Nie bójmy się ratować życia

    Nie bójmy się ratować życia

    Agata Pustułka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Transplantacja szpiku dla wielu pacjentów, chorych na białaczki, czy chłoniaki, jest jedynym zabiegiem ratującym życie. Niestety dawcę rodzinnego, zgodnego genetycznie, może mieć zaledwie 25-30 proc. chorych. Zwykle spośród rodzeństwa.
    Dla pozostałych szansą na przeprowadzenie tego zabiegu jest znalezienie dawcy niespokrewnionego. W krajach, gdzie rejestry liczą po kilkaset tysięcy osób prawdopodobieństwo wyszukania dawcy zgodnego sięga aż 40 proc. Polski rejestr dawców szpiku jest ubogi. Pięć razy mniejszy od czeskiego, czy słoweńskiego.

    W bazie danych znajduje się zaledwie 50 tys. dawców, z czego jedynie 30 tys. zostało odpowiednio przebadanych. Polscy pacjenci muszą liczyć na wielkoduszność Niemców, czy Amerykanów, gdzie najczęściej znajdujemy odpowiednich dawców.

    Promowanie krajowego dawstwa szpiku to obecnie jedno z najważniejszych zadań i wyzwań hematologii. Między innymi temu problemowi była poświęcona konferencja inaugurująca akcję Save Life, czyli Ratuj życie pod patronatem prof. Sławomiry Kyrcz - Krzemień, kierownika Katedry i Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

    Prof. Kyrcz-Krzemień, która pełni też funkcję konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie hematologii, nie ukrywa, że inwestowanie w polski rejestr jest ważne przede wszystkich ze względów finansowych, bo za pozyskany z zagranicy szpik trzeba płacić kilka razy więcej niż za wyszukanie i zakwalifikowanie dawcy z Polski.

    - Oznacza to, że ośrodek transplantujący musi średnio zapłacić kilkanaście tysięcy euro rejestrowi zagranicznemu w porównaniu do kilkunastu tysięcy złotych płaconych rejestrowi polskiemu - wyjaśnia prof. Kyrcz - Krzemień, której wystąpienie ma szczególną wagę, bowiem Klinika, którą kieruje przeprowadza najwięcej najtrudniejszych zabiegów, czyli przeszczepów szpiku od dawcy niespokrewnionego.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie bójmy się ratować życia

      antonfr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Przed pięciu laty zgłosiłem się do stacji krwiodawstwa w Katowicach jako potencjalny dawca. Wkrótce otrzymałem wezwanie,wypełniłem druk i chyba oddałem krew do wstępnej analizy. Dwa lata temu...rozwiń całość

      Przed pięciu laty zgłosiłem się do stacji krwiodawstwa w Katowicach jako potencjalny dawca. Wkrótce otrzymałem wezwanie,wypełniłem druk i chyba oddałem krew do wstępnej analizy. Dwa lata temu znowu dostałem wezwanie. Pojechałem z nadzieją,że będę mógł pomóc. Okazało się,że ...wezwano mnie celem pierwszej rejestracji. Jeżeli tak działa bank dawców i szukanie to ja niestety mam pewne wątpliwości co do skuteczności.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ciekawe

      mgr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      Nachalna promocja profesor K-K, której ta na dodatek nie potrzebuje. Ten artykuł to spłata jakichś zobowiązań,pani Redaktor? Pani czy tez redaktor naczelnej? Tak czy owak śmierdząca prywata w...rozwiń całość

      Nachalna promocja profesor K-K, której ta na dodatek nie potrzebuje. Ten artykuł to spłata jakichś zobowiązań,pani Redaktor? Pani czy tez redaktor naczelnej? Tak czy owak śmierdząca prywata w słabej gazetcezwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama