Ubywa młodych górali

    Łukasz Gardas

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Zanikanie gwary góralskiej i niechęć młodych do podtrzymywania zwyczajów swoich przodków to największe bolączki górali z różnych regionów Polski
    Górale przyjechali do Rajczy na Żywiecczyźnie, by wziąć udział w uroczystościach z okazji 105-lecia ruchu góralskiego w Polsce oraz 90. rocznicy powstania Związku Podhalan. W spotkaniu wzięło udział kilkuset górali z całego kraju.

    Związek Podhalan powstał w 1919 roku, a pierwszy jego oddział utworzono w Nowym Targu dwa lata później.

    - Bardzo dużo zmieniło się od tamtej pory, ale potrzeba jest ciągle taka sama - najważniejsze, żeby nasze wnuki wiedziały jak wygląda i zachowuje się prawdziwy góral - podkreśł 76-letni Józef Staszel, który jest członkiem Związku Podhalan w Nowym Targu już od 1959 roku.

    Najważniejszym celem związku jest bowiem podtrzymywanie zwyczajów i tradycji oraz szeroko pojętej kultury regionalnej.

    - Najbardziej zagrożona jest gwara góralska. Gdy chodziłem do szkoły, to zabraniano nam mówić gwarą i to był największy błąd - uważa Franciszek Krzysztofiak z Oddziału Górali Zagórzańskich "Niedźwiadek", działający w miejscowości Konina koło Mszany Dolnej w Małopolsce.

    Z powodu takich praktyk gwara została wyrugowana z wielu domów. Obecnie młodzież nie kwapi się do jej używania, gdyż oprócz tego, że w wielu środowiskach jest niemodna, to zwyczajnie nie ma kto jej nauczyć tej gwar .

    Górale działający w związku mają także świadomość, że w niektórych regionach Polski młodzież nie garnie się do gry na instrumentach ludowych czy występowania w zespołach regionalnych. Niepokojące jest to, że bywają osoby, które chętnie podtrzymywałyby tradycje, ale na pokaz i za pieniądze, a jak twierdzą działacze związku nie o to chodzi.

    - Prawda jest też taka, że nie zawsze ma się kto tymi młodymi ludźmi zająć i w ciekawy sposób pokazać im, że warto kultywować tradycje naszych przodków nawet za darmo. Mieszkam w Bielsku, ale pochodzę z Konina. Jeżdżę 125 km, bo mam tam grupę 64 osób, które uczę grać na skrzypcach. Czasami trzeba się poświęcać dla sprawy, a nie każdego na to stać - dodaje Franciszek Krzysztofiak.

    Z zachęceniem młodych do góralskiego muzykowania oraz gwary nie ma np. problemu w niektórych częściach Śląska Cieszyńskiego. W Trójwsi Beskidzkiej młodzież chętnie zapoznaje się z regionalizmem.

    - U nas zamiłowanie do folkloru i gwary przechodzi z pokolenia na pokolenie. Dlatego mamy wiele zespołów regionalnych i kapel, które prezentują kulturę naszego regionu - podkreśla Łucja Dusek z Oddziału Górali Śląskich.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dot.Zapytania: Co zrobić, zeby młodzi ludzie mówili gwarą i kultywowali regionalne tradycje?

      Janina Kavalirek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 7

      Moim zdaniem powinno się wprowadzić w szkołach przedmiot, gdzie byłby kładziony nacisk na krzewienie kultury regionalnej, gdzie uczono by równiez gwary.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama