Tychy: Dyrekcja Fiata wypłaci załodze nagrody

Tychy: Dyrekcja Fiata wypłaci załodze nagrody

Jolanta Pierończyk

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

2800 złotych nagrody to główne osiągnięcie środowego porozumienia, jakie w Bielsku-Białej podpisało sześć związków z dyrekcją Fiata Auto Poland. Podpisu odmówiła Solidarność.
Pracownicy Fiata o podwyżki upominali się od ponad miesiąca. Od lutego zakład zwiększył produkcję, wprowadzając dodatkową pracę w niedziele, a pensje nie tylko nie wzrosły, ale jeszcze odjęto od nich nagrody i inne dodatki, które wypłacane były w zeszłym roku.

Oficjalnie podana w styczniu średnia pensja w zakładzie, wraz z płacami zarządu, wynosiła 3200 zł. Na zwykłych pracowników przypadało ponoć 2600-2700 zł brutto.
Wszystkie związki były zgodne co do tego, że ludzie powinni zarabiać więcej, skoro produkują o 30 proc. więcej aut niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Zarząd pozostawał głuchy na te żądania, tłumacząc się niepewnością i niestabilnością sytuacji na rynkach światowych. Solidarność nie zadowala się nagrodą. Nadal chce podwyżki płacy

17 maja doszło do próby bojkotu nocnej zmiany niedzielnej. Z obliczeń związkowców wynika, że do pracy nie przyszło 30 proc. załogi. Rzecznik firmy wprawdzie zaprzeczył, jakoby absencja była aż tak znacząca, ale wkrótce związkowcy dostali zaproszenie na negocjacje. Do końca zeszłego tygodnia odbyły się dwa spotkania.

Od początku stanęło na tym, że nie będzie podwyżek, a tylko nagroda. Najpierw 1800 zł, potem mówiono o 2200 zł, wczoraj podniesiono ją do 2800 zł. Pierwsza rata (1200 zł) zostanie wypłacona już 10 czerwca, druga - do końca roku. Z wyjątkiem Solidarności związki przystały na to. - My nie mogliśmy się zgodzić. Po pierwsze dlatego, że nie ma podwyżki zbiorowej - tłumaczy Wanda Stróżyk, przewodnicząca Solidarności. - W tej chwili średnia stawka w naszym zakładzie to 14 zł za godzinę, a ponad 3 tys. pracowników pracuje za 11-12 zł brutto. Wprawdzie na mocy porozumienia kończy się nam praca w niedziele, ale jest w nim niepokojący zapis, że w sytuacjach szczególnych pracodawca ma prawo organizować pracujące niedziele. Spytałam, czy dotychczasowe pracujące niedziele były właśnie podyktowane taką szczególną sytuacją. Usłyszałam, że tak.

Franciszek Gierot, szef Sierpnia 80, uspokaja, że na takie niedziele będzie musiała być zgoda większości związków. Solidarność martwi i to, że druga rata nagrody uzależniona jest od tego, czy sytuacja zakładu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo