Powstaje obywatelski projekt ustawy o systemie oświaty

    Powstaje obywatelski projekt ustawy o systemie oświaty

    Katarzyna Piotrowiak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Matki i ojcowie mają prawo decydować o przyszłości swojego dziecka - mówi Bożena Kotkowska, posłanka niezależna z Bielska-Białej, która jest autorką obywatelskiego projektu o zmianie ustawy o systemie oświaty.
    Posłanka nie zgadza się z planami reformatorskimi minister edukacji Katarzyny Hall. W projekcie odrzuca obniżenie wieku szkolnego, przekreśla przejmowanie małych szkół przez stowarzyszenia i fundacje. Zarejestrowanie komitetu obywatelskiego, który formalnie będzie mógł zgłosić inicjatywę ustawodawczą marszałkowi Sejmu, wymaga 1000 podpisów. Po zgłoszeniu inicjatywy marszałek da komitetowi trzy miesiące na zebranie 100 tysięcy podpisów. W wypadku spełnienia tego warunku obywatelski projekt trafi pod obrady Sejmu.

    - Jestem dobrej myśli. Ta reforma to pomyłka, na szczęście nie zdążyła się jeszcze rozpędzić - dodaje Kotkowska. Żadnego cateringu, każda szkoła powinna mieć zaplecze kuchenne

    Projekt powstaje we współpracy z rodzicami z Akcji Ratuj Maluchy, która od miesięcy bojkotuje reformę obniżającą wiek szkolny z siedmiu do sześciu lat. Oficjalnie z imienia i nazwiska akcję popiera 48 tys. rodziców z całego kraju. Grupa jest jednak zdecydowanie większa. Tylko w województwie śląskim do szkoły pójdzie niewiele ponad 1200 sześciolatków z 40 tys., o czym w trakcie objazdowego tourneé po województwie informowała wiceminister edukacji Krystyna Szumilas.

    - W naszym kraju nie ma spójnego programu polityki prorodzinnej, zamiast tego serwuje się nam reformy, które pokazują co najwyżej, że nie ma się w poszanowaniu zdania rodziców. Chcąc na siłę wysłać sześcioletnie dzieci do szkół wbrew rodzicom, odbiera się nam prawo do decydowania o edukacji swoich dzieci. Dlatego powołaliśmy zupełnie nową instytucję, czyli Rzecznika Praw Rodziców - mówi Karolina Elbanowska z Akcji Ratuj Maluchy.

    Rodzice żądają uchylenia niektórych zapisów znowelizowanej wiosną ustawy o systemie oświaty. - Nie zgadzamy się na reformę, na którą nie ma pieniędzy, zresztą rodzice de facto zawetowali tę reformę, nie zapisując sześciolatków do pierwszych klas. Żądamy uchylenia przepisów, których nie akceptujemy. Będziemy zbierać podpisy pod wetem ludowym - dodaje Elbanowska.

    Rodzice nie kryją, że czują się przymuszani do zapisania dziecka do szkoły. - Poinformowano nas, że możemy wybierać między przedszkolem i szkołą. Wybraliśmy to pierwsze. Po jakimś czasie wywieszono listy przyjętych w przedszkolu, ale bez nazwisk sześciolatków. Okazało się, że mają iść do szkoły, w której jak zapewniała dyrektorka przedszkola warunki będą takie same. Kiedy zjawiłem się w szkole, usłyszałem, że pomalują sale jak znajdą pieniądze. Tak nie można - mówi Arkadiusz Nicpoń, tata sześciolatka z Katowic.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Znieść przymus szkolny

      Misza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      ustawy nie są potrzebne do tego, by rodzice dbali o swoje dzieci. Potrzebne są wyłącznie do robienia z nas niewolników. W zasadzie jestem przeciwny reformowaniu kagańca. Trzeba go po prostu...rozwiń całość

      ustawy nie są potrzebne do tego, by rodzice dbali o swoje dzieci. Potrzebne są wyłącznie do robienia z nas niewolników. W zasadzie jestem przeciwny reformowaniu kagańca. Trzeba go po prostu wyrzucić czyli znieść przymus szkolny.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Władza wie lepiej

      TONINO (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Bardzo słuszna i potrzebna inicjatywa.Mam jednak obawy,czy uda się przystopować te pseudo reformy systemu oświaty.Przecież nasze kolejne władze są coraz bardziej aroganckie.One wszystko najlepiej...rozwiń całość

      Bardzo słuszna i potrzebna inicjatywa.Mam jednak obawy,czy uda się przystopować te pseudo reformy systemu oświaty.Przecież nasze kolejne władze są coraz bardziej aroganckie.One wszystko najlepiej wiedzą.Kiedy mamy posyłać swoje dzieci do szkoły,jak je ubierać,jak organizować wyżywienie w szkołach,kiedy Polak ma robić zakupy i w jakich sklepach,a kiedy nie.Tu nie liczy się interes społeczeństwa.To lekceważone przez nich społeczeństwo jest im potrzebne tylko przy wyborach - jako kartka wyborcza.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama