Dziennik Zachodni » Wiadomości » Z jaworznickich trucizn będzie prąd

Z jaworznickich trucizn będzie prąd

Data dodania: 2009-09-02 05:00:21 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-09-02 05:00:21

Dziennik Zachodni

Aldona Minorczyk-Cichy

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
 Z jaworznickich trucizn będzie prąd

(© FOT.123RF)

Czy toksyczne odpady można przerobić na węgiel i wykorzystać do produkcji prądu? Choć brzmi to niewiarygodnie, taką instalację opracował inż. Tomaš Ocelka i jego współpracownicy, czescy naukowcy z Instytutu Zdrowia Publicznego w Ostrawie.

Co ważne, teraz pomogą władzom Jaworzna pozbyć się niemal 200 tysięcy ton śmiertelnie groźnych odpadów po produkcji pestycydów w Zakładach Organika-Azot.

W woj. śląskim zapowiada się więc ekologiczne przedsięwzięcie o europejskim wymiarze. Jedna z największych w Europie bomb ekologicznych będzie zlikwidowania przy wykorzystaniu najnowocześniejszej w Europie instalacji.

Na czym polega pomysł Czechów?
∨ Czytaj dalej
Najprościej rzecz ujmując chodzi o "wyrwanie" chloru, który w połączeniu ze związkami organicznymi tworzy bardzo toksyczne substancje. Używa się do tego aktywnego węgla.

- Powstała w tym procesie substancja jest zupełnie nieszkodliwa - wyjaśnia Agnieszka Bartyzel, powiatowy geolog z Jaworzna. To po prostu paliwo, z którego można wyprodukować prąd. Dr Grzegorz Gzyl z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach chwali tę metodę: - Metoda inż. Ocelki została przetestowana laboratoryjnie. Próbki z Jaworzna świetnie się do utylizacji nadają. Zawierają mocno skoncentrowane chemikalia - podkreśla. Dodaje, że ostrawski Instytut to znana i ceniona na świecie placówka naukowa.

O tym jak ważna nie tylko dla woj. śląskiego, ale i dla całej Polski jest likwidacja jaworznickiego składowiska świadczą dane Greenpeace. Według tej organizacji teren wokół zakładów jest skażony pestycydami, metalami ciężkimi (głównie ołowiem) i cyjankami. - Próbki wody z Jaworzna trafiły do naszego laboratorium w Wielkiej Brytanii. Wyniki nie pozostawiły żadnych wątpliwości, że to miejsce jest niezwykle niebezpieczne dla ludzi - podkreśla Łukasz Supergan, koordynator kampanii Greenpeace Polska.
Składowisko odpadów toksycznych w dolinie potoku Wąwolnica jest groźne nie tylko w kraju. Woda wypłukuje trucizny ze składowiska, które trafiają do rzek. Istnieje nawet ryzyko, że chemikalia mogą zatruć państwa całego rejonu Morza Bałtyckiego.
1 2 3 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", środa 30.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Ile czasu spędzasz średnio codziennie w pracy?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.