Szef komisji rewizyjnej z Jastrzębia Zdroju miał chwilę...

    Szef komisji rewizyjnej z Jastrzębia Zdroju miał chwilę słabości

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Zbigniew R., radny PO z Jastrzębia Zdroju, został zatrzymany przez policję podczas jazdy pod wpływem alkoholu. Miał 1,2 promila w wydychanym powietrzu. Radni opozycji domagają się, by zrzekł się mandatu.
    Zbigniew R. to jedna z ważniejszych osób w mieście. Funkcję radnego sprawuje już trzecią kadencję. Jest szefem komisji rewizyjnej i członkiem kilku najważniejszych komisji w mieście. - To jeden z najlepszych radnych Jastrzębia i to od kilku kadencji. Jak mało kto, jest merytorycznie przygotowany do pełnienia tej funkcji. Bardzo go cenię - mówi Krzysztof Gadowski, poseł PO, który ma nadzieję, że "sprawa jeszcze jakoś się wyjaśni".

    Fakty jednak są nieubłagane. Do zatrzymania Zbigniewa R. doszło 3 lipca. Przez dwa tygodnie stróże prawa milczeli jak zaklęci. O fakcie poinformował nas telefonicznie anonimowy informator, który przedstawił się jako mieszkaniec Jastrzębia.
    Sprawdziliśmy. Policja potwierdza, że prowadzi postępowanie w tej sprawie. - Zatrzymaliśmy Zbigniewa R. na ul. Katowickiej. Wcześniej dyżurny odebrał anonimowy telefon, o tym, że ulicą porusza się nissan, którego kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu - mówi post. Inez Biernacka z policji. Chwilę później samochód został zatrzymany. - Badanie alkomatem u 60-latka wykazało 1,2 promila - mówi Biernacka, dodając, że po zakończeniu czynności wyjaśniających sprawa zostanie skierowana do sądu. Radni opozycji, do których informacja o zatrzymaniu także dotarła nieoficjalnie, nie zostawiają na koledze suchej nitki. - Gdybym to ja znalazł się w takiej sytuacji, zaraz zrzekłbym się mandatu. Jazda pod wpływem alkoholu to przestępstwo. Dla takiego zachowania nie ma żadnego usprawiedliwienia - mówi Jerzy Lis, radny SLD. - Dziwię się, że sprawa dopiero teraz wyszła na jaw. Przecież R. został zatrzymany już dwa tygodnie temu. Czy próbowano to ukryć? - zastanawia się Lis. O zatrzymaniu swojego kolegi partyjnego nie wiedziała nawet Alina Chojecka, przewodnicząca rady miasta. - To dla mnie duże zaskoczenie. Wracam w czwartek z wakacji i zaraz przyjrzę się tej sprawie. Jeśli to prawda, pan R. będzie musiał ponieść konsekwencje - mówi Chojecka.

    Poseł Krzystof Gadowski przyznaje, że "coś słyszał" o zatrzymaniu, ale niestety nie udało mu się z nim porozmawiać.- A żadnej oficjalnej informacji w tej sprawie nie ma - mówi Gadowski. Póki co, poseł nie chce wyrokować czy Platforma Obywatelska wyrzuci ze swoich szeregów radnego. - Procedury obowiązujące w partii zostaną zachowane. Jednak R. to człowiek honoru i jeśli wszystko się potwierdzi, na pewno sam znajdzie rozwiązanie w tej sytuacji. Szkoda, że do tego doszło - dodaje.

    Tymczasem Zbigniew R., który jeszcze niedawno, przy okazji wykrytej przez niego afery mieszkaniowej (lokatorzy wykupywali od miasta lokale z bonifikatą i sprzedawali po cenie rynkowej) chętnie z nami rozmawiał, od piątku nie odbiera telefonu. Grozi mu do 2 lat więzienia. Gdy zapadnie wyrok, pożegna się z mandatem który może po nim objąć Elfryda Bielaszka, naczelnik wydziału edukacji, która znajduje się na pierwszym miejscu listy "rezerwowych" kandydatów PO do rady.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      POpił sobie jak to PO piwie!

      zibi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

      nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka....... nic dodać nic ująć ....pewność siebie i buta czasami zawodzi......

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szkoda

      ola (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

      Szukali, aż znależli coś na człowieka, który tyle zrobił dobrego dla naszego miasta i nie dał się wciągnąć w układy. Panie Zbigniewie,nie pochwalam tego co pan zrobił,oceniam to bardzo krytycznie....rozwiń całość

      Szukali, aż znależli coś na człowieka, który tyle zrobił dobrego dla naszego miasta i nie dał się wciągnąć w układy. Panie Zbigniewie,nie pochwalam tego co pan zrobił,oceniam to bardzo krytycznie. Mam nadzieję, że sprawa zakończy się dla pana pozytywnie zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama