Ruda Śląska: Motocykliści z hukiem przywitali lato

    Ruda Śląska: Motocykliści z hukiem przywitali lato

    AW

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Kolumna kilkudziesięciu potężnych maszyn, głównie junaków, M72, BMW R26, przejechała z wielkim hukiem trasę od Chebzia do Nowego Bytomia.
    Motory zatrzymały się dopiero pod dużym ekranem w kinie Patria. Tak oto - z fasonem i fantazją - zakończył przedwczoraj sezon filmowy klub filmowy Rudzkiego Stowarzyszenia Inicjatyw Niebanalnych "In-Ni".

    - Chcieliśmy przywitać lato naprawdę mocnym akcentem - mówi Tomasz Bartniczak, szef "In-Nych".
    Motocykliści ułożyli swoje kaski w szpaler na podeście, a sami zasiedli przed ekranem.
    Wyświetlono oczywiście film dla miłośników dwóch kółek "Prawdziwą historię" - film opowiadający o życiu Burta Munro z Nowej Zelandii, który w 1967 roku pobił rekord szybkości na udoskonalonym przez siebie motocyklu w trakcie wyścigu Utah's Bonneville Salt Flats.

    - To nasz kultowy film. Widziałem go już kilka razy. Dobrze rozumiemy bohatera. Każdy z nas gdzieś swoją maszynę wygrzebał i wyremontował. To nie są eksponaty muzealne, ale pojazdy użytkowe - twierdził Robert Starzykowski z Sosnowca, który przyjechał na niebieskim junaku z 1956 roku. - Kolor jest oryginalny, mój motor do 1987 roku "służył" w milicji. Oprócz uchwytów przy kierownicy i siedzenia nie ma w nim grama plastiku - dodał z dumą.

    Uczestnicy parady podkreślali, że ścigacza może mieć każdy, ale ich motory mają duszę.


    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo