Sprawa Halemby: Górnicy nie byli wycofywani w bezpieczne...

    Sprawa Halemby: Górnicy nie byli wycofywani w bezpieczne miejsca

    JH

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Kolejny świadek zeznający w sprawie śmierci 23 górników podczas wybuchu metanu i pyłu węglowego w kopalni Halemba powiedział podczas dzisiejszej rozprawy, że ludzi nie wycofywano w bezpieczne miejsce w chwili niebezpiecznego wzrostu stężenia gazu.
    Grzegorz Mamiak mówił podczas rozprawy w Sądzie Okręgowym w Gliwicach, że do tzw. wybić prądu, sygnalizujących wzrost stężenia metanu, dochodziło na jego dniówkach poprzedzających tragedię co najmniej trzykrotnie.

    - Na szkoleniach mówiono nam, że nawet podczas krótkotrwałych przerw w dopływie prądu ktoś z dozoru ma nas kierować w bezpieczne miejsce. Gdy pytaliśmy, dlaczego tak się nie dzieje, odpowiadano nam, że przecież prąd zaraz będzie. Faktycznie, trwało to od 3 do 5 minut. Nie prowadziliśmy wówczas żadnych prac, bo mogłyby one wywołać iskrę, a ta zapłon - opisywał świadek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama