Skoczowski trunek budzi kontrowersje

    Skoczowski trunek budzi kontrowersje

    Grażyna Kuźnik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Urzędnicy w Skoczowie nazywają 40- lub 50-procentową wódkę tatarczówkę lekarstwem i twierdzą, że dobrze działa na zdrowie. Nie widzą nic złego w jej reklamie.
    Burmistrz nawet spotkał się z prywatnym producentem trunku i obiecał pomoc w promowaniu tego alkoholu; butelkę np. wręcza się jako suwenir delegacjom, które odwiedzają magistrat. Tatarczówka jest też obecna na imprezach organizowanych przez miasto - również na zakończonych niedawno Dniach Skoczowa. Wódkę sprzedaje się tu na specjalnym stoisku, żeby ją było łatwiej znaleźć. Nikt nigdy nie potwierdził, że alkohol ma właściwości lecznicze


    - Tym alkoholem przecież nikt nie może się upić, bo jest niesmaczna, ale za to zdrowa i z tradycją - uważa Janina Żagan, burmistrz Skoczowa. - To nasz produkt regionalny. Spotkaliśmy się z firmą produkującą tatarczówkę, ale okazało się, że nie możemy jej wiele pomóc, bo zabrania nam tego ustawa antyalkoholowa. Jednak postanowiliśmy, że butelki znajdą się na naszych miejskich imprezach, bo to raczej lek niż wódka.

    Taka postawa dziwi specjalistów od spraw uzależnień. - Zaskakująca opinia. Nikt nigdy nie potwierdził, że alkohol ma właściwości lecznicze. Nie jest lekarstwem, chociaż znajduje się w medykamentach, ale tylko jako dobry rozpuszczalnik i to w śladowych ilościach. A tu chodzi o wódkę, która ma ponad 40 proc. Ludzie upijają się różnymi alkoholami, również drogimi, markowymi i z tradycjami, w tym regionalnymi. One tak samo uzależniają jak każdy alkohol - stwierdza jednak Mieczysław Pawłowski, terapeuta uzależnień.

    Władze Skoczowa jeszcze niedawno planowały szeroką reklamę tatarczówki, gorzałki na korzeniu tataraku. W biurze promocji miasta można było otrzymać ulotki i biuletyny zachwalające miejscową wódkę, w filii domu kultury w rynku wisiały plakaty z jej wizerunkiem i opisem. Ale tego już nie wytrzymała Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Zakazała tak wyraźnej reklamy mocnego alkoholu w jednostkach miejskich. Wieść gminna głosi, że szefowa komisji, podlegająca burmistrzowi, pozwoliła sobie na ostrą krytykę, bo szła na emeryturę.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama