Będzin: Polichromie z domu modlitwy...

    Będzin: Polichromie z domu modlitwy odzyskają dawną świetność

    Magdalena Nowacka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    W dawnym domu modlitwy przy alei Kołłątaja, którym opiekuje się Fundacja Brama Cukermana, rozpoczęły się prace renowacyjne.
    Prowadzone pod nadzorem konserwatora, obejmują renowację ścian pod kątem zachowanych na nich polichromii. Zajmuje się tym Agnieszka Trzos, specjalistka od renowacji malarstwa ściennego i sakralnego.
    - Nie chcemy jednak zbyt ingerować w to miejsce, które przez kilkadziesiąt lat pełniło rolę zwykłego mieszkania. Jednocześnie oczywiście robimy wszystko, aby je zabezpieczać i chronić przed zniszczeniami - mówi Karolina Jakoweńko, prezeska zarządu Fundacji.


    Najpierw trzeba było podkleić łuszczące się fragmenty polichromii. Jak przyznaje Agnieszka Trzos, ta część prac wymagała wielkiej cierpliwości.
    - Łuska wciąż odpadała, przy najmniejszym dotknięciu. Dlatego musieliśmy najpierw wstrzyknąć w ściany specjalny preparat z alkoholem, który ma właściwości "ściągające" i dzięki któremu fragmenty tak bardzo się już nie kruszyły - tłumaczy konserwatorka.

    Kolejny etap to odkucie wszystkich cementowych łat.
    - Powstały one w miejscu gdzie ktoś np. wprowadzał przewody elektryczne, czy po prostu wbijał gwoździe, chcąc coś zawiesić - wyjaśnia Agnieszka Trzos. Przyznaje, że przy tej okazji odkryto kilka niewielkich fragmentów zakrytych do tej pory malowideł.

    Następnie naniesiono specjalny kit i zajęto się scalaniem kolorystycznym miejsc przez tzw. punktowanie.
    - Robimy to jednak jedynie przy mniejszych fragmentach, większe ubytki zostawiamy jako "świadków zniszczenia" - mówią konserwatorzy.

    Na koniec prac ściany zostaną pokryte środkiem, który wzmocni kolory. Koszt renowacji to 30 tysięcy złotych. Fundacja dostała na to stuprocentowe dofinansowanie śląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Prace potrwają do końca października.

    Dom modlitwy w Bramie Cukermana powstał najprawdopodobniej pod koniec lat 20. lub na początku 30. XX wieku. Został ufundowany przez właściciela kamienicy Nuchima Cukermana. Przez ponad 60 lat było to zwykłe mieszkanie. Od dwóch lat można jednak już oglądać zabytkowe polichromie, które przez kilkadziesiąt lat były zamalowane.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo