W gliwickim Oplu też mają być zwolnienia

    W gliwickim Oplu też mają być zwolnienia

    Beata Sypuła

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Dzisiaj z Brukseli wracają dwaj przedstawiciele gliwickiego zakładu General Motors. Związkowcy - Mirosław Rzeźniczek i Robert Potempa - obradowali z innymi kolegami w ramach Europejskiej Rady Zakładowej o przyszłości Opla.
    Związkowcy usztywniają swoje stanowisko w sprawie redukcji zatrudnienia i przemieszczania produkcji. W tej sytuacji do przejęcia firmy przez kanadyjsko-rosyjskie konsorcjum w ogóle może nie dojść.
    Jak wiadomo konsorcjum Magna i rosyjski Sbierbank, czyli nowi inwestorzy w Oplu, zamierzają zlikwidować prawie 11 tys. miejsc pracy. Najwięcej - w Niemczech.

    - Poinformowano także o likwidacji 181 miejsc pracy w Gliwicach - mówi nam Tadeusz Owczarek, wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Komisji NSZZ "S" w gliwickiej fabryce GM.

    Związkowcy odbyli całą turę spotkań. Od wtorku do wczoraj w Brukseli debatowała na ten temat Europejska Rada Zakładowa, a związkowcy niemieccy spotkali się w tej sprawie na poufnych rozmowach z dyrekcją Magny. W przyszłym tygodniu wiceprzewodniczący Potempa rusza na obrady ERZ do niemieckiego Ruesselsheim. Koncepcja konsorcjum Magny-Sbierbanku jest podważana także przez rząd brytyjski. Komisja Europejska otrzymała już jego wniosek o sprawdzenie, czy warunki przejęcia Opla to faktycznie najlepsze rozwiązanie.

    Także w Polsce plany kanadyjsko-rosyjskich inwestorów budzą co najmniej zdziwienie. W tej chwili w Gliwicach codziennie produkowanych jest pilotażowo kilka sztuk astry czwartej generacji, docelowo dla produkcji 215 tys. sztuk "czwórki" miałaby zostać uruchomiona trzecia zmiana. Zwolnienia oznaczałyby, że nie byłoby z kim prowadzić produkcji w ramach już istniejącej drugiej zmiany.

    - W tej chwili mamy zatrudnionych 2,5 tys. osób pracujących na dwie zmiany. Prowadzimy pilotażową produkcję astry czwartej generacji i w listopadzie chcemy ruszyć z oficjalną produkcją. Być może uruchomimy trzecią zmianę, a wówczas będziemy zatrudniać dodatkowych ludzi, a nie ich zwalniać - mówi Przemysław Byszewski, dyrektor ds. PR General Motors Poland.

    Dziś dla General Motors Manufacturing Poland w Gliwicach pracuje 20 tysięcy osób z firm dostarczających najróżniejsze elementy. Ograniczenie produkcji oznaczałoby poważne kłopoty dla wielu firm.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama