Ludzie bili się o bielskie dukaty

Ludzie bili się o bielskie dukaty

Wanda Then

Dziennik Zachodni

Dziennik Zachodni

Takiego zainteresowania pierwszym lokalnym dukatem z Reksiem nikt się nie spodziewał. Dwa punkty sprzedaży, przygotowane z okazji wejścia dukata do emisji, okazały się niewystarczające.
Dochodziło do ostrych kłótni, a nawet rękoczynów. Interweniować musiała straż miejska. Najgorzej było przy moście na rzece Białej, obok figurki Reksia, gdzie odbyła się oficjalna uroczystość wejścia dukata do obiegu. W kilkusetmetrowej kolejce stali głównie starsi mieszkańcy miasta, dla których lokalny dukat ma wartość sentymentalną. Wiele osób przyciągnęły informacje o tym, że 1 białka (bo taką nazwę nosi bielski dukat), którą kupić można za 1 zł już ma wartość rynkową 13 zł.

- To skandal. Dlaczego nie zorganizowano większej ilości stoisk? - zastanawiała się Janina Matlak, która nad Białą przyszła z wnukiem, by kupić dukata na pamiątkę.

Chwilę wcześniej przewodniczący Rady Miejskiej Jarosław Klimaszewski powiedział nam, że dukat to kolejny pomysł na to, by w Bielsku było ciekawiej dla mieszkańców i turystów. Dla tych, którzy w piątek stali w kolejce rzeczywiście było ciekawie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo