Lubliniec, Witnica: Smutek w koszarach po śmierci...

Lubliniec, Witnica: Smutek w koszarach po śmierci spadochroniarza

Bartłomiej Romanek

Dziennik Zachodni

Dziennik Zachodni

Spadochronowym skokiem na weselu kolegi żołnierz z Lublińca nie naruszał przepisów. Jutro badaniem tragicznego wypadku podczas wesela w Witnicy zajmie się komisja do spraw wypadków lotniczych.
Dziś w nocy w gorzowskim szpitalu zmarł 30-letni żołnierz lublinieckiego 1. Pułku Specjalnego Komandosów. Mężczyzna pojechał do Witnicy, w województwie lubuskim, na wesele kolegi. Chciał uświetnić przyjęcie w niebanalny sposób i skoczyć na spadochronie z motolotni. Komandos skoczył, ale spadochron z nieznanych, jak na razie, przyczyn się nie otworzył. Mężczyzna spadł na ziemię. Do gorzowskiego szpitala trafił w stanie krytycznym. Lekarze kilka godzin bezskutecznie walczyli o jego życie.

W lublinieckim pułku w niedzielne popołudnie panował smutek. Żołnierz, który zginął, służył w wojsku od 1999 roku, był doświadczonym spadochroniarzem.

- Potwierdzam, że był to nasz żołnierz - mówi nam mjr Mariusz Jakubowski, oficer prasowy lublinieckiej jednostki. - W tej chwili trudno mi cokolwiek powiedzieć na temat wypadku, bo nie znamy jeszcze żadnych szczegółów.

Major Jakubowski tłumaczy, że nie ma żadnych przepisów, które zabraniałyby zawodowym żołnierzom skakać ze spadochronu poza służbą.

- Pytanie, czy żołnierze powinni skakać poza jednostką jest zasadne, ale nie ma w tej kwestii żadnych ograniczeń. Z drugiej strony spadochroniarstwo to często dla komandosów nie tylko praca, ale i pasja. Dlatego dodatkowo trenują w różnych aeroklubach, w ten sposób podnosząc swoje umiejętności, co jest korzystne dla jednostki - dodaje Jakubowski.

Jutro ma zostać powołana w Gorzowie Wielkopolskim komisja ds. wypadków lotniczych, która zbada okoliczności tragedii. - Miejsce wypadku zostało zabezpieczone przez policję, teraz dochodzenie przeprowadzą eksperci z Komisji. Więcej szczegółów będzie znanych w ciągu kilku najbliższych dni - mówi Justyna Migdalska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
czy żołnierze powinni skakać poza jednostką

no name (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 15 / 17

... a czy jeśli na zawodach w darta zginę od lotki albo w czasie wycieczki rowerowej ulegnę jakiemuś wypadkowi to wszystkim żołnierzom zabroni się grać w darta i jeździć na rowerze??!! Bądźmy...rozwiń całość

... a czy jeśli na zawodach w darta zginę od lotki albo w czasie wycieczki rowerowej ulegnę jakiemuś wypadkowi to wszystkim żołnierzom zabroni się grać w darta i jeździć na rowerze??!! Bądźmy poważni!!! Wypadki chodzą po ludziach. Żal i smutek po spadochroniarzu pozostanie ale widać tak mu było pisane.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo