Pszczoły giną, miodu nie ma

    Pszczoły giną, miodu nie ma

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ponad 600 ton miodu rocznie produkowano jeszcze do niedawna na Śląsku, gdzie istnieje największy wojewódzki związek pszczelarzy w Polsce, liczący dwa tysiące osób.
    W tym roku pszczelarze zebrali prawie o połowę mniej miodu niż zwykle. Hodowcy biją na alarm. W ubiegłym roku zginęło około 1,5 tys. rodzin pszczelich. Pszczelarze najbardziej obawiają się początku października. Wówczas ginie najwięcej owadów.

    - Znikają. Z dnia na dzień ule pustoszeją. Nie ma nawet martwych osobników. Badają to naukowcy z całego świata - mówi Zbigniew Binko, prezes Śląskiego Związku Pszczelarzy w Katowicach.

    Według Piotra Tomali, pszczelarza z podraciborskiej Kobyli, sytuację pogarszają opryski stosowane przez rolników w ciągu dnia. Dlatego tamtejsi hodowcy spotykają się z rolnikami i ustalają, kiedy i jakie środki stosować, by nie zaburzać rytmu dnia pszczelich rodzin. - Rolnicy stosują na polach chemię. Opryskują ścierniska, żeby nie rosły chwasty. Owady mają przez to inny zapach i nie są wpuszczane do ula - mówi Tomala.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama