Gliwice: Sprzedawali olej opałowy jako napędowy

    Gliwice: Sprzedawali olej opałowy jako napędowy

    Maria Olecha

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Śląscy policjanci zatrzymali trzy kolejne osoby podejrzane o wprowadzenie w latach 2006-2007 na rynek 774 tys. litrów podrobionego paliwa, działalność w zorganizowanej grupie przestępczej oraz liczne przestępstwa skarbowo-podatkowe.
    Pierwsze zatrzymania w tej sprawie odbyły się w lutym. Śledczy ustalili, że podrabiane paliwo kosztowało 2 mln 750 tys. zł, a Skarb Państwa - z tytułu nieodprowadzonego podatku - stracił na tym 1 mln 300 tys. zł. Mężczyznom grozi nawet pięć lat więzienia.

    Prokuratorskie zarzuty w tej usłyszeli 44-letni mieszkaniec Krakowa, 49-letni zabrzanin i 41-letni tarnogórzanin. Co więcej, podejrzanych w tej sprawie jest jeszcze kilkanaście osób i śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.


    - Mamy mocne dowody, że zatrzymane osoby były członkami zorganizowanej grupy przestępczej i brały udział w mechanizmie polegającym na odbarwianiu oleju opałowego i wprowadzaniu go na rynek jako oleju napędowego - mówi prok. Radosław Woźniak z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która prowadzi tę sprawę.

    Mężczyźni złożyli już swoje wyjaśnienia w prokuraturze, która zastosowała wobec nich dozór policyjny i poręczenia majątkowe w wysokości 10 tys. zł. Podejrzani mają również zakaz opuszczania kraju.
    Zatrzymania to efekt kontroli stacji benzynowych przeprowadzonych w województwie śląskim i opolskim przez Inspektorat Transportu Drogowego i Urząd Celny. Poddane badaniom próbki paliw pozwoliły policji ustalić, gdzie odbywała się produkcja podrobionego paliwa. Miało to miejsce w siedmiu nielegalnych "odbarwialniach" w województwie śląskim i na Opolszczyźnie.

    Jak odróżnić olej opałowy od napędowego? Jak mówi mł. asp. Adam Jachimczak z zespołu prasowego śląskiej policji, oleje różnią się kolorem i ceną. Olej opałowy ma barwę czerwonawą i kosztuje ok. 2,40 zł za 1 litr, a napędowy jest brązowo-zielony i droższy o ok. 1,50 zł na litrze. - Podrobione paliwo jest łudząco podobne do oleju napędowego. Kierowca, który tankuje takie paliwo nie jest w stanie stwierdzić, czy wlewa podróbkę - tłumaczy asp. Jachimczak.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo