Nie wyrzucaj pamiątek po dziadkach. Zostań rodzinnym...

    Nie wyrzucaj pamiątek po dziadkach. Zostań rodzinnym archiwistą

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Chciałbym, aby akcja "Zostań rodzinnym archiwistą" była symbolicznym początkiem długofalowej polityki  archiwów państwowych - mówi
    1/6
    przejdź do galerii

    Chciałbym, aby akcja "Zostań rodzinnym archiwistą" była symbolicznym początkiem długofalowej polityki archiwów państwowych - mówi Piotr Greiner, dyrektor Archiwum Państwowego w Katowicach ©Lucyna Nenow

    Każdy z nas może zostać rodzinnym archiwistą. A tak naprawdę powininiśmy być domowymi historykami, by ocalić od zapomnienia dzieje swoich rodzin. Teraz możemy przy tym liczyć na pomoc fachowców. Taką możliwość i fachowe wsparcie daje nam właśnie Archiwum Państwowe w Katowicach, które uruchomiło specjalny, bezpłatny, punkt konsultacyjny dla wszystkich amatorów historii.
    Każdy z nas może zostać rodzinnym archiwistą. A tak naprawdę powininiśmy być domowymi historykami, by ocalić od zapomnienia dzieje swoich rodzin. Teraz możemy przy tym liczyć na pomoc fachowców. Taką możliwość i fachowe wsparcie daje nam właśnie Archiwum Państwowe w Katowicach, które uruchomiło specjalny, bezpłatny, punkt konsultacyjny dla wszystkich amatorów historii.

    - Oferujemy bezpłatnie nie tylko swoje archiwa ale też opiekę konserwatorską, bo stan rodzinnych dokumentów bywa bardzo zły, a warto je ratować - mówi dr Piotr Greiner, dyrektor katowickiego Archiwum Państwowego.


    Archiwiści pomogą zainteresowanym poznać sposoby poszukiwań własnych przodków, ale także tworzenia archiwum rodzinnego i sposoby jego konserwacji. Poradzą jak usystematyzować odnalezione dokumenty i zdjęcia. Teraz prawie połowa użytkowników katowickiego Archiwum Państwowego to albo historycy amatorzy, albo przedstawiciele firm genealogicznych nie tylko zresztą polskich, ale też z Niemiec, Izraela czy USA, którzy na zlecenie swoich klientów szukują ich korzeni i koneksji. Czasam z powodów sentymentalnych, a czasem spadkowych.

    - W Polsce mamy do czynienia z genealogicznym boomem. Kiedyś tworzenie rodzinnych archiwów, było nie tylko tradycją, ale i obowiązkiem kolejnych pokoleń, zwykle rodzin szlacheckich, magnackich - tłumaczy dr Greiner. - Historyczną wartość mają jednak dzieje każdej rodziny. Mam nadzieję, że nasze wsparcie uchroni od fizycznej zagłady różne dokumenty, które po śmierci seniora czy seniorki rodu są często wyrzucane na śmietnik. Proszę tego nie robić, tylko przynieść je do nas, a my określimy ich wartość i będziemy mogli je przechować - dodaje.

    W minionym roku do katowickiego Archiwum Państwowego zgłosiło się ponad 1200 osób, które poszukiwały swoich przodków.

    Żeby uzyskać pomoc wystarczy napisać e-maila na adres kancelaria@katowice.ap.gov.pl.

    Rozkwit badań genealogicznych w Polsce. Coraz więcej osób chce poznać przeszłość swojej rodziny. Stare zdjęcia i dokumenty często kryją skarby, o istnieniu których nie wiemy zbyt wiele

    Nie każdy może zostawić po sobie spadek w postaci bogatego konta czy domu, albo obrazów. Jednak każdy może zostawić potomnym coś bardziej cennego, wręcz bezcennego i jedynego w swoim rodzaju: historię rodziny, drzewo genealogiczne, wspomnienia - mówi Grzegorz Mendyka, prezes Śląskiego Towarzystwa Genealogicznego, które ma siedzibę we Wrocławiu, obejmując obszarem działania historyczne ziemie Śląska.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mój pierwszy dzień

      film dokumenatlny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Zapraszamy
      https://www.facebook.com/Mojpierwszydzien

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przestałem wierzyć w informację na e-mail.

      Andreas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Przestałem wierzyc w informacje na e-mail i wolę osobiście jechac do Archiwum. Wysłałem e-mailem prośbę ze wszystkimi danymi oraz datami jakie posiadałem o moich przodkach jak też opłatę do...rozwiń całość

      Przestałem wierzyc w informacje na e-mail i wolę osobiście jechac do Archiwum. Wysłałem e-mailem prośbę ze wszystkimi danymi oraz datami jakie posiadałem o moich przodkach jak też opłatę do Archiwum w Kielcach. Otrzymałem jedyną metrykę dziadka urodzenia i na tym koniec. O pozostałych osobach ani słowa a choćby o dziadka bracie jeszcze oraz ich rodzicach ? nic. Może w Katowicach są solidniejsi Historycy ale do Kielc mam zastrzezenia. Pozdrawiam oraz życzę pomyślności.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jest właśnie odwrotnie

      katowiczanka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Ja mam wręcz odwrotne spostrzeżenia. Nie wiem jak są załatwiane sprawy e-mailowe w obydwu archiwach. Natomiast osobista wizyta wypada korzystniej w Kielcach. Obsługa jest nadzwyczaj sympatyczna i...rozwiń całość

      Ja mam wręcz odwrotne spostrzeżenia. Nie wiem jak są załatwiane sprawy e-mailowe w obydwu archiwach. Natomiast osobista wizyta wypada korzystniej w Kielcach. Obsługa jest nadzwyczaj sympatyczna i pomocna. W Katowicach ma się wrażenie, że panie tam pracujące są posadzone tam za karę. Panie Dyrektorze, czas zmienić obsługę na I linii frontu z klientem bo panie te psują opinię. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Może

      Andreas (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Może jak wszedzie zeleży na kogo się trafi ? Teraz 2 raz otrzymałem z Kielc odpowiedz już bardziej jasną i wyrażistą. Otrzymałem więcej informacji.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama