Pracy w regionie ubywa

    Pracy w regionie ubywa

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W całym regionie w ciągu półrocza przybyło 40 tysięcy bezrobotnych.
    Pod koniec marca w województwie śląskim bez pracy były już ponad 154 tysiące osób, w większości kobiet - tak wynika z danych, które w w poniedziałek przedstawił Główny Urząd Statystyczny. To o ponad 6300 osób (4,3 proc.) więcej, niż w lutym i o blisko 40 tysięcy więcej niż jeszcze pół roku temu!

    Wzrosty bezrobocia również w marcu odnotowano co prawda w piętnastu województwach, ale tempo tego wzrostu większe niż u nas było tylko w Wielkopolsce. Wiele wskazuje na to, że ta fatalna tendencja będzie się jeszcze pogłębiać - redukcje załóg w naszym regionie zapowiadają bowiem kolejne zakłady.

    Od początku roku bezrobocie wzrosło we wszystkich powiatach województwa śląskiego. Trochę pocieszyć nas może to, że mimo wszystko wciąż jeszcze mamy jeden z najniższych współczynników bezrobocia w kraju - bez pracy pozostaje u nas 8,5 procenta czynnych zawodowo mieszkańców (o blisko 1400 mniej niż przed rokiem).

    W skali całej Polski najgorzej z pracą jest w województwie warmińsko-mazurskim (19,1 proc.), zachodniopomorskim (współczynnik 15,5 proc.) i kujawsko-pomorskim (15,2 proc.). Równie alarmujące wskaźniki pojawiają się również u nas, tyle że w skali lokalnej. W powiecie myszkowskim bez pracy jest już 17,7 procent czynnych zawodowo mieszkańców, w częstochowskim 15,1 procenta (w samej Częstochowie pracy nie ma blisko 11 tysięcy osób). Niewiele lepiej jest w powiecie zawierciańskim. Na drugim biegunie jest powiat bieruńsko-lędziński, w którym stopa bezrobocia nie przekracza 4,3 procenta, oraz miasto Katowice, gdzie pracy nie ma tylko 2,6 procenta mieszkańców.

    - U nas zawsze było gorzej niż w dużych miastach regionu. Zatrudnienie dają tu tylko małe i średnie przedsiębiorstwa, a z kolei gdy wielcy zwalniają, to jakieś skutki tego zawsze nas dotykają - mówi Czesław Miklas, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Myszkowie. - Sytuacja na naszym rynku pracy podlegała też sezonowym wahaniom, gdy firmy obuwnicze miały sezonowe przerwy w produkcji, bądź gdy kończyły się umowy sezonowe w branży budowlanej. Od listopada przybyło nam prawie 600 bezrobotnych. Jak na nasze możliwości, to naprawdę sporo. Najgorzej było pod koniec roku, bo choć od stycznia bezrobotnych nadal przybywa, to już nie tak szybko- dodaje.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama