Śląscy emigranci postępują podobnie

    Śląscy emigranci postępują podobnie jak Meksykanie w USA

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Na zagranicznych rynkach pracy nie boimy się wyzwań, ale też nie ryzykujemy. Bierzemy, co jest.
    Podtrzymujemy silne więzi z krajem, lecz rzadko kiedy chcielibyśmy tu wrócić na stale - taki obraz katowickiego emigranta wyłania się z badań, przeprowadzonych przez Centrum Stosunków Międzynarodowych. To pierwszy taki sondaż od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej.

    Wiosną socjolodzy przepytali kilkaset osób osób z Katowic, Warszawy, Poznania, Gdańska i Rzeszowa. Wszystkie właśnie wróciły z emigracji. Zapytano je o przyczynę wyjazdu za granicę, wykonywaną tam pracę, powód powrotu do Polski, a także o to jak sobie radzą po powrocie i czy planują zostać w kraju na stałe.

    Jak na tym tle zaprezentowali się mieszkańcy naszego regionu? Okazało się, że spośród wszystkich wyjeżdżających najczęściej skłonni jesteśmy podejmować pracę poniżej swych kwalifikacji. Przyznało się do tego aż 75 odpytywanych katowiczan, a zaledwie jeden na sześciu pracował w zawodzie, który wcześniej wykonywał w Polsce. Najczęściej brali roboty fizyczne w restauracjach, hotelach lub na budowach. - Zaczynałam od posady barmanki. Razem ze mną na zmianie pracowali nauczyciele i absolwenci Politechniki Śląskiej. - wspomina Kasia, która niedawno wróciła na Śląsk z Anglii. Od trzech miesięcy bezskutecznie szuka pracy. Nie pomaga znajomość angielskiego, ani certyfikat potwierdzający zdobyte na Wyspach kwalifikacje.

    Takie przypadki nie stanowią jednak reguły. Niemal 60 proc. ankietowanych katowiczan wracało do kraju mając już "nagraną" robotę, co oznacza, że pod względem organizacji powrotu jesteśmy najlepsi w kraju. Dla porównania - pracy po powrocie musiało szukać ponad 70 procent gdańszczan i warszawiaków. Zdecydowana większość z wracających katowiczan (72,5 proc.) ma stałą pracę - minimalnie lepiej radzą sobie tylko warszawiacy. Mimo tego aż 40 procent katowickich reemigrantów nie chce zostać w Polsce i w większość deklaruje wyjazd na stałe. Jeśli dodać do tego niewiele mniejsze grono niezdecydowanych okazuje się, że pobyt w kraju jest dla nich wyłącznie rozwiązaniem tymczasowym. - Trudno generalizować, ale to mogą być osoby funkcjonujące trochę jak Meksykanie w Stanach Zjednoczonych. Mają ustabilizowaną sytuację i tam, i tu. Pracują głównie za granicą, a do kraju przyjeżdżają głównie w odwiedziny - ocenia prof. Krystyna Iglicka z CSM, autorka wspomnianego raportu.

    "Meksykański" model nie jest specjalnością katowiczan. Prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego zakończył właśnie prace nad analizą emigracyjnych zachowań mieszkańców Opolszczyzny. Wnioski są zbliżone do tego, co wskazuje raport prof. Iglickiej. - Sporo osób deklaruje swoiste życie w zawieszeniu. Przyczyna jest oczywista: nawet praca dużo poniżej kwalifikacji daje tam większe zarobki aniżeli zgodna z wykształceniem praca tutaj - mówi prof. Szczepański.

    Jak ma się przebadana przez socjologów z Centrum Stosunków Międzynarodowych grupa emigrantów do faktycznej skali emigracji z naszego regionu?

    Wedle oficjalnych (czyli niepełnych, jak przyznają sami autorzy) danych Głównego Urzędu Statystycznego od połowy 2004 roku z województwa śląskiego wyjechało prawie 35 tysięcy osób. Tyle bowiem wymeldowało w tutejszych urzędach gmin. Dane te są grubo zaniżone - wiadomo, że na koniec roku 2007 na emigracji przebywało blisko 2,3 miliona Polaków. Skala powrotów jest mało rozpoznana - według GUS w roku 2007 do Polski wróciło ponad 200 tysięcy osób, w pierwszym kwartale ubiegłego roku powracających naliczono 90 tysięcy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Z socjologią "na ty"!

      Janko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

      Jeżeli wywód pani prof. Iglickiej z CSM prowadzi do stwierdzenia, że 11 mln Meksykanów żyje i pracuje nielegalnie w USA (plus ok. 8 mln legalnie) mając "ustabilizowaną sytuację i tam, i tu" - to...rozwiń całość

      Jeżeli wywód pani prof. Iglickiej z CSM prowadzi do stwierdzenia, że 11 mln Meksykanów żyje i pracuje nielegalnie w USA (plus ok. 8 mln legalnie) mając "ustabilizowaną sytuację i tam, i tu" - to tylko pogratulować wiedzy i ... poczucia humoru. Meksykanie w 90 proc. to robotnicy rolni, wykonujący najcięższe prace fizyczne, mieszkający na co dzień po 6-8 osób w jednym pokoju. Bo u nich w kraju nie ma żadnej pracy. Czy według CSM Polska rządzona przez PO jest już jak Meksyk?!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama