Dziennik Zachodni » Wiadomości » Ratujemy gołębie z Scheningen

Ratujemy gołębie z Scheningen

Data dodania: 2009-07-02 05:00:19 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-07-02 05:00:19

Dziennik Zachodni

Martyna Stelmaszczyk

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Ratujemy gołębie z Scheningen

Jerzy Jaszczyk uratował jednego z pechowych gołębi (© Fot. Martyna Stelmaszczyk)

Tysiące najlepszych ze śląskich gołębi pocztowych nie dotarło do swoich właścicieli po dramatycznym locie z Scheningen.

Czempiony walczyły o awans do mistrzostw Polski, pokonując niespełna 600-kilometrową odległość z Niemiec do Polski, ale na ich drodze stanęły silne burze.

Wypuszczono 50.000 ptaków będących istną elitą katowickiego okręgu PZHGP. Wracają tylko niedobitki, którym tylko jakimś cudem udało się pokonać ulewne deszcze i silne wiatry. Ale i to bezgranicznie cieszy hodowców, którzy nie mieli już żadnych nadziei na odzyskanie swoich czempionów.

Jednym z nich jest Henryk Sikora z Tychów Mąkołowca. Jego gołąb został znaleziony zaledwie 1,5 km od domu przez jednego z mieszkańców Wilkowyj. Jerzy Jaszczyk dostrzegł go na swoim polu we wtorkowe południe i zabrał do siebie.
∨ Czytaj dalej


- Teraz czuje się już dobrze i wraca do sił, ale jak go znalazłem był bardzo słaby i lekki jak piórko - mówi rolnik. - Zamknąłem go w klatce po królikach, dałem mu pszenicy, kukurydzy i wody.
Następnego dnia Jaszczyk skontaktował się z prezesem tyskiego oddziału Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Podał numer gołębia wytłoczony na obrączce przytroczonej do nóżki ptaka. Prezes Mirosław Stania mógł dzięki temu odnaleźć właściciela ptaka.

Henryk Sikora nie tyle nie mógł się nadziwić, że udało mu się odzyskać ptaka, co trudno mu było uwierzyć, gdzie go znaleziono.

- Jestem hodowcą od 1979 roku i po raz pierwszy zdarzyło mi się, że gołąb był tak niedaleko od domu i nie był w stanie do niego dolecieć - stwierdza tyszanin. - Widać jak bardzo był wycieńczony lotem. Po prostu w pewnym momencie runął na ziemię i został tam, gdzie spadł. Gdy pan Jaszczyk go znalazł, gołąb nie miał nawet siły chodzić. Podniósł go praktycznie jak rzuconą czapkę - opowiada.
Jak dowodzi ten przykład, pomóc w ratowaniu ocalonych gołębi może każdy człowiek dobrej woli. Znaleziony gołąb najczęściej jest zbyt wycieńczony, żeby uciekać, dlatego dość łatwo można go złapać. Jako przynęty wystarczy użyć karmy dla ptaków, okruchów chleba lub ziaren. Można mu dać jakichkolwiek ziaren, najlepiej lekkostrawnych np. pszenicy, ale wystarczy też zwykły ryżu albo kukurydza. Najważniejsze jest bowiem, żeby ptak odzyskał utracone siły. By tak się stało trzeba go również napoić.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pawelwodzu (gość), 06.07.09, 13:12:19

u nas tez był tragiczny lot zgineło b. duzo ptaków... i kto za to odpowie??? i niech nam nie wciskaja kitu ze gołebie sa zle przygotowane do lotów!!! POZDROWIENIA Z 043

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.