Nie można zarabiać za wszelką cenę

    Nie można zarabiać za wszelką cenę

    Krzysztof P. Bąk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Ze Zdzisławem Karoniem, rannym w katastrofie prezesem częstochowskiego okręgu i członkiem zarządu głównego Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych rozmawia Krzysztof P. Bąk
    Czuje pan satysfakcję, że akt oskarżenia w sprawie tej tragedii wkrótce będzie gotowy?

    Tak, oczywiście. Jestem nawet zaskoczony, ponieważ śledztwo trwało bardzo długo. Już myślałem, że nic z tego nie będzie. Ale jak usłyszałem, że prokuratorzy skończyli pracę, ucieszyłem się, że jednak ta sprawa zmierza w dobrym kierunku.

    Na ławie oskarżonych zasiądzie w sumie 12 osób. Sądzi pan, że to wszyscy odpowiedzialni za zawalenie się dachu hali?


    Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Przez ten cały czas ważniejsze niż śledztwo, było dla mnie moje zdrowie. Nie interesowałem się pracą prokuratorów. Bez lektury aktu oskarżenia trudno mi powiedzieć, czy to wszyscy odpowiedzialni.

    A przeczyta go pan?

    Teraz już bym to zrobił. Wcześniej nie byłem w stanie. Po kilku miesiącach od tej tragedii widziałem przedmioty należące do ofiar, moich znajomych. Nie będę udawał bohatera, nie wytrzymałem, wróciły koszmarne wspomnienia katastrofy.

    Jaki pana zdaniem powinien zapaść wyrok w tej sprawie?

    Sprawiedliwy. A jaki konkretnie? Od tego jest sąd. Dla mnie bardzo pozytywne jest już to, że zrobiono wiele w tej sprawie, że nie ma bezkarności. Przecież po wielu wypadkach sprawy ciągnęły się latami, nie można było znaleźć winnych.
    Tyle już wycierpieliśmy i to, czy wyroki będą wyższe, czy niższe, nie ma dla nas żadnego znaczenia. Nawet bym tym oskarżonym nie życzył wysokich kar. Świadczyłoby to może o jakiejś zemście. Najważniejsze jest, by każda odpowiedzialna za innych ludzi osoba, zdała sobie sprawę, że pieniędzy nie można zarabiać za wszelką cenę.

    Sądzi pan, że po procesie i zapewne wyrokach, które zapadną, ludzie wyciągną wnioski z tej tragedii?

    Uważam, że ten proces będzie czerwonym światłem dla wszystkich lekceważących swoje obowiązki. Nie możemy się przecież bać.
    Musimy normalnie funkcjonować. Jeżeli każdy z nas sumiennie przyłoży się do tego, co ma robić, to będziemy spokojnie chodzić po ulicach i spokojnie spać.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama