We wrześniu Fiat chce przyjąć 300 osób

    We wrześniu Fiat chce przyjąć 300 osób

    Jolanta Pierończyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Tyski Fiat zapowiada przyjęcie 300 pracowników. Nie może nadążyć z wykonywaniem zamówień.
    Co 35 sekund zjeżdża z taśmy nowy samochód, codziennie produkujemy 2120 aut, a zamówień jest już tyle, że do końca roku mamy roboty po uszy, a nawet metr wyżej - zapewniał wczoraj Zdzisław Arlet, dyrektor tyskiego zakładu Fiat Auto Poland, podczas dorocznego Dnia Rodzinnego w fabryce.

    Na potwierdzenie słów dyrektora padła deklaracja przyjęcia do pracy, zaraz po wakacjach, około 300 nowych pracowników. - Co będzie w styczniu, tego nie wiemy. Tak jest właśnie w kryzysie, że nie wiadomo, co będzie dalej - tłumaczył dyrektor.

    Dzień Rodzinny to okazja, aby pracownicy pokazali rodzinom i znajomym swoje miejsca pracy. Dla wszystkich wystąpiła Kasia Cerekwicka i grupa T.Love. Hale produkcyjne stały otworem, choć w niektórych toczyła się normalna praca. Były rozmaite konkursy, jak bieg z chochlą czy bieg w workach. Sznury autobusów zakładowych kursowały wczoraj pomiędzy Katowicami, Zatorem, Chrzanowem, Libiążem, Oświęcimiem, Bielskiem, Żywcem, Skoczowem, Kętami czy Grodźcem. - Jesteśmy w zakładzie, który mimo kryzysu, całkiem nieźle przędzie - zapewniał dyrektor Arlet.

    Chociaż wczoraj w tyskiej fabryce Fiata nie było widać śladów kryzysu i problemów, na co dzień nie jest tak różowo: kilka dni temu inpektorzy Państwowej Inspekcji Pracy przedstawili wyniki ankiet, jakie przeprowadzili wśród pracowników. Część pracowników przyznała w ich, że czuje, że są poddawani mobbingowi.

    PIP miał jednak do dyspozycji tylko 53 ankiet, podczas gdy załoga liczy ponad 6 tysięcy osób. Dlatego dyrekcja Fiata zapowiedziała przeprowadzenie własnej ankiety w sprawie mobbingu, na większą skalę niż ta PIP-owska.

    - W zależności od wyników tego badania spółka podejmie dalsze działania - mówią lakonicznie szefowie Fiata. I ustami rzecznika Bogusława Cieślara zapewniają, że największym skarbem zakładu są właśnie ludzie. Rzecznik przypomniał także, że zgodnie z obietnicami , które padły podczas kwietniowo-majowych negocjacji, w czerwcu pracownicy dostali 1200 zł podwyżki. Wypłacono również średnio po 1440 zł premii. Do końca roku wszyscy mają dostać jeszcze 1600 zł. - Najlepszym dowodem na to, że w zakładzie nie może być tak źle, jak niektórzy mówią, jest fakt, że 500 osób z naszej załogi to ludzie, którzy się tu znaleźli z polecenia samych pracowników - zapewniali szefowie zakładu.

    To dzięki ich fachowości i zaangażowaniu w rygorystyczny proces wdrażania zasad i metod światowych audytorów WCM (World Class Manufacturing) tyski zakład Fiata może pochwalić się certyfikatem Silver Level (Srebrny Poziom). To drugi europejski zakład Fiata, który ma taki certyfikat. Ma go już zakład w Melfi we Włoszech.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wszystko na temat

      Tychy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 6

      http://w851.wrzuta.pl/audio/73dA2CkneeU/tychy_fiat_blues

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama