W Walaszczykach trawę gasił nawet śmigłowiec

    W Walaszczykach trawę gasił nawet śmigłowiec

    Piotr Piesik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Groźny pożar suchych traw, który wybuchł we wtorek w południe w okolicach Walaszczyk i Aleksandrii objął aż 50 hektarów nieużytków.
    Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, groziło nawet jego przeniesienie na pobliskie lasy i zabudowania gospodarskie. W akcji gaśniczej uczestniczyło 12 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Sprowadzono nawet śmigłowiec.

    - Helikopter bardzo się przydał dla szybkiego zlokalizowania pożaru. Akcja była trudna z racji dużego obszaru, jaki objął ogień. Oficjalne przyczyny pożaru będą ustalać specjaliści, lecz wszystko wyglądało jak typowe wypalanie trawy na nieużytkach - mówi kpt. Wojciech Wieczorkiewicz z Komendy Miejskiej PSP w Częstochowie.

    - Na szczęście nikt nie doznał obrażeń, uniknęliśmy też wysokich strat materialnych.
    To już kolejny rozległy pożar suchych traw tej wiosny w Częstochowie i okolicach miasta. W okresie świąt wielkanocnych strażacy musieli gasić ogień na pustych ugorach przy ul. Hutników.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama