Uszok - 156 tys. zł, Dziuba - 158 tys. zł - tyle zarabiają...

    Uszok - 156 tys. zł, Dziuba - 158 tys. zł - tyle zarabiają prezydenci na Śląsku

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Stanowisko w urzędzie miasta, czyli stabilny etat z perspektywą awansu i całkiem niezłą pensją. Idealne miejsce, by przetrwać trudny czas kryzysu.
    Nie ma obaw, że firma straci dopływ gotówki, że będą cięcia etatów. Obniżki pensji też raczej nie wchodzą w grę. Co ciekawe, mimo kryzysu, do kieszeni urzędników wpada coraz więcej grosza.
    Wydatki z budżetu państwa na wynagrodzenia dla pracowników samorządowych rosną. W ubiegłym roku, według podsumowania resortu finansów, podskoczyły o 12 proc. z poziomu 34,1 mld zł w 2007 r. do 38,3 mld zł w 2008 r. 38,3 mld zł pochłonęły w 2008 roku pensje pracowników samorządowych w Polsce

    Pod względem zarobków śląscy samorządowcy uplasowali się na trzecim miejscu w kraju, najlepiej powodzi się urzędnikom w województwach mazowieckim i dolnośląskim, najgorzej w kujawsko-pomorskim. Za woj. śląskim jest jeszcze małopolskie, pomorskie i opolskie.

    Tradycyjnie najlepiej zarabia się w urzędzie marszałkowskim i w urzędach miast na prawach powiatu, najmniej w powiatach. Najbardziej jednak opłaca się wpaść w oko wyborcom i wygrać wybory na prezydenta miasta na prawach powiatu. Średnio w ciągu roku prezydenci zarabiają ponad 150 tysięcy złotych brutto. Do tego dochodzą jeszcze różne dodatki. Na przykład Piotr Uszok, prezydent Katowic, otrzymał w ubiegłym roku z tytułu zatrudnienia w Urzędzie Miasta 156,787 tys. zł, ale do tej kwoty musi jeszcze dopisać ponad 32 tys. zł z tytułu zasiadania w spółce Tramwaje Śląskie. Z kolei Andrzej Dziuba uzyskał ponad 32 tys. zł za zasiadanie w radzie nadzorczej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i ok. 158 tys. zł za prezydenturę w Tychach.

    Oprócz pensji prezydent, burmistrz czy wójt otrzymują dodatki. Na przykład miesięczny dochód Jacka Krywulta, prezydenta Bielska-Białej, wynosi 12362 zł brutto. Na to składa się pensja zasadnicza 6200 zł, dodatek funkcyjny - 2100 zł, dodatek służbowy - 2822 zł i wysługa lat - 1240 zł.
    Gorzej niż prezydenckie, ale i tak całkiem nieźle, przedstawiają się pensje urzędników powoływanych. Wiceprezydent w Katowicach może liczyć miesięcznie na 10,7 tys. zł, kolega po fachu w Mysłowicach ma około 10,8 tys. zł.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      156.000 Uszok

      Iwo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 36 / 25

      Tyle kasy zarabia i jeszcze kręci na boku, szkółke sprzeda, to szpital

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama