L4? O, nie!

    Marcin Twaróg

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Aby wytłumaczyć mój opór przeciwko poświęcaniu choć sekundy na wypełnienie jakiegokolwiek druku L4 w czasie mojej wizyty u lekarza, muszę zacząć od początku.
    Dla kogo są druki L4? Dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i dla pracodawcy. Dlaczego więc pacjenci mają stać w długich kolejkach i nosić je w zębach do zakładów pracy? To tak, jakby obowiązkiem klienta restauracji było dostarczenie urzędowi skarbowemu paragonu za wydany posiłek.

    Litości! Rzecz nie w tym, aby upraszczać procedury, zmieniać wygląd druczków itd. Chodzi o to, aby w ogóle z pacjentów zdjąć obowiązek pamiętania o zwolnieniach L4. Podobno żyjemy w świecie komputerów i internetu. Czyż takich formalności nie dałoby się załatwić w ten sposób?

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama