Ważne
    Katowice, Częstochowa: Gang narkotykowy jak przedsiębiorstwo

    Katowice, Częstochowa: Gang narkotykowy jak przedsiębiorstwo

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Marek T., pseud. Tyju, zorganizował gang handlujący narkotykami. Działał jak wytrawny biznesmen, a jego grupa przypominała dobrze funkcjonujące przedsiębiorstwo.
    Sprzedawał tylko hurtowe ilości marihuany, tabletek ekstazy i amfetaminy. Detal nie wchodził w grę. Nie robił też interesów z kobietami. Ten brak zaufania do płci pięknej był jednak na wyrost. Zdradził go najbliższy współpracownik. Latem 2008 roku poszedł na współpracę z prokuraturą i został świadkiem koronnym.

    - Akt oskarżenia przeciwko jedenastu osobom, działającym w grupie zajmującej się handlem i przemytem narkotyków, skierowaliśmy do sądu w Częstochowie.
    Markowi T. grozi do 15 lat więzienia - relacjonuje prok. Leszek Goławski z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Prokuratorzy ustalili, że w latach 2005-2007 przez ręce członków gangu przeszło co najmniej 34 kg amfetaminy, 25 kg marihuany i 14 tys. tabletek ekstazy. Tabletki z wybitym wizerunkiem głowy nazywano "versace".

    - Narkotyki sprowadzano z Holandii. Przemycała je jedyna kobieta w grupie, Marzena N. Przewoziła je samochodem. Duże ilości środków odurzających kupowano też w kraju. Rozprowadzano je w województwie śląskim - relacjonuje prok. Goławski.

    Magazyn prochów znajdował się w jednym z domów w Częstochowie. Czynny był tylko... do godz. 22. Ściśle przestrzegana była też ustalona przez szefa grupy zawartość amfetaminy. Na gram w działce przypadało jej 0,7 g. Resztę stanowiły wypełniacze. "Tyju" nie sprzedawał też narkotyków na kredyt. W grę wchodziła tylko gotówka. Marek T. byle komu towaru do ręki nie dawał. Współpracował z osobami, które wcześniej nie zeznawały przeciwko niemu, ani nikomu innemu. Sprawdzał ich. Badał, czy nie mieli powiązań z policją. Grupa była niezwykle szczelna. To sprawiło, że przez kilka lat działała bez wpadek.

    Przełom w śledztwie był możliwy dopiero po ustanowieniu świadka koronnego - osoby bardzo blisko współpracującej z szefem grupy Markiem T., jego prawej ręki. Oprócz kierowania grupą "Tyju" odpowie m.in. za udział w obrocie narkotykami, ich przemyt oraz pranie pieniędzy. W sumie śledczy postawili mu 12 zarzutów.

    - Akt oskarżenia obejmuje 11 osób, ale podejrzanych w sprawie jest 21. Pracujemy nad kolejnymi wątkami tej sprawy. Jest ona rozwojowa - podkreśla prok. Leszek Goławski.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama