Ważne
    Panie z licencją na sprzątanie

    Panie z licencją na sprzątanie

    Beata Sypuła

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    To może być prawdziwa rewolucja na rynku pracy - wszyscy legalnie zatrudnieni dostaną europejską książeczkę pracownika.
    Znajdą się w niej wpisy dotyczące szkoleń, przebiegu pracy, uprawnień oraz wykonanych badań specjalistycznych (np. przez sanepid). Wszystkie te dane będą w językach polskim i angielskim po to, żeby potwierdzać kwalifikacje i ułatwiać Polakom znalezienie pracy w krajach Unii Europejskiej.
    400 tys. osób w Polsce zajmuje się sprzątaniem i pracami porządkowymi
    Najszybciej takie paszporty dostaną m.in.
    pracownicy firm budowlanych, transportowych, handlowych, gastronomicznych, ale pierwsze w Polsce europejskie książeczki pracownika już po wakacjach trafią do osób sprzątających (około 400 tys.). To dlatego, że w tych branżach najwięcej osób pracuje na czarno.

    Paszporty pracownicze mają być bowiem sposobem na skuteczną walkę z szarą strefą. Zatrudniani nielegalnie, bez książeczek, będą traktowani jak osoby bez kwalifikacji i dorobku. Podejmując pracę w kolejnej firmie, będą zaczynały od zera i za najniższą stawkę.

    Praca nielegalna jest u nas plagą. Pracodawcy nie płacą ZUS, podatku, ubezpieczenia zdrowotnego - na zdesperowanych bezrobotnych, którzy wolą zarobić cokolwiek niż tkwić w pośredniaku, wymuszając pracę na czarno.

    Wprowadzenie książeczek ma także ułatwić życie tym firmom, które dusi nieuczciwa konkurencja, bo kosztem pracowników wygrywa przetargi, proponując niższe ceny usług. - I z tym chcemy zrobić porządek. Książeczki pracownicze to łatwy sposób kontroli zatrudnionych przez ZUS, skarbówkę, inspekcję pracy. Nie możemy dłużej konkurować na rynku z firmami żerującymi na szarej strefie - mówi Marek Kowalski, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Czystości w Bydgoszczy, która zrzesza firmy sprzątające.

    Książeczki - o których wprowadzenie w całej Europie starają się nasi przedstawiciele w Europejskiej Komisji Społeczno-Ekonomicznej - będą w przyszłości w UE wprowadzane sukcesywnie, zgodnie z wolą poszczególnych państw. Polscy porządkowi chcą jednak najpierw posprzątać własne podwórko i już przedstawili problem na ostatnim posiedzeniu Komisji Trójstronnej. Mają jej pełne wsparcie.

    1 3 4 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      za 100-150zł jest extra a za 50zł to tylko "rynek posprzątany"

      Babcia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 11

      Nie mylić sprzataczko-gosposię osobę zaufaną na każde żądanie, taka co kibel sprzątnie, gacie wypierze i poceruje, JEST DYSKRETNA I NIC NIE UKRADNIE,TAKA KTÓRA MA KLUCZE DO WILLI I SPRZĄTA KIEDY...rozwiń całość

      Nie mylić sprzataczko-gosposię osobę zaufaną na każde żądanie, taka co kibel sprzątnie, gacie wypierze i poceruje, JEST DYSKRETNA I NIC NIE UKRADNIE,TAKA KTÓRA MA KLUCZE DO WILLI I SPRZĄTA KIEDY JAŚNIEPAŃSTWA NIE MA W DOMU, taka sporzątaczko-gosposia zasiada razem z jaśniepaństwem przy stole, dostaje premie i prezenty. FIRMOWE sprzątaczki te za 30-50zł często się zmieniają a i komórką też coś "nagrają" i do mediów sprzedadzązwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama