Remont DK1 w Tychach: Po nowym asfalcie na Boże Narodzenie

    Remont DK1 w Tychach: Po nowym asfalcie na Boże Narodzenie

    Karol Świerkot

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Cały tyski odcinek DK1 ma być gotowy w lipcu przyszłego roku. Najbardziej skomplikowana jest budowa wielopoziomowego skrzyżowania z al. Niepodległości.
    1/4
    przejdź do galerii

    Cały tyski odcinek DK1 ma być gotowy w lipcu przyszłego roku. Najbardziej skomplikowana jest budowa wielopoziomowego skrzyżowania z al. Niepodległości. Ale wiadukt już stoi ©Karol Świerkot

    Remont DK1 w Tychach: Do końca roku nie uda się drogowcom ukończyć żadnej z dwóch nitek na "jedynce" w Tychach. Przez miasto przejedziemy już na święta Bożego Narodzenia, ale korków i tak nie unikniemy.
    Po nowym asfalcie, ale dalej w korkach, pojedziemy tyskim odcinkiem DK 1 na święta Bożego Narodzenia. Wprawdzie, wbrew zapowiedziom, do użytku nie uda się oddać jednej gotowej nitki ani w kierunku Katowic, ani w stronę Bielska-Białej, ale nowa nawierzchnia została ułożona w taki sposób, że przez całe Tychy jedziemy DK 1 po nowym asfalcie.

    - Poruszamy się po nowej nawierzchni, ale z koniecznością zmiany pasa ruchu - tłumaczy Agnieszka Kijas z Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach.

    Jak tłumaczy Mieczysław Podmokły, wiceprezydent Tychów, plany puszczenia samochodów gotowym jednym pasem pokrzyżował wiadukt nad al. Niepodległości. - Był plan, aby kierowcy przejechali w tym roku górą wiaduktu, bo jest gotowy, ale nadal trwa montaż płyt zewnętrznych na murach oporowych, które trzeba było najpierw dodatkowo wzmocnić - tłumaczy.
    Ale kierowcy odczują ulgę przejeżdżając przez Tychy. Bowiem po nowej nawierzchni ruch odbywa się płynniej, oczywiście za wyjątkiem godzin szczytu. Wtedy i tak utkniemy w korkach, ale w weekendy przejazd przez Tychy nie zajmuje więcej niż 10 minut.

    Roboty na tyskiej "jedynce" jest jeszcze sporo. W tym roku wykonawca ma zamiar wylać asfalt na łącznicy z ul. Piłsudskiego. Później prace skupią się na wiaduktach i przejściach podziemnych, bo w ujemnych temperaturach asfaltowanie nie ma sensu.
    - Na obiektach prace żelbetowe mogą być dalej prowadzone, stawia się w tym celu specjalne namioty, które się ogrzewa - tłumaczy Podmokły.

    Droga ma być gotowa w lipcu 2014 roku. Aby zdążyć do tego czasu, na wiosnę drogowcom muszą zostać tylko prace wykończeniowe i ostatnie asfaltowania.

    - Dlatego w ostatnim czasie kładliśmy nacisk przede wszystkim prace drogowe, aby przed zimą zrobić jak najwięcej - dodaje wiceprezydent. Obecnie cała inwestycja jest gotowa w 64 proc. Aby zdążyć, drogowcy mają wydłużone godziny pracy. Pracują do g. 18 i w weekendy. Drogowcy muszą też ustawić np. latarnie. Na 6-kilometrowym odcinku DK 1 w Tychach ustawionych zostanie aż 481 latarni.

    - Są to ledowe punkty świetlne, z jednej strony energooszczędne, z drugiej dające dużo światła, które będzie widoczne nawet na zdjęciach satelitarnych - zachwala wiceprezydent Tychów.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      DK1

      Wiesiu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      muszą zdążyć przed wyborami samorządowymi...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Uwaga matoł

      jan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Jak zdążą źle, jak nie zdążą - źle. Prawda matole?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      I w pole bezkolizyjnie

      nie rozuiem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Ciągle nie wiem czemu to wymyslono? Po drugiej stronie jest troche lasu, bajorko, parę domów i ciepłownia. Na światłach koło straży nigdy nie było takich korków jak choćby koło browarów. Jesli nie...rozwiń całość

      Ciągle nie wiem czemu to wymyslono? Po drugiej stronie jest troche lasu, bajorko, parę domów i ciepłownia. Na światłach koło straży nigdy nie było takich korków jak choćby koło browarów. Jesli nie chodziło o łapówki to o co?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dk1

      rzem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Nie piszcie bzdur .
      Nacisk dopuszczalny 40 ton na m2 jezdni jest absurdalny.
      Autoryzujcie takie artykuły bo narażacie nadzór na śmieszność .

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama