Śląskie kopalnie duszą się pod zwałami węgla

    Śląskie kopalnie duszą się pod zwałami węgla

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Na zwałach w kopalniach i elektrowniach zalega już ok. 6 mln ton węgla.
    Wydobycie jest ograniczane, a przyjęcia do pracy nowych górników wstrzymane. Kopalnie przygotowują plany kryzysowe. Związkowcy się burzą. Górniczy eksperci twierdzą jednak, że sytuacja nie jest tak zła, a moce zaoszczędzone na wydobyciu można przekazać na inwestycje. Czy to może być tak proste?

    - Rok temu zarządy spółek węglowych płakały, że nie są w stanie zaspokoić nawet krajowych potrzeb i że konieczne są inwestycje.
    Teraz mają czas, by się tym zająć. Pieniądze też się znajdą dzięki funduszowi poręczeń kredytowych. Problem w tym, że rząd nie ma pomysłu na węgiel, a szefowie spółek boją się sami o tym decydować. W tej branży brak kompetentnych ludzi - twierdzi Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.

    W najtrudniejszej sytuacji jest Jastrzębska Spółka Węglowa. Sprzedaje mniej, bo drastycznie zmalała produkcja stali. A to właśnie do hut głównie trafia jej węgiel (w formie koksu). Na zwałach w sześciu kopalniach leży już 1,4 mln ton węgla. Spółka wprowadza dni bez wydobycia. Po 30 kwietnia i 4 maja, fedrunku nie ma także dzisiaj.

    - O ograniczeniu wydobycia myślimy na razie przez dwa miesiące z możliwością przedłużenia. To może być dzień w tygodniu bez wydobycia lub też likwidacja jednej zmiany produkcyj- nej. Decyzji jeszcze nie ma. Nad wyborem formy pracuje zespół przedstawicieli wszystkich kopalni - wyjaśnia Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.

    Takim rozwiązaniom sprzeciwiają się związkowcy. Chcieliby podwyżek, a postoje w wydobyciu oznaczałyby raczej zmniejszenie zarobków. Protesty wiszą w powietrzu. Tym bardziej, że od 11 maja to JSW, a nie poszczególne kopalnie będą pracodawcami górników. Liczba etatów związkowych zmniejszy się o 20. Górnicy będą mogli być oddelegowywani do pracy w innych kopalniach spółki. M.in. dlatego związkowcy przez tydzień pikietowali w Ustroniu i w Tychach pod domami wiceprezesa Mariana Ślęzaka i prezesa Jarosława Zagórowskiego. W poniedziałek m.in. w sprawie sytuacji w JSW w Warszawie rozmawiać ma zespół trójstronny do spraw górnictwa. Związkowcy zapowiadają, że w przypadku braku porozumienia we wtorek wyjdą na ulice.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      hehe

      igor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

      ale jaja - minorczyk specjalistka od wegla! Nie ma to jak stypendystka Markowskiego i S80

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama