstępnie na milion złotych.

    - Wielki żal. Ludzie płakali, jak to widzieli. Jedynie z zakrystii udało się wynieść szaty liturgiczne i księgi. Był jeden moment, który podniósł nas na duchu, gdy zobaczyliśmy, jak jeden ze strażaków wyniósł tabernakulum. Wszystko było spalone, ale w środku Pan Jezus był nienaruszony. To dla nas znak, że nie należy się załamywac, tylko podnieść się i działąć dalej - mówi Grzegorz Kotarba, proboszcz parafii.

    Ks. Grzegorz Kotarba w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną podkreślił, że elektryczność w świątyni była wyłączona. - Mam nadzieję, że to nie było podpalenie - mówi.




    *Regionalna lista płac. Sprawdź, ile zarabiają [ZAROBKI OD 100 ZŁ DO 1 MLN ZŁ]
    *Kuchenne Rewolucje w Tychach: Dom Bawarski Tychy Magdy Gessler [ZDJĘCIA + WIDEO]
    *Najpiękniejsze polskie kolędy [POSŁUCHAJ i WYBIERZ]
    *Najlepsze prezenty na święta Bożego Narodzenia [ZOBACZ ZDJĘCIA]
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama