Solidarność Huty Częstochowa proponuje Donbasowi pożyczkę

    Solidarność Huty Częstochowa proponuje Donbasowi pożyczkę

    MT

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Są propozycje, by dodatek hutniczy wypłacany dotąd co miesiąc, wypłacać raz w roku. Byłaby to swego rodzaju pożyczka dla pracodawcy ze strony pracowników - mówi Marek Lisowski, szef Solidarności w Hucie Częstochowa.
    Marek Lisowski udzielił wywiadu Renacie Dudale z portalu wnp.pl.

    - Do tej pory pracodawca nie dzielił się z nami zyskiem - mówi Marek Lisowski, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność ISD Huty Częstochowa. - Gdy sytuacja jest gorsza, wtedy chce dzielić się biedą.

    Stwierdził, że kryzys nie pozostaje bez wpływu na kondycję huty. Pozostaje jednak pytanie, czy chcemy przetrwać, czy ktoś musi zarobić na kryzysie? To fakt, że nie ma tyle zamówień, ile w ubiegłym roku. Ale w ubiegłym roku była koniunktura, a teraz mamy spadek - powiedział.

    Dodaje, że najważniejsze jest jednak to, że nikt do huty nie dopłaca. Niektóre wydziały, jak na przykład rurownia czy centrum konstrukcji stalowych, nieźle sobie radzą na rynku. Walcownia blach grubych, podobnie jak i stalownia nie wykorzystują w pełni swych zdolności, ale jak wspomniałem wcześniej nikt nie dopłaca do produkcji - powiedział Lisowski.

    I dodaje: Trudno zatem znaleźć argument, by pracownicy płacili za to, że pracodawca nic nie zyska. Zwłaszcza, że do tej pory pracodawca nie dzielił się z nami zyskiem. Gdy sytuacja jest gorsza, wtedy chce dzielić się biedą. I to, naszym zdaniem jest trochę nieuczciwe.

    Najciekawszą kwestią jest pożyczka, jakiej pracownicy mogliby udzielić pracodawcy.

    - Chcielibyśmy, by koszty kryzysu nie ponosiły wyłącznie walcownia i stalownia. Chcemy rozłożyć ten ciężar na wszystkie wydziały, na każdego pracownika. Są na przykład propozycje, by dodatek hutniczy wypłacany dotąd co miesiąc, wypłacać raz w roku. Byłaby to swego rodzaju pożyczka dla pracodawcy ze strony pracowników. Myślę, że to uczciwa propozycja, pozwalająca pracodawcy zgromadzić środki finansowe. Z pewnością dużo lepsza niż wprowadzenie postojowego (w wysokości 60 procent wynagrodzenia), na którym pracownik traci. Te propozycje są i będą nadal przedmiotem negocjacji z zarządem spółki. Widzimy światło w tunelu i wydaje mi się, że można będzie dojść do porozumienia - mówi Marek Lisowski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama