Kidoń - portrecista śląskich elit

    Kidoń - portrecista śląskich elit

    Stanisław Bubin

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Autoportret Józefa Kidonia z 1929 roku
    1/3
    przejdź do galerii

    Autoportret Józefa Kidonia z 1929 roku ©Reprodukcja: Muzeum Historii Katowic

    Artysta, który przed wojną wystawiał swoje obrazy w wielu miastach Polski, m.in. we Lwowie, Warszawie, Łodzi, Katowicach i Bydgoszczy, o którym szeroko pisała ówczesna prasa, współcześnie jest zupełnie nieznany.

    Muzeum przy ulicy Szafranka po wielu miesiącach przygotowań udostępniło nam pierwszą po wojnie wystawę obrazów Józefa Kidonia. To jednocześnie największa prezentacja jego prac malowanych na Śląsku, jako że Kidoń przez 12 lat, od 1927 do 1939 roku, mieszkał w Katowicach. Rzecz jasna ta pierwsza odsłona jego życia i twórczości nie rozświetla wszystkich tajemnic biografii artysty, lecz bez wątpienia wprowadza Kidonia ponownie na salony, co należało mu się od dawna.


    - Prezentujemy 65 jego obrazów, z tego 47 ze zbiorów własnych - mówi Ewelina Krzeszowska z działu sztuki Muzeum Historii Katowic. - To zaledwie część z jego bogatego, liczącego kilkaset prac dorobku. Liczymy jednak na to, że rozgłos, jaki będzie towarzyszył tej wystawie, spowoduje, że zgłoszą się do nas kolejni posiadacze portretów Kidonia z całej Polski. Dlatego i w monografii, i w salach wystawowych tak mocno eksponujemy malarski podpis, żeby ludzie, którzy mają obrazy spod jego pędzla uświadomili sobie, że posiadają prace jednego z najwybitniejszych przedwojennych portrecistów.

    Józef Kidoń urodził się 9 marca 1890 roku w Rudzicy koło Bielska. O jego młodości w Księstwie Cieszyńskim, pod zaborem austriackim, nie wiemy nic. Z księgi parafialnej wiadomo tylko, że jego ojcem był Franciszek Kidoń, a matką Matylda z domu Kermel. On sam w późniejszych latach we własnoręcznie napisanym życiorysie stwierdził lakonicznie, że oboje byli ubodzy.

    - Na temat Kidonia nie ma żadnych opracowań, a w specjalistycznej literaturze spotyka się nieliczne drobne wzmianki. W zbiorach prywatnych zachowało się trochę obrazów, zdjęć, listów i kartek okolicznościowych. W Muzeum Historii Katowic, oprócz kilkudziesięciu prac artysty, mamy też księgę zawierającą reprodukcje jego obrazów, wycinki z prasy i katalogi wystaw - mówi Ewelina Krzeszowska.
    Życiorys artysty rozpoczyna w 1910 roku we Lwowie. Kidoń wspomina o 4-letniej nauce malarstwa w Wolnej Akademii Sztuki pod kierunkiem Stanisława Kaczora Batowskiego i Ludwika Kwiatkowskiego. W czasie I wojny światowej, jako oficer armii austriackiej i malarz wojskowy, przebywał koło Triestu i wykonywał rysunki dla prasy. Po wojnie powrócił do Lwowa. Pierwszą indywidualną wystawę miał w 1921 roku w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Malarz rodzinny

      arthur petryka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Wisza u mnie trzy portrety malowane przez JK.Sa to portrety:mojej babci,mamy i moj portret jako dziecka.Malowane w Warszawie.Dziadek moj byl przed i po wojnie wlascicielem sklepu i pracownia...rozwiń całość

      Wisza u mnie trzy portrety malowane przez JK.Sa to portrety:mojej babci,mamy i moj portret jako dziecka.Malowane w Warszawie.Dziadek moj byl przed i po wojnie wlascicielem sklepu i pracownia konserwacji dziel sztuki na Marszalkowskiej w Warszawie i przyjaznil sie z JK.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama