Pociąg do kasy

Pociąg do kasy

Adam Daszewski

Dziennik Zachodni

Dziennik Zachodni

Samochodami nie da się jeździć, bo nie ma po czym. Ponieważ nie wszyscy mamy awionetki (wiadomo kryzys), a rzeki spławne nie są (Rawa i Brynica szczególnie), pozostaje transport szynowy.
Niestety tramwaje są na garnuszku samorządów, więc te ostatnie tępią je, jakby miały do czynienia ze świńską grypą. Cała zatem nadzieja w pociągach. Wielkie stado spółek PKP z pociągów żyje, myślałem naiwnie. Nic z tych rzeczy, kolej znowu zlikwidowała kilkadziesiąt dalekobieżnych. Niedługo zostaną jej tylko drezyny dla VIP-ów.

Latem ludzie znowu wsiadają do pociągów przez okna, a one, złośliwe stalowe dżdżownice, i tak są deficytowe. Najwyraźniej PKP zamierza jednak żyć z wynajmowania dworców bezdomnym.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo